Donald Trump krytycznie wypowiadał się o rządzie chińskim. Zarzuca mu rozpowszechnienie pandemii koronawirusa. Prezydent Stanów Zjednoczonych na konferencji prasowej w Białym Domu, która odbyła się w piątek, oświadczył, że jego państwo zrywa relacje ze Światową Organizacją Zdrowia. Zarzuca jej, że ta działa na rzecz Chińskiej Republiki Ludowej, a wręcz jest pod jej kontrolą. Niedawno zapowiadał, że jego państwo przestanie wpłacać datki na rzecz WHO. Jak informuje rmf24.pl, USA w poprzednim roku zasiliły WHO o 400 mln dolarów. Ma to być 15% całości jej budżetu.

 

„Chiny mają zupełną kontrolę nad WHO, mimo, że płacą na tę organizację jedynie 40 milionów dolarów rocznie wobec 450 milionów dolarów rocznie płaconych przez USA”- mówi Trump.

 

„Mówiliśmy o swoich oczekiwaniach i o potrzebie reform. Ponieważ jednak zdecydowali się nie wprowadzać pożądanych i wielce potrzebnych reform, zamierzamy anulować swoje członkostwo w WHO”– oznajmił prezydent Stanów Zjednoczonych.

 

Źródło: rmf24.pl, polskieradio24.pl

Bronisław Komorowski sprawował urząd prezydenta RP w latach 2010-2015. Po katastrofie smoleńskiej wykonywał tymczasowo obowiązki prezydenckie. Później wygrał w partyjnych wyborach Platformy Obywatelskiej z obecnym posłem do Parlamentu Europejskiego, Radosławem Sikorskim. W prawyborach otrzymał aż 68,5% głosów. Były marszałek Sejmu w pierwszej turze wyborów prezydenckich otrzymał największe poparcie spośród wszystkich kandydatów i musiał zmierzyć się z Jarosławem Kaczyńskim, bratem prezydenta, który tragicznie zginął w katastrofie lotniczej. W II turze Komorowski uzyskał 53,01%.

 

Ubiegający się o reelekcje polityk nie miał tyle szczęścia w 2015 roku. Tam przegrał z krakowianinem zasilającym szeregi Prawa i Sprawiedliwości. Zarówno w pierwszej, jak i w drugiej turze wypadł gorzej niż Andrzej Duda. Mimo poparcia Platformy Obywatelskiej, Partii Demokratycznej- demokraci.pl, Partii Zielonych RP, Stronnictwa Demokratycznego, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Ligii Polskich Rodzin, polityk musiał pożegnać się ze stanowiskiem głowy państwa w naszym kraju.

 

Bronisław Komorowski gościł w programie „Gość Radia ZET”. Tam skomentował rezygnację Małgorzaty Kidawy- Błońskiej z bycia kandydatką na urząd prezydenta z ramienia Koalicji Obywatelskiej:

 

„Nie ukrywam, że do końca sekundowałem Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Ale bardzo wcześnie, chyba jako pierwszy powiedziałem o tym, że zapłaci cenę za swoją odważną decyzję powiedzenia prawdy na temat tego, że wybory nie mogą odbyć się 10 maja”– powiedział były minister obrony narodowej.

 

Postanowił także wypowiedzieć się o terminie wyborów. Były marszałek Sejmu stwierdził, że opozycja zyska, jeśli wybory będą jak najpóźniej:

 

„Wszyscy muszą kalkulować. Termin nie jest obojętny zarówno ze względu zdrowotnych, jak i ze względów wyborczych. Pan Andrzej Duda chce, żeby wybory były jak najszybciej, bo mu poparcie wycieka jak z dziurawego garnka. A np. Koalicja Obywatelska chce, żeby były jak najpóźniej, bo np. rzeczą strategicznie istotną jest to, ile będzie dni na zebranie podpisów pod kandydatem Rafałem Trzaskowskim. Jeżeli będzie jeden dzień, co może zrobić pani Witek, to będzie to skandal i łobuzeria polityczna, ale może skuteczna” – mówi Komorowski.

 

 

Źródło: wikipedia, dorzeczy.pl, radiozet.pl

Fot: Wikimedia Commons

Paluch, a właściwie Łukasz Paluszak to jeden z najbardziej znanych polskich muzyków w branży hip- hopowej. Jego ostatnie płyty wielokrotnie uzyskiwały certyfikat tzw. platynowej płyty, czasem nawet trzykrotnej. Kawałki takie jak „Szaman”, „Bez Strachu” czy „Gdybyś kiedyś” przekroczyły barierę 80 milionów wejść w serwisie YouTube. Raper często zabiera głos w sprawach społecznych, stąd dość popularne określenie w internecie „Co na to Paluch?”. Szerokim echem odbiła się jego wypowiedź dotycząca odzieży patriotycznej, której udzielił w internetowym programie „Duży w maluchu”:

 

„Wczoraj widziałem taką bluzę: Za seler! Za por! Za blizny! Śmierć wrogom włoszczyzny! – świetna po prostu bluza; co trzeba mieć w głowie, żeby nosić normalnie na ulicy „Fuck Islam”, albo człowieku „Śmierć wrogom Ojczyzny”? Ja rozumiem, że można mieć pewne poglądy, ale to jest śmieszne, jak jakiś typek siedemnastoletni gówno wie o historii, gówno wie o walce, gówno wie o powstaniach, o czymkolwiek; nosi to, bo jest taka moda, a nosi to, żeby jakiś kolorowy, w cudzysłowie oczywiście, myślał – „uważaj, bo cię kopnę w ryj”. Jakby przyszło co do czego, to pierwszy by spieprzał”.

 

Paluch na swoim Instagramie ma ponad 480 tys. obserwujących. Tam często się udziela. Możemy także spotkać się u niego z formułą Q&A, gdzie na swojej relacji odpowiada na pytania fanów , ostatnio np. czy jest za LGBT.

 

Raczej za, ale irytują mnie nachalnością i roszczeniową postawą. Marsze równości mnie irytują. Znam kilku gejów i nie mam problemu z orientacją, a oni nie koniecznie identyfikują się z LGBT. Dwój gejów „miziających” się w miejscu publicznym irytuje mnie tak samo, jak „miziająca” się para hetero”- napisał na InstaStory.

 

Wokół osoby Kuby Wojewódzkiego jest bardzo głośno w związku z dokumentem Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”. Poznański raper został spytany, czy będzie gościem w jego programie. Paluch twierdzi, że dwa razy dostał zaproszenie, ale odmówił. Być może zobaczymy go w programie Wojewódzkiego, ale jak twierdzi nie w stacji TVN.

 

Źródło: glamrap.pl, instagram

Fot: YouTube/ BORCREW OFFICIAL (zrzut ekranu)

 

Niedawno pisaliśmy o Jacku Sasinie, który trafił na kwarantannę. Powodem był kontakt z górnikiem zakażonym koronawirsuem. Poinformował nas sam o tym na Twitterze. Artur Saboń w rozmowie z money.pl stwierdził, że wicepremier poinformował go o negatywnym wyniku.  Zarzucano mu, że jego pobyt w kwarantannie to celowa zagrywka polityczna.To jego postać była głównie kojarzona z wyborami prezydenckimi, które miały odbyć się 10 maja. Wiele pytań padało m.in. o pakiety wyborcze, dzięki którym Polacy mieli głosować w sposób korespondencyjny. Tym doniesieniom zaprzeczył w rozmowie w RMF FM u Roberta Mazurka, mówiąc, że pracuje zdalnie.

 

Dziś głosowano nad wotum nieufności wobec ministra aktywów państwowych. Odrzucono go stosunkiem 234 do 223. Nie głosowało trzech posłów- Anna Siarkowska z Prawa i Sprawiedliwości, Magdalena Feliks, a także Zbigniew Ziejewski z PSL- Kukiz15.  Za wotum nieufności głosowało 133 posłów Koalicji Obywatelskiej; 49 posłów Lewicy; 29 posłów PSL-Kukiz15; 11 posłów koła Konfederacji oraz 1 poseł niezrzeszony.

 

Do sytuacji postanowił odnieść się premier Mateusz Morawiecki:

 

„Najpierw obwiesiliście światu, że są to śmiercionośne koperty, zabójcze koperty. Pamiętamy wszyscy, jakie to miało być niebezpieczne. Pamiętamy doskonale obstrukcję Senatu, chociaż oczywiście w trakcie pandemii już marszałek Senatu wyjechał na narty do Włoch, więc chyba tam się nauczył strajku włoskiego i z tego względu rozumiem, że ten strajk włoski stosował wtedy i stosuje dzisiaj”.- zarzuca opozycji. Powiedział także, że jego przeciwnikom politycznym bardzo zależało, aby wybory się nie odbyły.

 

Borys Budka zaatakował wicepremiera, odnosząc się do wyborów z 10 maja, a także postawy Jacka Sasina:

 

„Żałuję, że nie mogę spojrzeć w oczy panu ministrowi, jego wprost zapytać, czy nie wstydzi się tego, co zrobił. Czy nie wstydzi się tego, w jaki sposób wyrzucił w błoto ponad 70 mln zł? Czy wiecie państwo, na co mogły być przeznaczone te pieniądze? To wynagrodzenie minimalne dla ponad 26 tys. osób, które straciły pracę. To wypłata postojowego dla ponad 33 tys. pracowników. To 138 tys. testów na koronawirusa dla pracowników służby zdrowia czy oświaty” – wymienia przewodniczący Koalicji Obywatelskiej. Powiedział także, że wybory korespondencyjne zaplanowane na 10 maja miały odbyć się kosztem zdrowia ludzi roznoszących pakiety i tych zasiadających w komisjach wyborczych.

 

„To 850 respiratorów, które mogły znaleźć się w polskich szpitalach. To ponad 1,6 mln maseczek, ale to po tej zawyżonej cenie od kolegi pana Szumowskiego, bo po normalnej cenie to by było 17 mln maseczek. Szanowni państwo, ale co wolał zrobić rząd PiS? Co wolał zrobić rząd PiS rękami ministra Sasina? Wolał te 70 mln przeznaczyć na pseudowybory” – podkreśla Budka.

 

Źródło: money.pl, dorzeczy.pl, polsatnews.pl,rmf24.pl

Fot: Wikimedia Commons

Kilka dni temu na łamach naszego portalu pisaliśmy o tym, że Wiceprezes Rady Ministrów i minister aktywów państwowych, Jacek Sasin trafił na kwarantannę, ponieważ miał kontakt z osobą zarażoną COVID-19. Sam zamieścił na jednym z portali społecznościowych wpis, w którym odniósł się do spekulacji związanych z jego osobą:

 

„Ucinając spekulacje: podczas roboczego spotkania z przedstawicielami górniczych związków zawodowych, jakich ostatnio wiele, miałem kontakt z osobą zakażoną #koronawirus. Obecnie odbywam kwarantannę. Odpoczynku nie planuję- pracuję na regularnych obrotach w formie zdalnej”– napisał na Twitterze Sasin.

 

Na ten post odpowiedziała posłanka do Parlamentu Europejskiego IX kadencji, Beata Mazurek, pytając kto z osób mających kontakt z Jackiem Sasinem, również powinien trafić na kwarantanne.

 

Pojawiły się zarzuty, że polityk Prawa i Sprawiedliwości celowo trafił na kwarantannę. To jego postać była głównie kojarzona z wyborami prezydenckimi, które miały odbyć się 10 maja. Wiele pytań padało m.in. o pakiety wyborcze, dzięki którym Polacy mieli głosować w sposób korespondencyjny. Sprawę postanowił wyjaśnić w RMF FM, gdzie był gościem Roberta Mazurka.

 

„Nigdzie nie uciekłem, jestem tutaj. Byłem na komisji sejmowej, panie redaktorze, dokładnie w ten sam sposób, jak jestem dziś w studiu RMF FM. Pan poseł Nitras jak widać, nie przyjął do wiadomości, że w dzisiejszych czasach są inne możliwości uczestniczenia w życiu publicznym niż tylko osobiste. I ćwiczę te możliwości od pewnego czasu” – tłumaczył się wicepremier.

 

Artur Saboń w rozmowie z Money.pl podzielił się informacją dotyczącą wyniku na koronawirusa u ministra: „Dostałem radosnego sms-a od Jacka Sasina, wczoraj wieczorem, że jest zdrowy i wynik testu jest negatywny”.

 

 

źródło; money.pl,Twitter, rmf24.pl, money.pl

Fot: pixabay.com

Neymar to kontrowersyjny piłkarz, wiele osób nie przepada za jego osobą, chociażby przez jego symulacje podczas meczów. Jednak nikt nie zarzuci mu braku umiejętności. To świetnie uzdolniony technicznie zawodnik, który wraz z Lionelem Messim i Luisem Suarezem tworzyli fantastyczny tercet „MSN”. Neymar dużą część swojej popularności na początku kariery zawdzięcza… filmom na YouTube. Te ukazywały najlepsze akcje, dryblingi i gole młodego wtedy piłkarza. Porównywany był do innych świetnych piłkarzy, a właściwie brazylijskich legend takich jak Robinho czy Pele. Już wtedy obserwowały go potęgi z Europy, takie jak FC Barcelona czy Real Madryt.

 

Wychowanek Santosu wybrał jednak w 2013 roku drużynę z Katalonii, a jak podaje Tranfermarkt, kwota odstępnego wynosiła 88,20 mln euro. W 2017 roku doszło jednak do największego w historii transferu piłkarskiego. Paris Saint- Germain postanowiło wyłożyć aż 222 mln euro za lewego napastnika z Camp Nou. Wielu uważa, że Neymar źle postąpił zmieniając klub i że był to dla niego krok w tył w karierze. Brazylijczyk w barwach paryżan do tej pory zaliczył 52 występy i do bramki rywala trafiał 48 razy.

 

Opisywany piłkarz postanowił zrobić żart swojemu 8- letniemu synkowi a wszystko to uwiecznił na swoim Instagramie. Neymar podawał młodemu człowiekowi „na główkę” małe piłeczki. Ostatni rzut jednak skończył się nieprzyjemnie dla jego syna, który zamiast piłką, został trafiony w głowę jajkiem. Zobaczcie sami nagranie!

 

 

Źródło transfermarkt, instagram, wikipedia

Fot: Instagram/ neymarjr (zrzut ekranu)

 

Chiny i Indie to największe państwa na świecie pod względem ludności. Jak podaje Wikipedia, w 2018 liczby te wynosiły kolejno 1 401 585 247 i 1 359 527 235. Wojna między tymi krajami miała miejsce w 1966. Wtedy powodem sporu były obszary Aksai Chin i tzw. NEFA, są to tereny górzyste. Wtedy to Chiny zaatakowały pierwsze, a Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza wyszła górą. Konflikt spowodowany był nieuregulowaniem kwestii granic między Indiami a Chinami. Te drugie straciły wizerunkowo na arenie międzynarodowej, ponieważ zostały uznane za agresora. Wikipedia mówi o 1383 zabitych 1 047 rannych 1 696 zaginionych 3 968 wziętych do niewoli po stronie indyjskiej i 722 zabitych 1 697 rannych po stronie Chińskiej Republiki Ludowej. W 1993 roku oraz 3 lata później obie strony podpisały traktat pokojowy.

 

W ostatnim czasie jednak w Himalajach jest gorąco. Usłyszeć mogliśmy o rzekomym wkroczeniu żołnierzy z Chin, którzy mieli o 3 km przekroczyć granicę, która oddziela te dwa wielkie państwa. Padły także plotki, że indyjscy żołnierze zostali aresztowani. Tego dowiedzieć możemy się z mediów z Republiki Indii. Jak czytamy jednak na stronie defence24.pl, indyjskie siły zbrojne miały zaprzeczyć, że ich ludzie trafili w chińskie ręce. Portal forsal.pl pisze o ściągnięciu na tereny nieopodal granicy w Himalajach wzmocnionych sił przez obie strony. Źródłem konfliktu miała być budowa dróg i pasów startowych dla samolotów na tym terenie. Na początku maja miało dojść do pokazu sił w powietrzu. Mówi się o myśliwcach i śmigłowcach.

 

„Poinformowaliśmy zarówno Chiny, jak i Indie, że Stany Zjednoczone są gotowe, chętne i zdolne do mediacji lub arbitrażu w ich rozszalałym sporze granicznym. Dziękuję!” – odwołał się do wydarzeń z regionu Ladakh na Twitterze Trump, proponując rozwiązanie konfliktu w ramach mediacji bądź arbitrażu.

 

Źródło:  Wikipedia, forsal.pl, defence24.pl

Fot: pixabay.com

Ramadan, czyli dziewiąty miesiąc z kalendarza muzułmańskiego jest dla wyznawców Islamu miesiącem świętym. Według Koranu to właśnie podczas niego Archanioł Gabriel ukazał się Mahometowi, czyli prorokowi Islamu i założycielowi pierwszej wspólnoty muzułmańskiej.

 

Przypomnijmy, że wyznawcy tej religii przez miesiąc od świtu do zachodu Słońca nie mogą spożywać żadnych posiłków i pić żadnych napojów. Pamiętać trzeba jednak o ofiarach dżihadystów, które straciły życie podczas tego okresu.

 

M.in. takie zdania padały z ust terrorystów muzułmańskich:

 

„Bracia muzułmanie w Europie, którzy nie możecie dotrzeć do ziem Państwa Islamskiego, atakujcie ich w ich domach, rynkach, drogach i forach”.

 

„Nie nienawidźcie swojej pracy. Atakowanie tak zwanych niewinnych jest przez nas umiłowane i jest bardzo skuteczne, więc idźcie i niech przypadnie wam wielka nagroda za męczeństwo w ramadanie”.

 

Ramadan skończył się 23 maja. Przerwanie postu następuje w święto dziękczynienia. W Niemczech, a dokładniej w Weltzar, w mieście powiatowym w kraju związkowym Hesja setki muzułmanów modliło się na parkingu przed sklepem IKEA. Wspólnota islamska stamtąd mówi o liczbie 700 osób, jednak twierdzą, że zachowywane były środki zapobiegawcze związane z panującym koronawirsuem. Według nich wierni zachowywali bezpieczny dystans między sobą.

 

 

Źródło: tvp.info, wp.pl, Wikipedia

Fot: YouTube/ AFP News Agency (zrzut ekranu)

Monika Olejnik, dziennikarka TVN gościła w swoim programie „Kropka nad i” sekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu- Jacka Ozdobę i wicemarszałka Senatu X Kadencji- Michała Kamińskiego. Politycy rozmawiali na temat strajku przedsiębiorców, który miał niedawno miejsce. Na naszym portalu pisaliśmy m.in. o wydarzeniach związanych z Pawłem Tanajno, który został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty.

 

„Brutalność policji względem obywateli wyrażających swoje opinie polityczne, niezależnie od tego, jak do tych opinii podchodzimy, ale obywatele mają prawo wyrażać swoje opinie, sytuacja, w której przepisy dotyczące walki z koronawirusem w tak jaskrawy sposób wykorzystywane są do tłumienia wolności obywatelskiej, gdy te same przepisy są tak jaskrawie ignorowane przez wszystkich” – mówi deputowany do Parlamentu Europejskiego V, VI i VII kadencji,

 

„Jeżeli chodzi o reakcję policji i to, w jaki sposób się zachowuje to jest przykład dobrej postawy, ponieważ nie dają się często sprowokować. Mieliśmy sytuację manifestacji, kiedy jest stan epidemiczny, kiedy jest podsycanie do protestów, do zgromadzeń, kiedy taka forma nie powinna mieć miejsca z uwagi na epidemię. Opozycja wykorzystuje to” – twierdzi wiceminister.

 

W dyskusję wtrącić postanowiła się prowadzącą programu, nie zgadzając się z retoryką Ozdoby:

 

„Przepraszam ja teraz. To nie jest żadna nagonka na policję. Jeżeli dla pana nie jest bulwersujące, że człowieka niewidomego zabiera się do wozu policyjnego to ja panu gratuluję, że pan na to patrzy”

 

Polityk z obozu rządzącego starał przekrzyczeć się swoich rozmówców, prosząc, aby dziennikarka TVN24 nie dobierała dodatkowych słów. Z jego ust padło także „z całą sympatią do pani”.

 

„Niech pan mnie nie poucza, ja nie potrzebuję pana sympatii” – odpowiedziała Monika Olejnik.

 

 

Źródło: tvn24.pl, dorzeczy.pl,Twitter

Fot: YouTube/ Uwaga! TVN (zrzut ekranu)