Adwokaci przegrywają walkę o frankowiczów na rzecz kancelarii odszkodowawczych!

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) ws. kredytu frankowego państwa Dziubaków stał się impulsem dla tysięcy frankowiczów! Nerwowo reagujące banki zaczęły z kolei straszyć konsekwencjami prawnymi swoich dawnych lub obecnych klientów, którzy podejmowali zobowiązania kredytowe w obcej walucie. Wydaje się jednak, że skoro kancelarie odszkodowawcze takie jak Votum Odszkodowania S.A. wygrywały już wcześniej sprawy na rzecz konsumentów, to po wyroku TSUE pójdzie z górki. Okazało się, że w mediach przypuszczono „spontaniczny” atak na konkurencję dla adwokatów. Rynek frankowiczów podzielił ekspertów od dochodzenia roszczeń i praw kredytobiorców? Zapytaliśmy o to zaatakowaną stronę.

„Kancelarie odszkodowawcze stanowią naturalną konkurencję dla tradycyjnych kancelarii prawnych, stąd nagonka z ich strony na działalność tego typu podmiotów. Kancelarie radcowskie i adwokackie nie mogą się reklamować i oferować swoich usług, przez co mają ograniczoną możliwość dotarcia do klientów. Jednocześnie stosują wysokie stawki opłat wstępnych, które są niekiedy zaporowe dla wielu Frankowiczów. Dlatego skorzystanie z usług kancelarii odszkodowawczych jest dla kredytobiorców szansą na rozpoczęcie walki z bankiem o swoje prawa. To nie do końca jest na rękę kancelariom prawnym, które wolałyby zmonopolizować ten rynek usług prawnych i sprowadzić go do elitarnej grupy klientów, których stać na pozwanie banku przy ich udziale”

– mówi w rozmowie z Prostozmostu.pl Paweł Wójcik z Departamentu Spraw Bankowych Votum S.A.

„Problem frankowy dotyczy blisko miliona Polaków i oczywiste jest, że nawet, gdyby wszystkie kancelarie prawne w Polsce ukierunkowały się na pomoc frankowiczom, to ze względu na swoje ograniczenia kadrowe, lokalowe i finansowe, nie będą w stanie pomóc wszystkim potrzebującym takiego profesjonalnego wsparcia. Oczywiście, nie każda kancelaria odszkodowawcza daje gwarancję przeprowadzenia postępowania na takim samym poziomie, dlatego przy wyborze swojego profesjonalnego pełnomocnika warto zbadać jego doświadczenie, ilość prowadzonych spraw i sukcesów, a także zaplecze kadrowe”

– dodaje przedstawiciel Votum S.A.

„Ostatecznie należy pamiętać o tym, że najważniejsze jest to, żeby dany proces zakończył się sukcesem dla klienta frankowego, bez względu na to, kto będzie prowadził jego sprawę, czy to tradycyjna kancelaria prawna, czy kancelaria odszkodowawcza. Z drugiej strony antagonizowanie obu przedstawicieli rynku jest na rękę bankom. W końcu uwaga obu rodzajów kancelarii skupia się na wewnętrznej konkurencji, zamiast na zwarciu szeregów i zintensyfikowaniu działań na rzecz frankowiczów. Na sporach obu rodzajów kancelarii korzystają same banki, a tak być nie powinno”

– puentuje Paweł Wójcik.

Szacuje się, że ze względu na nieuczciwe praktyki banków (stosowanie abuzywnych przepisów przy kredytach frankowych) banki mogą stracić po wyroku TSUE od 25 do nawet 120 mld zł.

Natalia Jastorfska

graf. Pixabay