Do tego wydarzenia doszło nigdzie indziej, jak w Rosji. Podczas jednej z wędrówek w rezerwacie przyrody nieopodal miasta Tuwa, 29-letni Nikołaj Irgit został zaatakowany przez agresywnego niedźwiedzia brunatnego. Mężczyzna w akcie samoobrony użył… własnych zębów.

 

29-latek wybrał się z dwoma kolegami do jednego z rezerwatów przyrody w celu zebrania jelenich poroży. W pewnym momencie mężczyźni postanowili się rozdzielić. To, co przydarzyło się jednemu z nich zostanie w pamięci do końca życia…

 

– Kiedy zobaczyłem niedźwiedzia zamarłem z przerażenia, nie miałem broni, nawet noża. Zacząłem krzyczeć, myślałem, że nie zaatakuje – wspomina Irgit.

 

Zwierzę jednak nie było tak litościwe i w kilka sekund powaliło 29-latka na ziemię, gryząc i szarpiąc jego klatkę piersiową oraz twarz . W akcie samoobrony, mężczyzna cudem chwycił zębami język niedźwiedzia. Gdy drapieżnik mocno zawył, ten jeszcze mocniej zacisnął szczękę, odgryzając kawałek narządu. Ranne zwierzę zrezygnowało z walki i uciekło.

 

Kliknij w zdjęcie, aby wyświetlić film

 

Niewiele brakowało do tragedii, bowiem chwilę później Irgit zemdlał i dopiero po chwili udało mu się wezwać pomoc. Obecnie o 29-latku mówi się jak o bohaterze… ale on i jego towarzysze muszą zapłacić karę pieniężną za rozpalenie ogniska w rezerwacie.

 

Źródło: o2.pl
Fot.: pexels.com
EM

Jak informuje portal wMeritum.pl, była małżonka Kazimierza Marcinkiewicza notorycznie publikuje w mediach społecznościowych wpisy oskarżające byłego męża o długi alimentacyjne. Sprawę bada już prokuratura – teraz politykowi grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

 

Jak twierdzi Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz, były premier już od dłuższego czasu nie płaci alimentów na dzieci. Rzekomo polityk winny jest byłej żonie ponad 100 tys. zł. Dziennik Super Express poinformował, iż Marcinkiewicz otrzymał wezwanie do prokuratury, gdzie będzie tłumaczył się z niewykonania orzeczeń sądu.

 

– Wyrok sądu w tej sprawie jest prawomocny. No chyba, że pan Marcinkiewicz jest ponad prawem.W sumie powinnam dostać 112 tys. zł, a nie zapłacił ani złotówki. Kodeks karny precyzuje to jasno. Za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego grozi grzywna, a nawet więzienie. Do 25. dnia każdego miesiąca mam dostawać 4 tys. zł alimentów – oświadcza kobieta w rozmowie z „SE”.

 

– Po analizie materiałów zgromadzonych na etapie czynności sprawdzających, prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie uchylania się przez osobę zobowiązaną do wykonywania obowiązku alimentacyjnego na szkodę Izabeli O-M – mówi rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Łukasz Łapczyński.

 

Jak informuje portal wMeritum.pl, były Prezes Rady Ministrów złoży zeznania jeszcze w tym miesiącu. Dlaczego komornicy nie mogą ściągnąć pieniędzy od polityka? Jak mówi Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz, były premier nie ma ich na koncie. Teraz grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.

 

Źródło: wmeritum.pl
Fot.: YouTube – Onet News
EM

W miejscowości Lublin, z której pochodzi Dominik Tarczyński, doszło do szokującego wydarzenia. Polityk opublikował na swoim profilu na Facebooku wpis informujący o ataku na jednego z jego rodziców. Jak mówi poseł PiS, w biały dzień, przy świadkach znieważono i opluto jego ojca. „Nie zapomnę” – odgraża się Tarczyński.

 

 

Polityk zdradza, że jego ojciec został opluty i wyzwany od „pisiorów”. Obecnie rodziciel składa zawiadomienie do prokuratury o popełnionym przestępstwie. – Nigdy o tym nie mówiłem, ale już wcześniej moim rodzicom grożono śmiercią. Prosiliśmy policję, aby częściej patrolowała obszar, w którym mieszkają moi rodzice – wyznaje Tarczyński w rozmowie z portalem w Polityce.pl

 

– Nie może być zgody na sytuację, w której atakowane są rodziny polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jestem przerażony tym w jaki sposób są traktowani moi rodzice. To nie chodzi o to, że są rodzicami polityka, ale chodzi o to, że to ludzie, którzy absolutnie nie biorą udziału w polityce, a są publicznie atakowani przy świadkach. Myślę, że trzeba o tym mówić, bo trafi się w końcu wariat, który przyjdzie z nożem i kogoś zamorduje, bo nikt nie zareaguje – dodaje.

 

Poseł zaznacza, że ludzie mogą go wyzywać, mogą na niego pluć, mogą go atakować – ale nie jego najbliższych. Widać, że sytuacja mocno dotknęła polityka. Teraz pragnie dopilnować, aby napastnik poniósł konsekwencje za swój czyn. Jednocześnie informuje, iż mężczyzna ten był już wcześniej karany za handel narkotykami.

 

– Wcześniej to były wpisy internetowe, które wprost mówiły, że moi rodzice zostaną zamordowani. To dzieje się odkąd zostałem posłem. Staram się nie robić z siebie ofiary, ale po prostu obawiam się o ich życie. Dochodzi w Polsce do sytuacji, do których nie dochodziło, kiedy my byliśmy u władzy. Nikt by sobie na coś takiego nie pozwolił – wyznaje Tarczyński.

 

Źródło: wpolityce.pl
Fot.: flickr.com
EM

 

Niedzielnego popołudnia, amerkańskie miasto Dallas w Teksasie nawiedziła ogromna burza. W wyniku silnych podmuchów, na jeden z apartamentowców przewrócił się dźwig budowlany. Zginęła jedna osoba, zaś sześć zostało rannych.

 

Upadek żurawia spowodował liczne szkody budynku – najbardziej ucierpiało pięć pięter apartamentowca oraz parking samochodowy.

 

Jak informują służby ratunkowe. w wyniku wypadku śmierć poniosła jedna kobieta, którą najpierw znaleziono ranną w mieszkaniu, a następnie przewieziono do szpitala – niestety. już w drodze do placówki przegrała walkę o życie. Jak donosi dziennik brytyjski The Independent, rannych zostało 6 osób. w tym dwie znajdują się w stanie krytycznym.

 

Jak twierdzi straż pożarna, jest to pierwszy taki przypadek, aby dźwig zawalił się na w pełni wybudowany i gotowy do użytku budynek. – O ile mi wiadomo, nigdy nie doszło do upadku żurawia na już zamieszkały budynek. Mamy tylko nadzieję, że liczba ofiar, którą znamy na tą chwilę nie zwiększy się – mówi Jason Evans, rzecznik straży pożarnej w Dallas.

 

Tragiczny wypadek został zarejestrowany i opublikowany na Twitterze.

 

 

Źródło: o2.pl; Twitter @soph_daigle
Fot.: Twitter @soph_daigle
EM

 

Nieopodal węzła Dąbie na drodze S3 w stronę Świnoujścia doszło do karambolu. W jego wyniku śmierć poniosło 6 osób, a 11 zostało rannych. W wypadku udział brało 6 samochodów, w tym jedna ciężarówka – łącznie pojazdami poruszały się 22 osoby, w tym 7 dzieci.

 

Na miejsce konieczny był przylot śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Czwórka poszkodowanych obecnie znajduje się w szczecińskim szpitalu, jednak ich stan jest na tyle stabilny, że nic nie zagraża ich życiu.

 

– O godzinie 13:20 otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku drogowym pięciu samochodów na węźle Wielgowo, między zjazdem na Dąbie w kierunku na Świnoujście. Samochody po zderzeniu zapaliły się. Na miejsce, w pierwszej fazie, wysłano sześć zastępów. Tuż po ugaszeniu tych palących się aut, ujawniliśmy sześć ofiar śmiertelnych i 11 osób rannych. Jedna w stanie ciężkim została przekazana Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu. Pozostałych 10 osób jest badanych i opatrywanych przez zespół ratownictwa medycznego. Droga jest całkowicie zablokowana w obu kierunkach, blokada drogi na pewno będzie trwała wiele godzin, stąd kierowców prosimy o cierpliwość i oczekiwanie na wyznaczenie objazdów – poinformował Tomasz Kubiak, rzecznik zachodniopomorskiego komendanta Państwowej Straży Pożarnej.

 

– Wśród poszkodowanych jest kobieta, która została przetransportowana helikopterem do szpitala przy Unii Lubelskiej z ranami klatki piersiowej, urazem głowy i kręgosłupa. Dwie osoby z urazami kończyn górnych zostały przewiezione do szpitala w Zdunowie. Wśród poszkodowanych jest też kierowca TIR-a, który był narażony na zatrucie dymem. Został przewieziony do szpitala w Zdrojach – oznajmiła Paulina Targaszewska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego.

 

Jak relacjonują świadkowie zdarzenia, jeden z uczestników wypadku, Pan Andriej ocalił życie kilku poszkodowanych, za wszelką cenę wyciągając ich z płonących samochodów. – Z przodu jechała duża ciężarówka, a przed nią poruszały się inne samochody, ale ja nie widziałem ich dobrze zza ciężarówki. I nagle auto ciężarowe zaczęło hamować i jak zahamowało, to od razu pojawił się ogień. Wyszedłem z samochodu, wziąłem gaśnicę i podszedłem do jednego z aut z prawej strony. W środku były dwie kobiety i dwoje dzieci. Wyciągnęliśmy te osoby z samochodu. Nagle usłyszeliśmy krzyk, ktoś z lewej strony wybił szybę i wydostał kierowcę ciężarówki – relacjonuje mężczyzna.

 

Uratowana przez mężczyznę ukraińskiego pochodzenia kobieta – pasażerka auta, w który uderzyła ciężarówka opisuje zdarzenie w następujący sposób: „Korek się zrobił, więc zwolniłam, a ciężarówka za mną nie zauważyła i stuknęła mnie. Po uderzeniu moje auto zaczął się kręcić i wszyscy wlecieli jeden na drugiego. Mój samochód się spalił… Byłam przy samej ciężarówce, wbita w nią. A samochód obok się palił, pan Andriej mnie wyciągał przez szybę, bo nie mogłam wyjść. Właśnie ten pan ratował kogo mógł”.

 

Na miejscu wciąż znajduje się służba policji i prokuratura, która pracuje nad ustaleniem szczegółów zdarzenia. Jak mówi Joanna Biranowska-Sochalska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, w chwili obecnej nikomu nie postawiono zarzutów.

 

Niewątpliwie, Panu Andriejowi należą się ogromne brawa za tak bohaterską postawę!

 

Kliknij w zdjęcie, aby wyświetlić film

 

Źródło: radioszczecin.pl
Fot.: YouTube – RadioSzczecin
EM

W sobotę w Zielonej Górze odbyła się gala Free Fight Federation, gdzie doszło do starcia Marcina Najmana z Pawłem „Trybsonem” Trybałą. Sobotni pojedynek okazał się być ostatnim dla Najmana, bowiem były już bokser ogłosił koniec swojej kariery.

 

Zwycięzcę walki wyłoniono dość szybko, bowiem pojedynek trwał ledwo ponad 40 sekund. Najpierw Trybson sprowadził rywala do parteru, a chwilę później zafundował serię ciosów. Sędzia, w trosce o Najmana przerwał walkę. „El Testosteron” nie zdążył nawet „odklepać”, do czego przyzwyczaił swoich widzów.

 

– Prawda jest taka, że miałem go skończyć w stójce. Wiedziałem, że jak będzie ziemia, to będzie problem. Próbowałem go podłączyć w górze. Pierwszy lewy sierp wyłapał. Cofnął się i już nie podchodził. Spodziewałem się, że zrobi obalenie, ale zrobił to lepiej, niż przypuszczałem, a ja nie zdążyłem zadać ciosu – komentuje Najman w wywiadzie z mma.pl.

 

Podczas rozmowy do szatni zawodnika wszedł trener „Trybsona”, Mirosław Okniński. Szkoleniowiec zdradził, iż do akcji, dzięki jego podopieczny wygrał, razem przygotowywali się 3 miesiące.

 

 

– Definitywnie koniec. Muszę się zająć żoną i córką. 40 lat to nie jest wiek na zawodowe uprawianie sportów walki i mogę to robić tylko rekreacyjnie. Dzisiaj sam organizm pokazał, że czas reakcji jest nie taki – potwierdził „El Testosteron” w wywiadzie.

 

Marcin Najman słynął z ostrych komentarzy m.in. na temat swoich przeciwników i rozegranych walk. Można by śmiało rzec, że mocniejszy jest w gadce, aniżeli jako zawodnik sztuk walki.

 

Źródło: sportowefakty.wp.pl
Fot.: YouTube – MMA Rocks
EM

W sobotę w stolicy miał miejsce Marsz Równości LGBT. Tysiące osób homoseksualnych i transseksualnych przemierzyło ulice Warszawy w walce o wzajemny szacunek i tolerancję. Zastanówmy się jednak, czy osoby te traktują resztę społeczeństwa tak, jakby same tego chciały…

 

– Stare k***y wymrą głosując na PiS i w końcu władza w kraju trafi w normalne ręce. – mówi jeden z uczestników parady.

 

 

„Tak wygląda „tolerancja” i „szacunek” w wykonaniu wyborców opozycji uczestniczących w #ParadaRownosci” – skomentował na Twitterze Paweł Szefernaker. – Od dawna powtarzam, że tegoroczne wybory to zderzenie cywilizacji” – dodał polityk.

 

Źródło: nczas.com; Twitter – @szefernaker
Fot.: Twitter – @szefernaker
EM

Przed kościołem przy ul. św. Jadwigi we Wrocławiu doszło do ataku na duchownego. Nieznany mężczyzna ugodził księdza nożem w klatkę piersiową. Ofiara jest w ciężkim stanie.

 

Ksiądz został zaatakowany, kiedy kierował się do świątyni w celu odprawienia nabożeństwa. Tuż przed wejściem do kościoła, sprawca wypadku rzucił się na niego z nożem, po czym zbiegł z miejsca zdarzenia. Kilka minut później został zatrzymany.

 

Źródło: rmf24.pl
EM

„Gdyby Niemcy nie zagłosowali na Hitlera, to nie byłoby nazistów i obozów koncentracyjnych” – tak mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Edward Mosberg, jeden z ocalałych z niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych w Płaszowie i Mauthausen. Słowa te były odpowiedzią na stwierdzenie kanclerza Niemiec Angeli Merkel, iż „ta niezwykła wojskowa operacja w końcu doprowadziła do wyzwolenia nas od nazistów”.

 

Mosberga w maju bieżącego roku uhonorowano Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi RP za wybitne zasługi w rozwijaniu polsko-żydowskiego dialogu. Zapytany o to, jak efektywnie upamiętniać Holocaust, odpowiedział:

 

„Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, bo mnie wtedy nie będzie. Ważne, by nie zapominać o tym, co dzieje się dzisiaj i o tym, co wydarzyło się kiedyś. Za Holokaust obwiniam naród niemiecki. Gdyby Niemcy nie głosowali na Hitlera, to nie byłoby nazistów, obozów koncentracyjnych, obozów zagłady, które Niemcy stworzyli na terenie Polski. Gdyby Niemcy nie głosowali wtedy za Hitlerem, nie byłoby tego wszystkiego”.

 

Rozmówca podkreśla, że należy pamiętać, iż Polacy pomagali Żydom i nie należy ich winić za krzywdy wyrządzone przez naród niemiecki. – Polacy nie są winni, jedynie Niemcy. Są w Izraelu ludzie, którzy obwiniają Polskę, że zabitych zostało 200 tys. ludzi. Jeśli nie wie się dokładnie, to nie powinno się wypowiadać. Można powiedzieć, że byli zamordowani, ale nie dawać liczb z powietrza. W taki sam sposób można stwierdzić, ja mogę tak powiedzieć, że byli tacy, którzy pomagali. Było wtedy 25 mln Polaków, zatem można powiedzieć, że jeśli tylko 2 proc. spośród tych osób chciało pomagać Żydom, to już jest pół miliona – zaznacza.

 

A co z przekonaniem o „polskich obozach koncentracyjnych?” Skąd się wzięło to określenie, jak je zwalczyć? Mosberg wspomina o poprzednich władcach Polski, którzy przymykali oko na sprawę. – Poprzedni prezydenci Polski, od zakończenia komunizmu, nigdy nie mówili o tym, czy były polskie czy niepolskie obozy. I wtedy świat się nad tym nie zastanawiał – twierdzi mężczyzna, jednocześnie wspominając ustawę o karaniu za użycia sformułowania „polskie obozy”.

 

„Gdy pojawiła się ta ustawa, cały świat oburzył się na Polskę za ustanowienie tej ustawy. Ja uważałem, że ta ustawa była bardzo dobra, ponieważ cały świat, choć był zły na Polskę, zrozumiał, że to nie były polskie obozy. To były niemieckie obozy – zagłady i koncentracyjne” – podkreślił Mosberg.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: YouTube – Jewish Remembranckie
EM