Pierwsze damy często pełnią role drugoplanowe. Taki już ich los. Zauważane są najczęściej przy okazji wpadek lub niezręczności. Zdarza się jednak, że już samą swoją obecnością przyćmiewają swoich mężów-polityków i przykuwają uwagę mediów.

 

Tak właśnie stało się przy okazji ostatniej wizyty polskie Prezydentowej w Japonii. Agata Kornhauser-Duda reprezentowała nasz kraj na ceremonii koronacji nowego cesarza- Naruhito, która odbyła się 22 października,  a w uroczystości wzięły udział głowy państw z całego świata.

 

Reprezentowała to jednak złe słowo, zdaniem wielu dziennikarzy i obserwatorów błyszczała na tle wielu prominentnych gości z całego świata. Polska pierwsza dama nie tylko zachwyciła strojem. W tym dniu była to jasna stylizacja, ze srebrnym paltem a nade wszystko piękna i jakże na miejscu sukienka w kolorze kwiatu kwitnącej wiśni. Co równie ważne polska Prezydentowa zaprezentowała styl i nienaganne maniery, które postawiły ją w pierwszym szeregu uczestników ceremonii. Z takiej reprezentacji możemy być niewątpliwie dumni! Brawo!

 

Zdjęcia z ceremonii można obejrzeć pod poniższym linkiem:

 

/red./

Foto: Youtube.com/ zrzut z ekranu/zdjęcie poglądowe

Jak podaje agencja Reuters w stolicy Norwegii, Oslo doszło do zamachu. Najpierw nieznany mężczyzna ukradł karetkę pogotowia, następnie wjechał samochodem w przechodniów. 

 

Niemal natychmiast na działania zamachowca zareagowała Policja. Funkcjonariusze otworzyli ogień do napastnika. W wyniku strzałów został on ranny, a następnie schwytany. Niestety, jak informują norweskie media, w wyniku zamachu wiele osób zostało poszkodowanych. Wśród nich jest prawdopodobnie także małe dziecko. Jak dotąd nie podano precyzyjnej liczby oraz charakteru obrażeń osób będących ofiarami ataku.

 

Policja zabezpieczyła miejsce zdarzenia, jednocześnie poszukuje także drugiej osoby mogącej mieć związek z zamachem.  Zamknięta, poza miejscem zdarzenia, pozostaje też duża część norweskiej stolicy.

 

 

/red./

 

Roksana Węgiel to chyba jedna z najbardziej dynamicznych młodych artystek. Zainteresowanie jakie jej towarzyszy sprawia, że każda opinia którą wygłasza szybko trafia na łamy mediów. Tym razem w rozmowie z Plejada.pl młoda artystka wypowiedziała się na temat kościoła, a precyzyjnie pisząc swoich artystycznych początków, które są z nim związane.

 

Jak się okazuje, początek kariery Roksany jest nierozerwalnie związany z kościołem, bowiem już jako nastolatka śpiewała piosenki religijne. Jak zauważa, to coś zupełnie innego niż kariera w show biznesie. Jaki jest aktualnie stosunek młodej wokalistki do muzyki wykonywanej w kościołach?

 

Teraz głównie wykonuję swoje piosenki, ale bardzo dobrze wspominam ten czas. To jest zupełnie inny klimat, jeżeli chodzi o muzykę. Można się trochę wyciszyć i skupić.

 

Jak się okazuje śpiew to nie jedyna aktywność religijna Roksany, jak sama przyznała:

 

Dużo osób ogólnie brało udział w konkursach religijnych, jak byłam młodsza. Ja też brałam w nich udział.

 

Bardzo nas cieszy, że w przeciwieństwie do wielu innych „artystów” Roksana otwarcie i z dumą mówi o swoich związkach z religią i wartościami. Tak trzymać!

 

 

/red./

Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu

Smutna wiadomość. Nie żyje znany raper Michał „Zioło” Ziółkowski.  Tę smutną informację przekazali znajomi 30-latniego muzyka.

 

Reprezentujący wrocławską scenę hip-hopową „Zioło” miał  w dorobku dwie płyty.  Znany był m.in. z uczestnictwa w trzeciej edycji Młodych Wilków Popkillera.

 

Nie jest znana przyczyna śmierci rapera. Od pewnego czasu borykał się z problemami osobistymi, w tym finansowymi. Nie wiadomo jednak czy fakty te w jakikolwiek sposób można łączyć.  W swojej muzycznej karierze „Zioło” współpracował m.in. z Kę Kę i  Ten Typ Mes.

 

 

/red./

Jak widać wspólna przeszłość to za mało by pozostawać w przyzwoitych relacjach. Kolejnym na to dowodem jest relacja na linii Janusz Korwin-Mikke- Rafał Ziemkiewicz. Od pewnego czasu iskrzy na linii popularny publicysta- politycy Konfederacji. Tym razem padły jednak bardzo mocne słowa.

 

Janusz Korwin-Mikke znany jest z tego, że wypowiada się tyleż dosadnie, co często niezbyt przemyślanie. Tym razem wziął na celownik RAZa i w rozmowie z Tomaszem Sommerem  z „Najwyższego Czasu” stwierdził, że:

 

Pana Ziemkiewicza skreśliliśmy już parę tygodni temu i dziękujemy za takie poparcie, jakiego nam udzielał w kampanii wyborczej (…) Przepraszam bardzo, ale kłamał bezczelnie, wiedząc świetnie, że kłamie. Tłumaczył, że opozycja jest nic nie warta, że na pewno nie wejdzie do Sejmu, że to jest folklor polityczny. Łgał bezczelnie na zlecenie PiS-u i traktujemy go jako sprzedajnego pismaka, a nie jako niezależnego publicystę.

 

Jak się okazało na reakcję publicysty nie przyszło nam zbyt długo czekać. Trzeba jednak przyznać, że wbił mocno szpilę nestorowi polskich wolnościowców zachowując jednak nieco więcej umiarkowania. Jak stwierdził:

 

Sprzedajnego wybaczę, choć to teoretyzowanie, w praktyce i tak nikogo na mnie nie stać. Za pismaka kogo innego kopnąłbym w d… ale wobec JKM mam dług: w końcu to rozpaczliwe odkręcanie jego ględół, gdy byłem rzecznikiem UPR, tak wyostrzyło mą inteligencję – stwierdził na swoim twitterze.

 

Jak znamy obu Panów, na tym ich spór się raczej nie zakończy…

 

 

/red./

Foto: zrzut z ekranu/Youtube.com

Jak podały media nie żyje Tomasz Jędrzejczak.  52-letni polityk był radnym Prawa i Sprawiedliwości  w powiecie zgierskim. Jak nieoficjalnie wiadomo jego ciało zostało wyłowione z Wisły na wysokości Mostu Łazienkowskiego w Warszawie.

 

Policja i prokuratura nie udzieliły na ten temat jeszcze żadnych informacji.  Informację o śmierci radnego podał jego przełożony,  poseł PiS Marek Matuszewski. Jak podaje RMF FM, do tragedii doszło prawdopodobnie w piątek 18 października. W świetle ustaleń stacji: „Na chwilę obecną nie wiadomo, czy Tomasz Jędrzejczak zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku, czy przyczyniły się do tego osoby trzecie. Wyjaśnieniem okoliczności śmierci zajmuje się stołeczna prokuratura. Według wstępnych ustaleń mężczyzna miał silne obrażenia głowy”.

 

/red./

Za: rmf.fm

Niewątpliwie wybory parlamentarne przyniosły sporo niespodzianek. Już sam fakt, że do sejmu weszły wszystkie ogólnopolskie komitety jest zdarzeniem bez precedensu. Bez dwóch zdań zwycięzcami są formacje prawicowe. PiS zgarnął samodzielną większość, do sejmu weszła też Konfederacja.

 

W wymiarze personalnym było trochę zaskoczeń. Jak zwykle było wielu przegranych, by wspomnieć tu chociażby posłów Krzysztofa Czabańskiego, Piotra Naimskiego i  Stanisława Piotrowicza, posłankę Annę Sobecką, ojca Prezydenta prof. Dudę (senat) z PiS czy Tomasza Cimoszewicza (PO), Piotra Misiłę,  Jerzego Meysztowicza (obaj z Nowoczesnej). O wielkich przegranych pisaliśmy TUTAJ https://prostozmostu.pl/tych-poslow-nie-zobaczymy-juz-w-sejmie/.

 

Kto jest z kolei wygranym ostatniej elekcji? Po stronie opozycji niewątpliwie imponującym wynikiem może się pochwalić Małgorzata Kidawa-Błońska. Ponad 416 tysięcy głosów musi budzić szacunek. Niemal ćwierć miliona głosów uzyskał też lider PiS, Jarosław Kaczyński. W zdominowanej przez PO stolicy ten wynik zasługuje na uznanie. Jeśli chodzi o innych liderów list to niewątpliwie powody do zadowolenia mają Małgorzata Wasserman (ponad 140 tysięcy głosów) i premier Mateusz Morawiecki, który w trudnym okręgu katowickim, nie tylko zdobył ponad 130 tysięcy głosów, ale wyraźnie pokonał konkurenta z list PO w tym okręgu, Borysa Budkę. Być może jeszcze bardziej prestiżowe zwycięstwo premier odniósł nad Zbigniewem Ziobrą, który startując z wyraźnie większego i lepszego dla PiS okręgu świętokrzyskiego zebrał  o niemal 20 tysięcy głosów mniej.

 

Wielkimi wygranymi wyborów do sejmu są też  Kacper Płażyński i Adam Andruszkiewicz. Pierwszy, startując z drugiego miejsca listy PiS rozgromił wręcz lidera listy,  Jarosława Sellina uzyskując ponad 89 tys. głosów (Sellin blisko 30 tysięcy). Niemal takie poparcie jak Jarosław Sellin z miejsca pierwszego zdobył natomiast na Podlasiu, Adam Andruszkiewicz startując z … 10-ki. W jego przypadku blisko 30 tysięcy głosów i trzeci wynik na liście PiS to niebywały sukces.

 

Nie wszyscy liderzy zawodzili. Przykładowo świetnym, ponad 86 tysięcznym wynikiem może się pochwalić Marcin Horała z PiS. Jeśli chodzi o polityczną młodzież to bardzo dobre wyniki z dalszych miejsc zanotowali tez m.in. Daniel Milewski (ostatnie miejsce w Siedlcach, ponad 40 tysięcy głosów), Jacek Ozdoba (z  17. miejsca, 17,8 tys.) czy Sebastian Kaleta (PiS, startując w Warszawie z 9. miejsca- 17,5 tys.). Na listach KO z dalszym miejsc świetnie poradzili sobie m.in. Bogusław Sonik w Krakowie ( 8.miejsce, prawie 17,5 tys. głosów) oraz młodzi  Krzysztof Truskolaski (z 2-ki pokonał lidera listy zdobywając 37 tysięcy głosów na Podlasiu) czy Franciszek Sterczewski (Poznań, ponad 25 tysięcy głosów z ostatniego miejsca).  Z dalszych miejsc do sejmu weszła też m.in. Klaudia Jachira…

 

Mamy nadzieję, że wszyscy wymienieni solidny mandat jaki otrzymali od wyborców poprą w najbliższych latach solidną pracą czego zarówno im, jak i ich wyborcom życzymy.

 

/red./

Foto: zrzuty z ekranu/Youtube.com

 

 

 

 

Nikt nie ma chyba najmniejszych wątpliwości jak dużym wzmocnieniem dla kadry polskich siatkarzy jest Wilfredo Leon. Jednak to w jak imponujący sposób potrafi zagrywać pochodzący z Kuby siatkarz reprezentacji Polski wciąż potrafi zaskoczyć.

 

Tak właśnie było podczas wygranego 3-1 wczorajszego meczu w ramach walki o Puchar Świata z Rosją. Oto chwila magii w trzecim secie, gdy przy stanie 16-10 Leon  dokonał siatkarskiej masakry na naszych rywalach posyłając trzy kolejne asy serwisowe. Warto zobaczyć!

 

/red./

Foto: Twitter.com/zrzut z ekranu