Adwokat z Ordo Iuris: „Na miejscu Prezydenta zastosowałbym prawo łaski wobec Tomasza Greczkowicza”

Tomasz Greczkowicz w 2015 r. bronił się przed agresywnym i pijanym Bartoszem Zającem. Ten drugi, kuzyn ówczesnego prezydenta Bytomia, wraz z żoną opluli Greczkowicza. Ten ostatni uprzedzając uderzenie ze strony Zająca feralnie odepchnął pijanego przeciwnika. Napastnik upadając uderzył głową w kosz na śmieci bądź trotuar. Dzień później zmarł w szpitalu (zdaniem części lekarzy specjalistów, przyczyną zgonu mogła być m.in. nieprawidłowa hospitalizacja).

Czytaj także: „Wolne sądy” skazały kolejnego Komendę? Przełom w słynnej sprawie. Opinia medyczna podważa uzasadnienie wyroku!

Sąd pierwszej instancji skazał Greczkowicza na karę więzienia w zawieszeniu. Sąd drugiej instancji na karę 20 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Sprawa trafiła do kasacji, a skazany ubiega się o prawo łaski prezydenta RP.

 

„Prezydent powinien się wstrzymać z decyzją do czasu rozstrzygnięcia kasacji. Jeśli kasacja będzie negatywna, to ja na jego miejscu zastosowałbym prawo łaski, mając tę wiedzę jaką na chwilę obecną posiadam”

 

– mówił w programie „Rozmowa Ściśle Jawna” prowadzonym przez dziennikarza śledczego Piotra Nisztora mec. Marcin Iwanowski z Ordo Iuris.

 

Zdaniem mec. Iwanowskiego wyrok w zawieszeniu sądu pierwszej instancji był kontrowersyjny, a wyrok bezwzględnej kary pozbawienia wolności wydany przez sąd drugiej instancji wobec mężczyzny, który się bronił, miał dotąd nieposzlakowaną opinię, był filantropem i nigdy nie był karany, był i jest bulwersujący.

 

Danuta Jastorfska