Akademia Patriotyzmu na ostatniej prostej

Akademia Patriotyzmu to projekt, który wystartował w styczniu bieżącego roku. W każdym ze zjazdów, które odbywają się w Krakowie lub Warszawie bierze udział po kilkadziesiąt osób. O samym projekcie, jego uczestnikach i perspektywach jakie przed nimi stoją rozmawiamy z dr. Krzysztofem Tenerowiczem, pomysłodawcą inicjatywy i prezesem fundacji Centrum im. Władysława Grabskiego.

 

Akademia wkracza w decydująca fazę, przed nami wrześniowy zjazd, po nim czeka nas już tylko październikowe podsumowanie I edycji. Jak Pan ocenia tej projekt?

 

Już wcześniej jako Fundacja organizowaliśmy podobny projekt tj. Akademię Samorządu. Uświadomił on nam, że młodzież chce poszerzać swoją wiedzę, chce też przede wszystkim zdobywać wiedzę praktyczną. Właśnie z myślą o takich, młodych osobach powstała Akademia Patriotyzmu. Dzięki współpracy z organizacjami studenckimi i społecznymi oraz ogólnodostępnej rekrutacji słuchacze, którzy do nas trafili nie są osobami przypadkowymi. To niezwykle świadomi młodzi ludzie, nastawieni na rozwój i poszerzanie swojej wiedzy. Jeśli chodzi o moją ocenę, to zapewne na szczegóły przyjdzie jeszcze czas ale jestem zadowolony z przebiegu Akademii. Oczywiście z dzisiejszej perspektywy dostrzegam potrzebę pewnych zmian i korekt, chociażby w kalendarzu zjazdów oraz długości i liczbie samych wykładów, ale ogólnie pierwszą edycję oceniam zdecydowanie na plus.       

 

Panie Prezesie, z myślą o tych, którzy o Akademii jeszcze nie słyszeli, przypomnijmy krótko  czym ona jest? 

 

Nasza inicjatywa  to cykl wykładów, warsztatów i spotkań, podczas których młodzież poszerza swoją wiedzę i zbiera doświadczenie poprzez kontakt z ekspertami i praktykami w czterech kluczowych dziedzinach życia publicznego tj. ekonomii, mediach, historii i polityce. To projekt, którego organizatorem jest Fundacja Centrum im. Władysława Grabskiego, a partnerem strategicznym jedna z największych polskich  firm czyli KGHM Polska Miedź S.A. Już sam fakt zaangażowania jednej z największych polskich Marek nobilituje i zachęca nie tylko do aktywnego udziału, ale też pokazuje niezwykle pozytywny trend, którym jest włączenie się narodowych czempionów w proces kształtowania młodych ludzi w duchu patriotyzmu, poszerzania wiedzy i własnych kompetencji.

 

Czy ze wspomnianymi zadaniami nie powinny sobie radzić uczelnie wyższe?

 

Wydaje mi się, że efekty stricte akademickiego wykształcenia nie zawsze nadążają za rzeczywistością i zmieniającymi się realiami. Co więcej, nasze uczelnie albo podążają za trendami w postaci zapotrzebowania rynkowego na konkretnych specjalistów czy wręcz konkretne zawody, albo często „produkują” absolwentów na kierunkach, które nie stanowią odpowiedzi na współczesne potrzeby państwa i jego rozwoju. Są oczywiście dobre uczelni, z ciekawym programem nauczania, ale nawet na nich nie zawsze kształci się studentów w sposób na tyle praktyczny by niemal z marszu mogli stawać się w pełni wartościowymi urzędnikami, ekonomistami czy dziennikarzami. Studenci już podczas studiów często szukają praktyk i staży, my staramy się wychodzić naprzeciw tym potrzebom. Umożliwiamy im kontakt z naprawdę wybitnymi przedstawicielami zawodów takich jak ekonomista, dziennikarz, historyk, PRowiec czy urzędnik państwowy.

 

Dotknął Pan ciekawego zagadnienia. Czy młodzi ludzie w ogóle myślą o służbie publicznej, byciu urzędnikiem, samorządowcem, politykiem?

 

Staram się mieć z młodzieżą częsty kontakt i z przykrością muszę przyznać, że moim zdaniem zdecydowaną większość młodych ludzi taka perspektywa kompletnie nie interesuje. W naszym społeczeństwie wciąż pokutuje stereotyp, który służbę publiczną traktuje nieco po macoszemu. Najczęściej jako wymarzoną ścieżkę kariery wybiera się dużą korporację, na własny rachunek, lub  nawet pracę poza Polską. Tymczasem w mojej opinii państwo i służba na jego rzecz to naprawdę duże wyzwanie i pole do popisu, na którym nie tylko można realizować swój talent ale także służyć innym. Oczywiście, osobnym problemem w tym zakresie są, nie ukrywajmy, bardzo słabe częstokroć perspektywy finansowe jakie czekają na kandydatów. W tym względzie trzeba szybko coś zrobić. Tym bardziej cieszę się, ze projekty takie jak nasz wspierane są przez największe firmy z udziałem państwa w rodzaju KGHM Polska Miedź S.A. Mam nadzieję, że również kadry w takich gigantach będą budowane przez osoby, które przez udział w takich inicjatywach jak nasza Akademia myślą nie tylko w kategoriach osobistej kariery ale znacznie szerzej, uwzględniając w swoich działaniach interes naszego państwa i narodu.

 

A jakie konkretnie korzyści płyną z uczestnictwa w Akademii?

 

To pytanie głównie do słuchaczy 😉 Ja mam wszakże nadzieję, że dajemy im praktyczne wyobrażenie o tym co stanowi przedmiot ich zainteresowań czyli o ekonomii, polityce, mediach czy historii.  Udział w naszych zajęciach to także możliwość skonfrontowania swoich wyobrażeń o wielu sprawach z rzeczywistością, co niewątpliwie poszerza horyzonty. Często słyszę także o tym, że niebagatelne znaczenie ma także wymiana wzajemnych doświadczeń z rówieśnikami, bowiem należy zaznaczyć, że zdecydowana większość naszych słuchaczy to osoby zaangażowane w inicjatywy trzeciego sektora, samorząd studencki czy inne inicjatywy społeczne, gospodarcze czy tez polityczne.

 

Skoro podkreśla Pan rolę wykładowców, to kto był gościem Akademii? Możemy wymienić konkretne nazwiska?

 

Tak, oczywiście. Nasi wykładowcy to eksperci w swoich dziedzinach. Praktycy ze świata gospodarki, mediów, polityki, historii czy PR. Podam tylko kilka nazwisk. Jednym z naszych pierwszych gości był prorektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, prof. Krzysztof Surówka. Zajęcia z młodzieżą prowadzili także, związany z Akademią Obrony Narodowej  prof. płk. Józef Marczak czy znany policyjny negocjator, Dariusz Loranty. Wśród naszych wykładowców byli także uznani publicyści, dziennikarze i historycy jak Marcin Makowski, Rafał Ziemkiewicz, Karol Gac z Do Rzeczy, Piotr Nisztor z Gazety Polskiej, Tadeusz Płużański TVP Info, czy dr Maciej Zakrzewski z Instytutu Pamięci Narodowej Co znamienne, niemal wszyscy podkreślali, że są pozytywnie zaskoczeni aktywnością naszych słuchaczy. Przy tej okazji wyraźnie widać jak wielka jest przewaga podobnych projektów nad wszelkiego rodzaju „edukacją publiczną”. Udział w naszej inicjatywie biorą osoby aktywne i świadome, nie traktujące zajęć jako smutnego obowiązku lecz jako świetną przygodę.     

 

 

Kiedy kończy się I edycja Państwa projektu? Będą kolejne?  

 

W październiku  czeka nas ostatnie spotkanie w ramach I edycji, połączone z oficjalnym zakończeniem i podsumowaniem Akademii. Tymczasem przymierzamy się jednak do wrześniowego zjazdu, który odbędzie się w najbliższy weekend. Końcem roku ruszymy prawdopodobnie z rekrutacją do II edycji. W tym roku nasze spotkania odbywały się w Krakowie lub Warszawie. Niewykluczone, że kolejne edycje będą miały miejsce także w innych ośrodkach. Myślimy m.in. o Wrocławiu i Poznaniu.

 

Kto i w jaki sposób może dołączyć do grona słuchaczy Akademii?

 

Idea naszej Akademii zakłada, że udział w jej zajęciach może wziąć niemal każdy. Wystarczy być młodym człowiekiem w przedziale 18-26 lat, być zdeterminowanym i chcieć się angażować w nasz projekt. W tej edycji dzięki wsparciu jakie zyskaliśmy od naszego partnera strategicznego czyli firmy KGHM Polska Miedź S.A możemy też zapewniać naszym uczestnikom nie tylko dobre warunki i ciekawe miejsca jeśli chodzi o same wykłady ale także finansować ich dojazdy, a jak zachodzi taka potrzeba noclegi podczas weekendowych zajęć. Mamy nadzieję, że Akademia stanie się projektem cyklicznym, a jej kolejna edycja odbędzie się  już w przyszłym, 2020 roku. Wszystko jednak zależy od tego czy będziemy w stanie zapewnić odpowiednie środki na jej organizację.

 

 

W takim razie  właśnie tego życzymy zarówno Państwu, jak i słuchaczom tego projektu. Dziękujemy za rozmowę.

 

Bardzo dziękuję!

 

 

Foto: centrumgrabskiego.pl