2 lata szukała swego psa. Chwila spotkania wzrusza do łez! [WIDEO]

Na początku czerwca ukraińscy wolontariusze wzięli pod swoje skrzydła wychudzonego i bardzo zaniedbanego psa. Nie trudno było zgadnąć, że życie czworonoga było codzienną walką o przetrwanie. Opiekunowie pragnęli znaleźć mu ciepły, kochający dom. Nie wiedzieli jeszcze, że jest ktoś, kto każdego dnia wypatruje swojego puszystego przyjaciela i ma nadzieję na ponowne spotkanie.

 

W mediach społecznościowych opublikowano zdjęcie czworonoga i zamieszczono informację o adopcji.

 

„Początkowo obawialiśmy się, że to mało prawdopodobne, aby on wzbudził wśród ludzi duże zainteresowanie. Po publikacji zdjęcia byliśmy jednak miło zaskoczeni. Smutek w oczach tego psa bardzo poruszył internautów. W ciągu godziny post został udostępniony setki razy przez ludzi z całego świata” – mówią wolontariusze ze schroniska.

 

 

Zaledwie 2 dni później opiekunowie zwierzęcia otrzymali zaskakującą wiadomość. Ze schroniskiem skontaktowała się właścicielka psa! Okazało się, że w 2017 roku Lorda wykradziono z posesji kobiety.

 

– Szukała swojego ukochanego psa przez całe dwa lata. Powiedziała nam, że pies z opublikowanego przez nas zdjęcia był niezwykle podobny do jej zaginionego pupila. Ale czy to naprawdę mógł być on? – mówi Galie Lekunova, jedna z wolontariuszek.

 

Фантастический понедельник!Слезы радости с самого утра! Наш несчастный голубоглазый алабай нашел прежних хозяев! Оказывается, парня выкрали со двора два года назад. Все это время хозяева искали его, размещали фото в группах. И вот оно – чудо. Благодаря вашим репостам собаку увидела подруга семьи, проживающая аж в Австралии!!! Позвонила владельцам и те примчались за своим сокровищем!Теперь у Лордика(да, ещё один Лорд) все будет хорошо! Ну а мы благодарим всех, кто сделал репост, ведь именно благодаря вам спасена собачья жизнь, а в душу хозяев вернулся покой!

Gepostet von МКП "Щасливі тварини" am Sonntag, 2. Juni 2019

 

Już następnego dnia zorganizowano tak długo wyczekiwane przez tę dwójkę spotkanie. Nagranie nie pozostawia wątpliwości – TO BYŁ ON!

 

– Nie mogę uwierzyć, że mój kochany Lord znów jest ze mną. Nigdy nie należy tracić nadziei – wyznała opiekunka psa.

 

Źródło: kochamyzwierzaki.pl; Facebook – @schastlivie.zhivotnie
Fot.: Facebook – @schastlivie.zhivotnie
EM