Lublin: Tajne listy pisane moczem z obozu Ravensbrueck przekazane muzeum

Bundesarchiv Bild 183-1985-0417-15, Ravensbrückfot. Wikimedia Commons
Kolekcja 27 pisanych moczem tajnych listów lubelskich więźniarek niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrueck trafiła do Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem” w Lublinie. Zostaną poddane pracom konserwatorskim.



„To jest kolekcja wyjątkowa i unikalna. To listy tajne, pisane atramentem sympatycznym, czyli moczem” – powiedziała kierowniczka Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem” Barbara Oratowska.

 

Listy przekazała rodzina polskiej więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrueck Krystyny Czyż–Wilgat. W kolekcji znajduje się 27 listów z lat 1943-44, wysłanych z tego obozu do Lublina.

 

Do przekazania tajnych informacji o sobie i sytuacji w obozie więźniarki wykorzystały technikę atramentu sympatycznego. Polega ona na zapisywaniu treści substancją bezbarwną lub tracącą barwę po krótkim czasie. Aby tę ukrytą wiadomość odczytać, należy ją wywołać np. przez podgrzanie.

 

Jak tłumaczy Oratowska, do tej techniki potrzebny był płyn o odczynie kwaśnym, więc więźniarki wykorzystywały własny mocz. „Pisano cieniutkim lipowym patyczkiem. Do pisania była wyznaczona Krystyna Czyż, bo miała piękny charakter pisma” – powiedziała Oratowska.

 

12 listów z tej kolekcji to listy pisane na wewnętrznych stronach oznakowanych kopert do listów obozowych. Na kopertach tych widnieją stemple cenzury obozowej. Włożone w nie listy były czytane przez władze obozowe, dlatego – jak powiedziała Oratowska - treść większości listów oficjalnych jest banalna i sztampowa, ale i tam więźniarki umieszczały zaszyfrowane informacje.

 

Pozostałe listy w kolekcji, nazywane „lewymi”, były wysłane spoza obozu. Jako nadawcy tych listów widnieją różne osoby z Niemiec, których adresy więźniarki same wyszukiwały. Listy „lewe” były wynoszone z obozu przez więźniarki, które pracowały poza obozem i wrzucane do skrzynek pocztowych. Adresatami były różne osoby w Lublinie – rodzina, przyjaciele więźniarek.

 

Tajne listy moczem pisano głównie na wewnętrznych stronach kopert, ale też na odwrocie oficjalnego listu lub między linijkami tekstu oficjalnego listu, napisanego ołówkiem. Listy, które przyszły od więźniarek z Ravesbrueck, prasowano żelazkiem, a wtedy zapis moczem nabierał brunatnej barwy i stawał się czytelny.

 

Zaszyfrowaną informację o liście napisanym moczem Krystyna Czyż zawarła w oficjalnym liście do brata. Przypomniała mu, jak czytali razem „Szatana z siódmej klasy” Kornela Makuszyńskiego. Główny bohater tej powieści pisze list, w którym pierwsze linijki tekstu tworzą wiadomość. W podobny sposób Krystyna Czyż zaszyfrowała słowa: list, mocz.

 

Oratowska powiedziała, że na pomysł pisania listów moczem wpadła Nina Iwańska. Więźniarki w styczniu 1943 r. chciały przekazać bliskim informacje, iż są w obozie poddawane eksperymentom medycznym. „Jako żywe dowody tych eksperymentów wiedziały, że mogą być zlikwidowane, dlatego chciały te informacje przekazać do Lublina, skąd pochodziły” – dodała Oratowska.

 

W ten sposób więźniarki przekazały m.in. listę 74 kobiet z transportu lubelskiego poddawanych w Ravensbrueck eksperymentom medycznym. Później pisały też o innych sprawach - o warunkach panujących w obozie, o transportach, które do niego przywożono.

 

Nie wiadomo jeszcze, czy i kiedy tajna korespondencja z Ravensbrueck będzie udostępniona zwiedzającym. Oratowska powiedziała, że muzeum chce najpierw pozyskać fundusze na prace konserwatorskie. „Niektóre koperty są w świetnym stanie, świetnie widać, co jest napisane, ale inne wymagają natychmiastowej konserwacji” – zaznaczyła.

 

Niemiecki obóz koncentracyjny dla kobiet w Ravensbrueck funkcjonował w latach 1939-45. Przeszło przezeń ok. 132 tys. kobiet z różnych krajów Europy. Ponad 90 tys. nie przeżyło - zostały zamordowane, zmarły w wyniku głodu, chorób lub dokonywanych na nich eksperymentów medycznych. Wśród więzionych w Ravensbrueck kobiet było 30-40 tys. Polek. Obóz przeżyło ok. 8 tys. polskich więźniarek. W podobozach Ravensbrueck umieszczono także ok. 20 tys. mężczyzn i ok. tysiąca dziewcząt.

 

Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem” w Lublinie jest oddziałem Muzeum Lubelskiego i mieści się w celach byłego aresztu gestapo w Lublinie. Obecnie w Muzeum Martyrologii prowadzony jest remont, placówka jest nieczynna do odwołania.



Autor: PJ

Źródło: PAP

7:57 8 lutego 2017








Prezydent Duda gasi posłankę .Nowoczesnej! Ale riposta!

Opinie

Krzysztof Gędłek

Wolność na czwartego czerwca

Emil Osławski

Nadgościnność

Przemysław Stolarski

Nacjonalizm (nie)skompromitowany

Kraj

Wnuk Wałęsy oskarżony o naruszenie nietykalności…

2 maja w tych sklepach będą utrudnienia w zakupach.…

Chińczycy chcą zainwestować w priorytetowy projekt…

Chcesz sprawdzić punkty karne? Policja ostrzega!

Odlot Frasyniuka! "Macie wyjść na ulice"

Wreszcie rozebrano nielegalny pomnik UPA

Zdradzona żona posła PiS domaga się „reżimu moralnego”…

Kukiz przeznaczy zwrot kosztów na działalność charytatywną

Rząd rozpatrzy pomysł Liroya. "Jedna tablica…

Morawiecki konkretnie podsumował TVN! Zobaczcie sami…

Europejski Instytut Dziedzictwa Zagłady żąda od…

Dramatyczny wypadek w Warszawie! Nie żyje trzyletnie…

Świat

Katastrofa polskiego śmigłowca!? Media donoszą o…

ABSURD! Belgijska policja wypuściła sprawców zamachu…

Niebywałe! Kanadyjski snajper pobił rekord w strzelaniu…

Dodatkowe 150 mln euro dla gmin, które przyjmą migrantów!

Orban stanowczo! "Nie będzie zgody z sprawie…

Znamy tożsamość zamachowców z Brukseli! Nie zgadniecie…

Oficjalna deklaracja Schetyny w Brukseli: "PO…

Trump spełnia obietnicę i gasi lewicę! Mur na granicy…

Francja: kierowcy autobusów w Nantes założyli...…

SKANDAL! Premier Kanady: "Chrześcijanie są najgorszą…

Ewakuacja międzynarodowego lotniska w USA! Nożownik…

Dwie polskie wódki wśród najlepszych na świecie!…

PZM TV
Historia i Kultura

225 lat temu król Stanisław August ustanowił Virtuti…

Ukraina blokuje prace IPN na jej terytorium. Czego…

Generał, który nosił legendę żołnierza walczącego…

Czas honoru....minął? - okienko literackie Marty…

Wojsko Polskie stanęło w obronie porwanej przez Sowietów…

Zmarła 65 lat temu. Polka i pierwsza kobieta, która…

„KAIN BYŁ KOBIETĄ” - OKNO LITERACKIE MARTY CYWIŃSKIEJ…

Na Łączce, gdzie IPN poszukuje ofiar komunizmu, odkryto…

44 lata temu w Bielsku-Białej rozpoczęto produkcję…

Mocne słowa ministra Dziedziczaka! "Niemcy kłamią…

W Rzymie tętni niepokój, czyli “Sprzysiężenie…

Mocne słowa prezesa IPN ws. marginalizacji rtm. Pileckiego!…