68 lat temu władze komunistyczne wykonały wyrok śmierci na mjr. Dekutowskim ps. Zapora

fot. Wikimedia Commons
68 lat temu, 7 marca 1949 roku w więzieniu na warszawskim Mokotowie władze komunistyczne wykonały wyrok śmierci na mjr. Hieronimie Dekutowskim ps. Zapora - żołnierzu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, cichociemnym, legendarnym dowódcy oddziałów partyzanckich AK i WiN.




Hieronim Dekutowski urodził się 24 września 1918 r. w Dzikowie pod Tarnobrzegiem. Jego ojciec był rzemieślnikiem, należał do PPS. Od dziecka wychowywany był w atmosferze patriotyzmu. Jeden z jego starszych braci walczył w wojnie polsko-sowieckiej.

 

W 1930 r. ukończył szkołę powszechną w Tarnobrzegu, później był uczniem tarnobrzeskiego Państwowego Gimnazjum i Liceum im. Hetmana Jana Tarnowskiego. W 1934 r. wstąpił do harcerstwa. Od 1938 r. był przybocznym hufcowego. Należał do Sodalicji Mariańskiej oraz szkolnego hufca Przysposobienia Wojskowego.

 

W 1939 r. uzyskał świadectwo dojrzałości. Jesienią zamierzał podjąć studia we Lwowie.

 

Po wybuchu wojny we wrześniu 1939 r. wyjechał do Lwowa. Jako ochotnik przyłączył się do jednostek WP i walczył z Niemcami w Galicji Wschodniej. 17 września 1939 r. przekroczył granicę polsko-węgierską. Na Węgrzech został internowany.

 

Po ucieczce z obozu dotarł do Francji, gdzie wstąpił do Armii Polskiej. Skierowano go do 4. pp. w 2. Dywizji Strzelców Pieszych. W marcu 1940 r. uzyskał awans na stopień st. strz. Od maja do czerwca tego roku był słuchaczem Szkoły Podchorążych Piechoty w Coëtquidan.

 

Po kapitulacji Francji został ewakuowany razem ze swoją jednostką do Wielkiej Brytanii. W styczniu 1941 r. otrzymał przydział do I Brygady Strzelców.

 

W marcu 1941 r. ukończył z wyróżnieniem Szkołę Podchorążych Piechoty. Następnie przydzielono go do plutonu czołgów w 3 batalionie I Brygady Strzelców.

 

W 1942 r. jako ochotnik zgłosił się do służby w specjalnej formacji cichociemnych, która miała prowadzić działania dywersyjne na terenie okupowanej Polski. Po zdaniu egzaminów w marcu 1943 r. został zaprzysiężony, przyjmując pseudonimy „Zapora” i „Odra”. Awansowany do stopnia kpr. pchor. rozpoczął służbę w Sekcji Szkolnej Ośrodka Radiowego Sztabu Naczelnego Wodza.

 

Do Polski zrzucony został w okolicach Wyszkowa w nocy z 16 na 17 września 1943 r. Po przedostaniu się do Warszawy przydzielono go do Kedywu Okręgu AK Lublin. W październiku 1943 r. uzyskał awans na stopień ppor. rez.

 

Początkowo był członkiem oddziału Tadeusza Kuncewicza „Podkowy”, działającego na Zamojszczyźnie. Później został dowódcą 4 komp. 9. pp. w Inspektoracie Rejonowym AK Zamość. Wraz ze swoim oddziałem uczestniczył w działaniach mających na celu obronę wysiedlanej przez Niemców ludności Zamojszczyzny.

 

W styczniu 1944 r. mianowano go szefem Kedywu w Inspektoracie Rejonowym AK Lublin-Puławy. Jednocześnie stał na czelne oddziału dyspozycyjnego Kedywu.

 

Jak podaje Adam F. Baran w biogramie H. Dekutowskiego zamieszczonym w „Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956. Słownik biograficzny” od stycznia do lipca 1944 r. jego oddział partyzancki (OP 8) samodzielnie oraz wspólnie z oddziałem ppor. Mariana Sikory przeprowadził 83 akcje bojowe i dywersyjne.

 

Podczas akcji „Burza” w Okręgu AK Lublin jego grupa ochraniała sztab Komendy Okręgu, który pozostał w konspiracji po wkroczeniu na Lubelszczyznę wojsk sowieckich.

 

Pod koniec lipca 1944 r., zgodnie z rozkazami otrzymanymi od dowództwa, rozwiązał swoją kompanię. Ukrywał się w Puławach, Lublinie i Tarnobrzegu.

 

W sierpniu 1944 r. ponownie zebrał swoich żołnierzy i na ich czele podjął nieudaną próbę przedostania się na pomoc walczącym w stolicy powstańcom. Oddział ponownie rozformowano.

 

Dr Maciej Korkuć w artykule poświęconym H. Dekutowskiemu tak przedstawiał ówczesne położenie oddziału: „Okres terroru NKWD i formacji podległych PKWN żołnierze +Zapory+ przetrwali w konspiracji. Olbrzymia skala represji, zwielokrotnionych jesienią 1944 r., przynosiła coraz większe straty – ludzi aresztowano, wywożono i mordowano. Coraz więcej było ludzi +spalonych+, niemających możliwości powrotu do domów. Ponieważ siły komunistyczne kontynuowały akcje pacyfikacyjne, pojawiła się konieczność dokonywania akcji odwetowych i likwidacji szczególnie gorliwych funkcjonariuszy nowej władzy”. („Siedem wyroków śmierci dla +Zapory+” - Biuletyn IPN nr 1-2, styczeń-luty 2008).

 

W styczniu 1945 r. „Zapora” nawiązał kontakt z Komendą Okręgu AK Lublin i stanął na czele grupy dywersyjnej prowadzącej akcje odwetowe przeciwko NKWD, UB i MO. Na początku lutego 1945 r. uciekając przed obławą zorganizowaną przez grupę operacyjną NKWD i UB we wsi Wały pow. Kraśnik został poważnie ranny w nogę. Wraz ze swoim oddziałem wycofał się za San.

 

Wiosną 1945 r. nadal prowadził akcje wymierzone przeciwko aparatowi władzy komunistycznej.

 

W kwietniu 1945 r. wspólnie z oddziałami ppor. Tadeusza Kuncewicza „Podkowy” i Tadeusza Borkowskiego „Mata” opanował Janów Lubelski, uwalniając z miejscowego więzienia UB kilkunastu więźniów. W maju tego roku zajął posterunek MO w Bełżycach oraz w Urzędowie.


W czerwcu 1945 r. rozkazem Delegatury Sił Zbrojnych uzyskał stopień majora i stanął na czele oddziałów walczących w Inspektoracie Lublin DSZ.

 

Na przełomie sierpnia i września 1945 r. na rozkaz dowództwa rozwiązał podległe mu oddziały. Następnie ukrywał się w swoich rodzinnych stronach.

 

W październiku 1945 r. wraz z grupą swoich podkomendnych podjął nieudaną próbę przedostania się na Zachód. Nielegalnie przekroczył granicę z Czechosłowacją i dotarł do Pragi. Tam jednak w związku z aresztowaniem większości członków grupy i odmową udzielenia pomocy ze strony ambasady amerykańskiej podjął decyzję o powrocie do kraju.

 

Jesienią 1945 r. objął funkcję dowódcy dywersji i komendanta oddziałów partyzanckich przy Inspektoracie WiN Lublin.

 

Na przełomie 1945 i 1946 r. organizował akcje dywersji i samoobrony na obszarze woj. lubelskiego, rzeszowskiego oraz kieleckiego.

 

Jak pisał Adam F. Baran: „Do listopada 1946 r. oddziały z jego zgrupowania podejmowały walkę z grupami pościgowymi UB i KBW; przeprowadzały także akcje przeciwko wsiom, w których komuniści mieli znaczne wpływy. Po wyborach parlamentarnych i ogłoszeniu amnestii z lutego 1947 r. ujawnił oddziały +Jadzinka+ (Tadeusza Skraińskiego), +Samotnego+ (Stanisława Jasińskiego) i +Rysia+ (Stanisława Łukasika); z czasem zaprzestał tej akcji, ponieważ wielu żołnierzy – mimo gwarancji amnestii – aresztowano. Od tego czasu, razem ze swoim zwierzchnikiem, Władysławem Siłą-Nowickim, prowadził na szczeblu Inspektoratu WiN pertraktacje z wysokimi funkcjonariuszami MBP i KBW na temat warunków ujawnienia się pozostałych w konspiracji oddziałów (jednym z nich było uwolnienie aresztowanych żołnierzy AK-WiN)”.

 

W czerwcu 1947 r. zaprzestał akcji zbrojnych i ujawnił się.

 

We wrześniu 1947 r. wydał swój ostatni rozkaz i przekazał dowództwo kpt. Zdzisławowi Brońskiemu ps. Uskok.

 

Zagrożony aresztowaniem wspólnie z grupą swoich podkomendnych oraz Inspektorem Inspektoratu Lubelskiego WiN Władysławem Siłą-Nowickim podjął kolejną próbę ucieczki na Zachód. Zorganizowany wyjazd i przerzut za granicę był najprawdopodobniej prowokacją UB. Wszyscy jego uczestnicy zostali aresztowani pomiędzy 15 a 17 września 1947 r. w okolicach Nysy.

 

Mjr Dekutowski po przewiezieniu go do więzienia MBP na warszawskim Mokotowie poddany został brutalnemu śledztwu, które trwało od września 1947 r. do czerwca 1948 r.

 

3 listopada 1948 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie rozpoczęła się niejawna rozprawa - na ławie oskarżonych obok mjr Dekutowskiego i jego sześciu podkomendnych zasiadł Władysław Siła-Nowicki.

 

Składowi sędziowskiemu przewodniczył mjr Józef Badecki, będący wcześniej m.in. członkiem zespołu sędziowskiego WSR, który skazał na śmierć rotmistrza Witolda Pileckiego.

 

15 listopada 1948 r. zapadły wyroki. Wobec mjr Dekutowskiego sąd orzekł siedmiokrotną karę śmierci. Pozostałych oskarżonych również skazano na śmierć.

 

W uzasadnieniu wyroku stwierdzono m.in.: „Upadające i przeżyte klasy społeczne nie rezygnują dobrowolnie ze swego przodującego stanowiska. Opierają się, walczą, wykorzystując wszystkie dostępne sobie środki bez względu na ich ocenę prawną i moralną. Raz jeszcze słuszność tej zasady potwierdziły wyniki przewodu sądowego w sprawie Władysława Nowickiego i dalszych współoskarżonych, członków reprezentantów wstecznych sił z pod znaku nielegalnych sił z pod znaku nielegalnych związków +AK+ i +WiN+. Zbankrutowana reakcja polska przegrawszy w okresie międzywojennym i w okresie drugiej wojny światowej ostatecznie wszystkie swe atuty w walce ze zwycięskim naporem postępu społecznego, reprezentowanego w dobie dzisiejszej przez Polskę Demokracji Ludowej, nie wahała się nadać w swej polityce formy wyjątkowo brutalne, pragnąc przez masowe mordy, terror, dywersje i grabież, opanować znaczniejsze tereny kraju i uzyskać atut do dalszej gry politycznej na płaszczyźnie międzynarodowej”.

 

Prośby o łaskę napisane przez niego i jego matkę zostały odrzucone przez Bolesława Bieruta.

 

Na przełomie stycznia i lutego 1949 r. osadzony w celi śmierci wraz z innymi więźniami przygotowywał ucieczkę. O jej planie powiadomił władze więzienia jeden z więźniów kryminalnych.

 

Mjr Dekutowski został skatowany (połamano mu kończyny i wybito wszystkie zęby), a następnie osadzony w karcerze, gdzie przebywał do egzekucji.

 

7 marca 1949 r. w więzieniu MBP na warszawskim Mokotowie władze komunistyczne wykonały na nim karę śmierci.

 

Tego samego dnia straceni zostali również jego podkomendni: kpt. Stanisław Łukasik „Ryś”, ppor. Roman Groński „Żbik”, ppor. Jerzy Miatkowski „Zawada”, ppor. Edmund Tudruj „Mundek”, Tadeusz Pelak „Junak” i Arkadiusz Wasilewski „Biały”.

 

Jako jedyny ze skazanych przeżył Władysław Siła-Nowicki, któremu karę śmierci zamieniono na dożywocie (więzienie opuścił w grudniu 1956 r.).

 

Hieronim Dekutowski odznaczony był m.in. Krzyżem Walecznych (1945) oraz pośmiertnie na obczyźnie Krzyżem Orderu Virtuti Militari (1964).

 

Wyrok wydany na niego przez władze komunistyczne został unieważniony w maju 1994 r. decyzją Sądu Wojewódzkiego w Warszawie.

 

5 marca 2008 r. Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie mjr Dekutowskiego „Zaporę” i jego sześciu żołnierzy straconych wraz z nim Orderami Odrodzenia Polski.

 

W Marcu 2017 r. mjr Hieronim Dekutowski ps. Zapora, płk Łukasz Ciepliński ps. Pług, i płk Władysław Liniarski ps. Mścisław zostali patronami pierwszych trzech brygad nowego rodzaju sił zbrojnych - Wojsk Obrony Terytorialnej. Brygady przejmą tradycje jednostek, które w ramach antykomunistycznego i antysowieckiego podziemia zbrojnego walczyły na tych terenach, gdzie obecnie formowane są brygady WOT.

 

Patronem 2 Brygady Obrony Terytorialnej w Lublinie został mjr Hieronim Dekutowski ps. Zapora, cichociemny, dowódca oddziałów partyzanckich AK, Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj i WiN, zamordowany przez komunistyczną bezpiekę i zidentyfikowany lata później po ekshumacjach na warszawskich Powązkach. Brygada otrzymała nazwę wyróżniającą "Lubelska" i przejęła tradycje 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, 8 i 9 pułku piechoty Legionów AK oraz lubelskiego okręgu WiN. Jednostka jako jedyna otrzymała w środę także odznakę pamiątkową, nawiązującą do odznaki 27 WDP AK, z herbem Lublina i skrzyżowanymi karabinkami MSBS, które mają być symbolem lekkiej piechoty.

 

Patronem 1 Brygady Obrony Terytorialnej w Białymstoku został płk Władysław Liniarski, ps. Mścisław, a patronem 3 Brygady Obrony Terytorialnej w Rzeszowie został płk Łukasz Ciepliński ps. Pług.



Autor: PJ

Źródło: PAP

9:42 7 marca 2017








Popularne

Sama dokonała aborcji. Wszystko pokazała na Instagramie…

Zmarł znany polski aktor

Juncker chciał pocałować nowego kanclerza Austrii!…

Dziennikarka Polsatu ma raka. "Wrócę jak tylko…

Naukowcy w szoku, Rosjanie przerażeni, a Kreml milczy!…


To nie żart! We Francji dali dziecku na imię... "Dżihad"

To nie żart! We Francji dali dziecku na imię... "Dżihad"

Opinie
Trzeba się bić, ale w piersi!

Rafał A. Ziemkiewicz

Trzeba się bić, ale w piersi!

Pomysł prezydenta dobry, ale czy realny w atmosferze…
O wyższości Kukiza nad Kaczyńskim

Rafał A. Ziemkiewicz

O wyższości Kukiza nad Kaczyńskim

Mglista przyszłość Niemców i Niemiec
Co charakteryzuje właścicieli polskich klubów? Brak…
Problemy PiS-u z Niemcami

Daniel Wójcik

Problemy PiS-u z Niemcami

Schönlanke

Przemysław Piasta

Schönlanke

Wrześniowa parówka i Rafał Ziemkiewicz
Kraj
Wnuk Wałęsy oskarżony o naruszenie nietykalności…

Wnuk Wałęsy oskarżony o naruszenie nietykalności…

2 maja w tych sklepach będą utrudnienia w zakupach.…

2 maja w tych sklepach będą utrudnienia w zakupach.…

Chińczycy chcą zainwestować w priorytetowy projekt…

Chińczycy chcą zainwestować w priorytetowy projekt…

Chcesz sprawdzić punkty karne? Policja ostrzega!

Chcesz sprawdzić punkty karne? Policja ostrzega!

Odlot Frasyniuka! "Macie wyjść na ulice"

Odlot Frasyniuka! "Macie wyjść na ulice"

Wreszcie rozebrano nielegalny pomnik UPA

Wreszcie rozebrano nielegalny pomnik UPA

Zdradzona żona posła PiS domaga się „reżimu moralnego”…

Zdradzona żona posła PiS domaga się „reżimu moralnego”…

Kukiz przeznaczy zwrot kosztów na działalność charytatywną

Kukiz przeznaczy zwrot kosztów na działalność charytatywną

Rząd rozpatrzy pomysł Liroya. "Jedna tablica…

Rząd rozpatrzy pomysł Liroya. "Jedna tablica…

Morawiecki konkretnie podsumował TVN! Zobaczcie sami…

Morawiecki konkretnie podsumował TVN! Zobaczcie sami…

Europejski Instytut Dziedzictwa Zagłady żąda od…

Europejski Instytut Dziedzictwa Zagłady żąda od…

Dramatyczny wypadek w Warszawie! Nie żyje trzyletnie…

Dramatyczny wypadek w Warszawie! Nie żyje trzyletnie…

Świat
Uzbrojony mężczyzna wziął zakładników w centrum…

Uzbrojony mężczyzna wziął zakładników w centrum…

Były piłkarz Juventusu Turyn i reprezentacji Włoch…

Były piłkarz Juventusu Turyn i reprezentacji Włoch…

Masa reklamuje "Mafia Catering". Menu restauracji…

Masa reklamuje "Mafia Catering". Menu restauracji…

Szwedzcy naukowcy dowodzą, że wikingowie byli...wyznawcami…

Szwedzcy naukowcy dowodzą, że wikingowie byli...wyznawcami…

To włoskie miasteczko zapłaci Wam, jeżeli w nim…

To włoskie miasteczko zapłaci Wam, jeżeli w nim…

Zaskakujący krok hiszpańskiego rządu! Co teraz zrobią…

Zaskakujący krok hiszpańskiego rządu! Co teraz zrobią…

Seria krwawych ataków w Niemczech! Trwa policyjny…

Seria krwawych ataków w Niemczech! Trwa policyjny…

Zaskakujący apel lekarzy! Zachęcają, aby w autobusie...nie…

Zaskakujący apel lekarzy! Zachęcają, aby w autobusie...nie…

Sama dokonała aborcji. Wszystko pokazała na Instagramie…

Sama dokonała aborcji. Wszystko pokazała na Instagramie…

Premier May wystosowała list do emigrantów. Czy Polacy…

Premier May wystosowała list do emigrantów. Czy Polacy…

Juncker chciał pocałować nowego kanclerza Austrii!…

Juncker chciał pocałować nowego kanclerza Austrii!…

Naukowcy w szoku, Rosjanie przerażeni, a Kreml milczy!…

Naukowcy w szoku, Rosjanie przerażeni, a Kreml milczy!…

PZM TV
Historia i Kultura
Brytyjczycy ukrywali ten makabryczny film przez 70…

Brytyjczycy ukrywali ten makabryczny film przez 70…

W Krakowie zmarła wybitna artystka. Była nazywana…

W Krakowie zmarła wybitna artystka. Była nazywana…

Batman Adventures nr 27 ,,Survivor Syndrome" -…

Batman Adventures nr 27 ,,Survivor Syndrome" -…

Przy "Sklepiku z marzeniami"

Przy "Sklepiku z marzeniami"

Tu stał "Pałacyk Michla" z powstańczej…

Tu stał "Pałacyk Michla" z powstańczej…

Uroczystości 75-lecia NSZ w Warszawie

Uroczystości 75-lecia NSZ w Warszawie

"Persepolis" - okno literackie Marty Cywińskiej…

"Persepolis" - okno literackie Marty Cywińskiej…

71 lat temu skazano Danutę Siedzikównę "Inkę".…

71 lat temu skazano Danutę Siedzikównę "Inkę".…

"Cmętarz zwieżąt" - okienko literackie…

"Cmętarz zwieżąt" - okienko literackie…

153 rocznica urodzin Romana Dmowskiego. Pamiętajmy…

153 rocznica urodzin Romana Dmowskiego. Pamiętajmy…

"Ciemności skryją ziemię" - zobaczcie,…

"Ciemności skryją ziemię" - zobaczcie,…

CUDOWNY BILLY – okno literackie Marty Cywińskiej…

CUDOWNY BILLY – okno literackie Marty Cywińskiej…