Koronawirus stale się rozprzestrzenia po całym świecie. Potwierdzono już przypadki zarażeń we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

 

Po tym jak zanotowano dwa przypadki zachorowań na koronawirusa na Cyprze okazało się, że nie ma już kraju członkowskiego Unii Europejskiej bez tej choroby. Zdecydowanie najgorzej sytuacja wygląda we Włoszech, w których zakażonych jest 9172 osoby, a zmarło 463. W kraju z półwyspu Apenińskiego odwołane zostały wszystkie wydarzenia sportowe do 3 kwietnia, w tym oczywiście mecze Serie A.

 

Wiele zachorowań na koronawirusa odnotowano również we Francji. Zakażonych jest tam 1209 osób, a zmarło 19. Trzecim europejskim centrum choroby są Niemcy, w których zarażonych jest 1151 ludzi, a straciło życie dwóch chorych. W Hiszpanii potwierdzono 979 przypadków zakażenia oraz 28 zgonów. W Szwajcarii jest 374 chorych, w Wielkiej Brytanii 280, w Holandii 265, w Belgii 239, w Szwecji 203, w Norwegii 176, w Austrii 112, w Grecji 73, na Islandii 58, w San Marino 36, w Danii 35, w Czechach 31, w Finlandii i Portugalii 30, w Irlandii 21, w Słowenii 16, w Rumunii 15, w Chorwacji 12, w Estonii 10, na Węgrzech 9, na Łotwie i Białorusi 6, w Bułgarii 4, a w pozostałych krajach Unii Europejskiej są po 3 przypadki lub mniej. W Polsce natomiast potwierdzono na razie 17 zakażeń.

 

Na świecie wciąż najwięcej zachorowań jest w Chinach, gdzie chorych jest 80735 osób, a zmarło 3995. Wiele zakażeń potwierdzono też w Korei Południowej, gdzie zarażonych jest 7478 ludzi, a życie straciło 53 pacjentów. W Iranie natomiast jest już 7161 przypadków koronawirusa i odnotowano 237 zgonów z powodu tej choroby. Liczba zakażonych w szybkim tempie powiększa się także w Stanach Zjednoczonych, w których chorych jest 604 ludzi, a zmarło 22.

 

Źródło: GIS, Onet

Foto: You Tube

W związku z licznymi zachorowaniami na koronawirusa we Włoszech mecze Serie A w większości odbywają się bez publiczności. Tak było również w przypadku spotkania Juventusu z Interem na, co wymownie zareagował Cristiano Ronaldo.

 

Koronawirus rozprzestrzenia się po świecie w bardzo szybkim tempie. W ostatnim czasie z jego powodu cierpią głównie Włochy, gdzie wykryto już 7375 przypadków zakażeń. W związku z tym mecze Serie A w ostatniej kolejce odbywały się bez publiczności. Tak samo było w przypadku hitu włoskiej ligi, czyli meczu Juventusu Turyn z Interem Mediolan. Swoje niezadowolenie z powodu braku widzów w dość jasny sposób zamanifestował Cristiano Ronaldo, który przybijał piątki z nieistniejącymi fanami. Nagranie jego zachowania stało się hitem Internetu.

 

 

Foto: You Tube/ Ronnie7M

Z każdym dniem liczba zakażonych koronawirusem na świecie rośnie. Podobnie jest również w Polsce, w której wykryto już 15 przypadków.

 

Jak poinformował dyrektor szpitala Żeromskiego w Krakowie potwierdzony został kolejny przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce. Nowym pacjentem jest 60-letni mężczyzna, który jeszcze nie tak dawno przebywał na nartach we Włoszech. Następne przypadki wykryto również w Raciborzu. Tam na oddziale zakaźnym szpitala znajduje się trzech nowych chorych. Tym samym w naszym kraju jest już 15 chorych na tego wirusa. Spośród zarażonych dwie osoby są w stanie ciężkim. Znajdują się one w Szczecinie oraz we Wrocławiu.

 

Z powodu koronawirusa zamykane są już w Polsce szkoły. Urząd miasta w Rybniku poinformował dziś, że po spotkaniu sztabu kryzysowego zdecydowano się zamknąć trzy szkolne placówki.

 

Źródło: Onet

Joanna Jędrzejczyk po niesamowicie wyrównanej i zaciętej walce z Weili Zhang przegrała przez niejednogłośną decyzję sędziowską.

 

Na gali UFC 248 doszło do starcia, które elektryzowało wielu fanów MMA. Joanna Jędrzejczyk walczyła o pas UFC w wadze słomkowej z Chinką Weili Zhang. Od samego początku starcie tych dwóch zawodniczek było bardzo wyrównane. Rozpoczęły one od kilku niskich kopnięć oraz wymiany szybkich ciosów. Pierwsza część walki odbywała się w stójce. Obie zawodniczki liczyły, że ich kombinacje uderzeń powalą na deski rywalkę.

 

 

W drugiej rundzie walka na chwilę przeniosła się do parteru za sprawą Chinki jednak po kilkunastu sekundach znowu starcie wróciło do stójki. Tam zawodniczki wciąż szły na stałe wymiany ciosów. Tak w zasadzie wyglądał cały ich pojedynek. Przerwami od regularnej wymiany ciosów były tylko, co jakiś czas klincze.

 

Cała walka była jednak wyjątkowo intensywna. W końcówce pojedynku obie zawodniczki były mocno opuchnięte i zmęczone, bo podczas starcia nastawiły się głównie na ofensywę. Pojedynek był na tyle wyrównany, że o końcowym werdykcie sędziów mógł decydować każdy cios. Po pięciu rundach tak zaciekłej walki sędziowie stwierdzili, że lepsza okazał się Weili Zhang. Joanna Jędrzejczyk przegrała 48-47, 47-48, 48-47, co pokazuje jak bardzo jej walka była wyrównana. Do tego po pojedynku musiała zostać odwieziona do szpitala z powodu ogromnego krwiaka, który pojawił się na jej głowie. Dzięki temu zwycięstwu Chinka po raz pierwszy obroniła swój pas UFC w wadze słomkowej.

 

 

 

Źródło: Polsat Sport, MMA Rocks, Onet, Twitter

Foto: You Tube/ steven snyder

Adam Kownacki po raz pierwszy przegrał w zawodowym boksie. Jego pogromcą okazał się Robert Helenius, który znokautował Polaka w czwartej rundzie.

 

Ta walka dla Kownackiego miała być szansą na przybliżenie się do starcia o pas. Jak większość ekspertów mówiła gdyby wygrał ten pojedynek mógłby się zmierzyć z Andy’m Ruizem. Polakowi nie udało się jednak pokonać rosłego Fina, gdyż już w czwartej rundzie jego pojedynek się zakończył.

 

Kownacki od pierwszego gongu w walce dominował Heleniusa. Fin przyjmował wiele uderzeń na twarz i korpus, nie radząc sobie tym samym z ofensywą „Babyface”. W drugiej rundzie „Nordycki koszmar” był w wyjątkowo sporych tarapatach, gdyż został trafiony przez Kownackiego w splot słoneczny i odebrało mu tle. Do czwartej rundy wszystko dla Polaka układało się pomyślnie i niektórzy mogli mieć wrażenie, że kwestią czasu będzie znokautowanie Fina. Tak się jednak nie stało, gdyż to akurat Kownacki zainkasował TKO. „Babyface” na początku dostał na głowę potężny prawy prosty, po którym aż przyklęknął. „Nordycki koszmar” wobec tego ruszył na niego i po kolejnych kilku ciosach Polak był liczony. Tuz po wznowieniu Fin zaatakował z ogromnym impetem i zasypał lawiną ciosów Polaka. Sędzia widząc, że Kownacki jest już mocno zamroczony i ledwo stoi na nogach zadecydował o zakończeniu tego pojedynku.

 

 

Ta porażka jest sporym krokiem w tył w karierze polskiego boksera i najprawdopodobniej Kownacki, aby odbudować swoją dotychczasową pozycje w wadze ciężkiej będzie musiał się teraz porządnie napocić.

 

Źródło: Polsat Sport, MMA Rocks

Foto: You Tube/ PBC ON FOX

Po wyjątkowo kontrowersyjnej decyzji Artur Szpilka (24-4, 16 KO) wygrał z Siergiejem Radczenką (7-4, 2 KO) na gali Knockout Boxing Night 10.

 

Walka Artura Szpilki z Siergiejem Radczenką miała być powrotem Polaka do wagi junior ciężkiej, a zarazem w zasadzie powrotem do boksu po niepowodzeniach w wadze ciężkiej. Gdyby „Szpila” przegrał z Ukraińcem to w zasadzie mógłby już zawiesić rękawice na kołku. 31- letni bokser z Wieliczki swój pojedynek wygrał jednak po ogromnych kontrowersjach.

 

 

Z początkiem walki Szpilka wyglądał całkiem przyzwoicie. Dobrze pracował nogami i balansował ciałem, by unikać ciosów przeciwnika. Sam też próbował Radczence zadawać uderzenia. Z czasem jednak to Ukrainiec coraz lepiej wyglądał. Już w trzeciej rundzie Polak otrzymał taki prawy sierpowy, po którym musiał być liczony przez sędziego. Podniósł się on szybko i był gotowy do dalszej walki, lecz punkty na kartach sędziowskich za to musiał stracić.

 

Radczenko wciąż dominował „Szpile” jego lepsze boksowanie poskutkowało tym, że w piątej rundzie ponownie posłał na deski Polaka. 31-latek jednak i po tym się podniósł i wciąż walczył. Wszystko jednak wskazywało na to, że zmierza on do swojej kolejnej porażki w zawodowym boksie. Od tej piątej rundy Szpilka wcale w walce nie przejął inicjatywy. Miał momenty, gdzie lepiej wyglądał od rywala posyłając celne serię ciosów, lecz Ukrainiec w wielu przypadkach wcale nie był mu dłużny.

 

Mimo takiego przebiegu walki po decyzji sędziów (95-93, 94-94, 95-92) to Szpilka wygrał pojedynek. Wszyscy eksperci oraz zdecydowana większość kibiców stwierdzała natomiast, że Polakowi ta wygrana się nie należała.

 

Źródło: TVP Sport, MMA Rocks

Foto: You Tube/ Super Express

Coraz bardziej martwiące są doniesienia o potwierdzonych przypadkach zachorowań na koronawirusa. Na całym świecie chorych jest już ponad 100 tysięcy osób.

 

Wciąż zdecydowanie najwięcej chorych na koronawirusa jest w Chinach. Potwierdzono już tam 80556 przypadków zachorowań i 3042 zgonów. Drugim, co do wielkości na świecie skupiskiem wirusa jest Korea Południowa, w której zarażonych jest 6593 osób, a 42 z jego powodu zmarło. Choroba również bardzo szybko rozwija się w Iranie, gdzie potwierdzono już 4747 przypadków zakażeń oraz 124 zgony.

 

W Europie pod względem zachorowań zdecydowanie dominują Włochy. W kraju znajdującym się na Półwyspie Apenińskim jest już 3858 zakażonych wirusem. Zmarło tam natomiast 148 osób. Drugim, co do wielkości skupiskiem koronawirusa w Europie są Niemcy, w których wykryto 577 przypadków zachorowań. W innych europejskich krajach choroba również postępuje. We Francji jest 423 zakażonych i doszło do 7 zgonów, w Hiszpanii 360 chorych i 5 martwych, w Szwajcarii 138 zarażonych, w Holandii 128, w Wielkiej Brytanii 116, w Belgii 109, w Norwegii 106, w Szwecji 101, w Austrii 47, w Grecji 45, na Islandii 37, w Danii 23, w San Marino 21, w Finlandii 15, w Czechach 12, w Chorwacji 11, w Estonii 10, w Portugalii 9, w Rumunii , Irlandii oraz na Białorusi 6, a w Rosji 4. W zdecydowanej większości krajów europejskich występuje po jednym bądź po dwóch przypadkach zachorowań. W tym gronie również jest Polska, w której wciąż jak na razie koronawirusa potwierdzono tylko u jednego pacjenta.

 

Źródło: GIS

Foto: You Tube/ Chanell 4 News

Po zeznaniach byłego lidera chuliganów Wisły Kraków Pawła M. ps. „Misiek” aresztowanych zostało dwóch pseudokibiców Lechii Gdańsk.

 

Jak poinformował dziennikarz TVN 24 Szymon Jadczak w ostatnim czasie doszło do aresztowania dwóch osób powiązanych ze środowiskiem pseudokibiców Lechii Gdańsk. W ręce policji wpadł Artur Z., który wciąż działał aktywnie w bojówce fanów z Pomorza oraz Mirosław K., który występował w barwach gdańskiej Lechii w sekcji rugby. On jednak od kibicowskiego środowiska miał się odciąć kilka lat temu. Obaj zatrzymani zostali w związku z zeznaniami Pawła M. ps. „Misiek” i odpowiedzą przed sądem za handel narkotykami.

 

Paweł M. ps. „Misiek” od 2006 r. był liderem chuligańskiej grupy „Wisła Sharks”. Kibice Białej Gwiazdy przez długie lata żyli w bardzo dobrych stosunkach z fanami Lechii Gdańsk. Wobec tego Paweł M. miał szeroką wiedzę o wielu nielegalnych działalnościach kibiców w Trójmieście. Dla niego samego zresztą Gdańsk był portem do przemytu narkotyków.

 

W 2016 r. „Misiek” zdecydował się jednak zerwać sojusz z fanami Lechii oraz Śląska Wrocław i dogadać się z kibicami Ruchu Chorzów, a także Widzewa Łódź. Jak się okazało niedługo później ta decyzja wyszła mu bokiem, gdyż część chuliganów chorzowskiego klubu zdecydowała się pójść z policją na współpracę. Wobec tego doszło do serii zatrzymań wśród, których aresztowano pseudokibiców Ruchu oraz Wisły. Jednym z aresztowanych był także Paweł M., ps. „Misiek”, złapany przez służby ścigania został we Włoszech. Po swoim schwytaniu były lider pseudokibiców Wisły Kraków postanowił zostać świadkiem koronnym i tym samym wydał swoich dawnych kolegów, z którymi wcześniej prowadził nielegalne działalności.

 

Źródło: TVN24, Sportowefakty

Foto: You Tube/ Superwizjer (zrzut ekranu)

W turnieju Raw Air odbywającym się w Norwegii wystąpić miało siedmiu Polaków. Jak się okazało nasza kadra zostanie jednak na samym początku uszczuplona o jednego zawodnika.

 

Michal Dolezal na turniej Raw Air powołał Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, Piotra Żyłę, Jakuba Wolnego, Macieja Kota, Aleksandra Zniszczoła oraz Klemensa Murańkę. Jak się okazało ten ostatni w prestiżowym turnieju jednak nie wystąpi przez kontuje. 25- latek poślizgnął się na zlodzonej nawierzchni i upadł, co doprowadziło do urazu nadgarstka. Medycy Polakowi szybko założyli gips jednak tym samym jego udział w Raw Air został wykluczony.

 

Klemens Murańka do tej pory w Pucharze Świata zdobył 8 punktów. Zdecydowanie najlepiej zaprezentował się podczas konkursów w Rasnovie, gdzie zajął w drugim dniu zawodów 27 miejsce.

 

Jak na razie nie wiadomo jeszcze, kto ewentualnie zastąpi Murańkę w dalszej części turnieju. Domniemywać można, że Michal Dolezal będzie wybierać z dwójki: Paweł Wąsek, Stefan Hula, gdyż to przede wszystkim oni prezentują w miarę równy poziom w Pucharze Kontynentalnym, a w tym sezonie zmagali się również w Pucharze Świata.

 

Źródło: TVP Sport

Foto: You Tube/ fanskokowpolska