W ostatnich dniach w internecie sporo dyskusji toczy się wokół incydentu do jakiego doszło w jednej z warszawskich taksówek. Para nastolatków napadła na kierowcę i zabrała jego pieniądze. Chłopak przyłożył nóż do gardła taksówkarza, a jego partnerka zabrała pieniądze. Wszystko zarejestrowała jednak kamerka w pojeździe, a nagranie z tego zdarzenia bardzo szybko stało się popularne, gdyż kolejne osoby podawały go dalej. Teraz w tej sprawie wychodzą na jaw nowe fakty.

 

Para zdemoralizowanych nastolatków została zatrzymana przez policję, kiedy uciekała pociągiem. 16-latką zajmie się sąd rodzinny.

 

Jak się okazuje para nastolatków pojawiła się jakiś czas temu na kanale 4Fun TV. W programie zadawano pytania przypadkowym osobom w ramach sondy, która miała mieć zabawny kontekst. Zdaniem wielu komentujących internautów, para nastolatków już wtedy się skompromitowała. Szczególnie obrywa się dziewczynie, która później okazała się być złodziejką.

 

Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że czasem zamiast linczowania kogoś w internecie, kto i tak poniesie karę za swoje niedojrzałe i przestępcze postępowanie, lepiej zwrócić uwagę na to jakie wartości przekazywać młodym ludziom.

 

Pora Obiadowa – Obciach na wakacjach

HIT 😂😂😂NAJWIĘKSZY OBCIACH NA WAKACJACH TO… ❓Nie takich odpowiedzi się spodziewaliśmy 🙈 #PoraObiadowa od 15.00 do 18.00!

Gepostet von 4FUN.TV am Montag, 19. August 2019

 

 

Źródło: Facebook/4Fun.TV


Przez ostatnie dwa lata Centralne Biuro Śledcze Policji przeprowadziło sporą ilość akcji wymierzonych w gangi oparte na pseudokibicach, przez co sporo ważnych w tym środowisku osób trafiło za kratki. Sporo zatrzymań przy wsparciu antyterrorystów miało miejsce na terenie Małopolski oraz Śląska, a działania policjantom ułatwiły relacje niektórych z członków gangów, którzy mimo swojej przestępczej renomy zdecydowali się współpracować teraz z policją oraz prokuraturą i składać zeznania. To wszystko nie doprowadziło jednak do zupełnego wyeliminowania działalności przestępczej osób wywodzących się z bojówek pseudokibiców, a potwierdzają to m.in. wydarzenia, do jakich dochodziło w ostatnim czasie w Krakowie.

 

Jakiś czas temu informowaliśmy o spaleniu kilku samochodów jednej nocy w różnych częściach Krakowa. Według nieoficjalnych informacji, miały one wówczas stanąć w płomieniach na terenie takich dzielnic jak Czyżyny, Mistrzejowice, Prądnik Biały, gdzie spłonęło auto marki dodge oraz Podgórze Duchackie.

 

W tym ostatnim przypadku doszło do eksplozji BMW stojącego na jednym z parkingów w rejonie ulicy Halszki na osiedlu Kurdwanów. Siła i odgłos wybuchu był na tyle duży, że jak mówią okoliczni mieszkańcy, zatrzęsły się okna w budynkach przy kilku ulicach tej części miasta, a fragmenty zdetonowanego auta wylądować miały na balkonach mieszkań znajdujących się obok miejsca eksplozji. W jej następstwie doszło do pożaru, a płomienie w pewnym momencie sięgać miały ponad wysokość czteropiętrowego bloku. Ludzie wybiegali z klatek w celu ratowania swoich aut stojących obok płonącego BMW. Jeden z mężczyzn, który w pośpiechu wsiadł do swojego auta, aby zaparkować w innym miejscu miał sporo szczęście, gdyż moment po tym jak odjechał, doszło do kolejnej eksplozji w BMW, co spowodowane było zapewne dotarciem płomieni do baku z paliwem.

 

Zdaniem świadków wybuchu, na chwilę przed nim słychać było wystrzały z pistoletu, które mogli oddać sprawcy całego zajścia. Według tych relacji, miało być to kilku mężczyzn, którzy rzucili w kierunku stojącego tam luksusowego BMW granat, co doprowadziło do tak silnej eksplozji oraz pożaru. Napastnicy mieli szybko uciec z miejsca zdarzenia ulicą Wysłouchów.

 

Nagranie zarejestrowane w trakcie pożaru BMW na krakowskim Kurdwanowie:

Podpalony samochód

Na Kurdwanowie dresiarze podpalili w nocy samochód na środku osiedla, wokół kilkudziesięciu innych zaparkowanych. Ludzie wybiegali przestawić swoje auta. Została wezwana Straż Pożarna oraz Policja.

Gepostet von Platforma Komunikacyjna Krakowa – PKK am Dienstag, 23. Juli 2019

 

BMW, które stało się głównym celem tego ataku należało do Tomasza Z., który swego czasu sam miał być powiązany z działalnością bojówki utożsamiającej się z sympatykami Wisły Kraków. Również dodge, które spłonęło na Prądniku Białym należeć miało do osoby zaangażowanej w środowisko pseudokibiców „Białej Gwiazdy”. Najprawdopodobniej akcje te zostały przeprowadzone przez członków konkurencyjnego gangu bojówkarzy identyfikujących się z Cracovią.

 

Pojawia się też sporo informacji na temat tego, że tłem tego typu ataków i starć w ostatnim czasie pomiędzy gangami w Krakowie jest rywalizacja o wpływy na bramkach w lokalach, gdzie w stolicy Małopolski imprezuje duża liczba osób. Wcześniej, dochodziło również do ataków na klub Prozak znajdujący się blisko Rynku Głównego w Krakowie. Również za te akcje odpowiedzialne były osoby związane ze środowiskiem pseudokibiców „Pasów”, a ich celem bramkarze w tym lokalu, którzy mają mieć powiązania z ich konkurencją.

 

Nagrania z ataków na klub Prozak w Krakowie:

 

 

Dzień po eksplozji i spaleniu samochodu Tomasza Z. na parkingu w rejonie ul. Halszki, na krakowskim Kurdwanowie widziani mieli być zamaskowani i uzbrojeni w ostre narzędzia mężczyźni, którzy urządzali sobie swoiste „polowanie” na fanów Cracovii w rejonie ul. Witosa.

 

 

Źródło: Facebook/@PKKinfo ; YouTube/MK3605 Owszem. ; YouTube/PolishFans TV

Fot.: Pixabay

 

 

Ta sytuacja mogła przypominać sytuację z filmów akcji. Strzały padły na terenie białostockiego osiedla Wygoda. Jak podał portal rmf24.pl, jeden z uczestników zajścia miał zostać postrzelony w głowę.

 

Wszystko zaczęło się od z pozoru banalnego spięcia pomiędzy kierowcami uczestniczącymi w ruchu drogowym w tamtej części Białegostoku. Jeden mężczyzna zajechał drogę innemu, przez co wywiązała się pomiędzy nimi kłótnia. Stało się to na ulicy Wincentego Pola. Wszystko nie skończyło się jednak tylko na utarczkach słownych.

 

Kierowca, który zajechał drogę innemu uczestnikowi ruchu, wyciągnął w trakcie kłótni wiatrówkę i oddał strzał w kierunku swojego oponenta.

 

Postrzelony śrutem w głowę mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Mężczyzna, który oddał strzał miał uciec z miejsca zdarzenia w kierunku ulicy 42. Pułku Piechoty.

 

Jak poinformowano, sprawca tego zajścia to 20-latek, który został już zatrzymany przez funkcjonariuszy. W rozmowie z portalem poranny.pl potwierdziła te doniesienia Edyta Wilczyńska z zespołu prasowego podlaskiej policji i przekazała również, że także towarzysząca w trakcie zdarzenia mężczyźnie 16-letnia dziewczyna została zatrzymana przez policję i trafiła do policyjnej izby dziecka. Zajmowała ona miejsce pasażera w samochodzie kierowanym przez agresywnego 20-letniego mężczyzny.

 

Kierowca raniony śrutem w rejonie głowy został już zwolniony do domu, a jego życiu na szczęście nie zagraża niebezpieczeństwo. Cała sytuacja jest przykładem na to do jak dużej agresji może dojść między uczestnikami ruchu drogowego.

 

 

Źródło: poranny.pl ; rmf24.pl ; wp.pl

Fot.: Pixabay

 

Do tragicznego w skutkach zajścia doszło w rejonie osiedla Prądnik Czerwony w Krakowie. W wyniku awantury życie stracił 24-letni mężczyzna ugodzony ostrym narzędziem. Relacje naocznych świadków tragedii mogą być dla wielu wstrząsające. Sprawę opisał portal gazetakrakowska.pl

 

Krwawe sceny rozegrały się w weekendową noc, na ulicy Marchołta. Zdaniem świadków incydent jaki miał tam miejsce po północy trwał zaledwie kilka minut, choć zakończył się śmiercią młodego człowieka.

 

Według relacji świadków, idąca chodnikiem para głośno się kłóciła. Kobieta miała sprzeczać się z towarzyszącym jej 24-letnim mężczyzną i płakać. Możliwe, że doszło między nimi nawet do szarpaniny. W tamtym rejonie napotkali inną dwójkę osób, których wiek określany jest na około 20 lat. Była to również kobieta i mężczyzna, który podbiegł z nożem w ręku do kłócącego się z dziewczyną 24-latka. Między mężczyznami wywiązała się głośna wymiana zdań, a kłócąca się chwilę wcześniej z 24-latkiem kobieta stanęła w jego obronie tłumacząc uzbrojonemu w nóż człowiekowi, że nic jej się nie stało, a z towarzyszącym jej chłopakiem tylko się kłóciła. On sam miał powiedzieć, że może się bić, jednak kiedy jego oponent odłoży nóż.

 

Napastnik jednak nie zrezygnował z użycia ostrego narzędzia i dźgnął zaczepionego 24-latka. Prawdopodobnie zadał mu dwa ciosy (jeden w brzuch i jeden w plecy), które okazały się śmiertelne, po czym zbiegł wraz z dziewczyną, która wcześniej przyszła z nim w tamto miejsce.

 

Po tak błyskawicznym rozegraniu się krwawej akcji, zawiadomione zostały szybko służby. Na miejsce dotarli funkcjonariusze policji, a następnie karetka pogotowia. 24-latek był reanimowany przez około godzinę, a akcję ratunkową rozpoczęto jeszcze przed zjawieniem się tam karetki. Nie przyniosło to niestety oczekiwanego efektu i mężczyzna zmarł.

 

Sprawcę zabójstwa policja zdołała zatrzymać niedługo po zajściu na ul. Marchołta. Jak ustalono miał on być wówczas trzeźwy.

 

Ujęta przez funkcjonariuszy została również towarzysząca nożownikowi kobieta. Sprawą zajmuje się obecnie prokuratura. Nie jest znana jak na razie dokładna treść zarzutów, które usłyszy ta dwójka młodych ludzi.

 

 

 

Źródło: gazetakrakowska.pl

Fot.: Public Domain Pictures ; Wikimedia Commons

Kolejne komitety ogłaszają „jedynki” na listach, które zamierzają wystawić w październikowych wyborach do Sejmu i Senatu. Teraz zrobiła to „Koalicja Obywatelska” i jak się okazuje wybór ten wywołał niezrozumienie i złość części zwolenników tzw. opozycji totalnej.

 

Listy wyborcze zostały zatwierdzone formalnie przez Radę Krajową Platformy Obywatelskiej. Jak dowiedziała się dziś oficjalnie opinia publiczna, „jedynką” listy warszawskiej ma być lider PO Grzegorz Schetyna, natomiast drugie miejsce zajmie szefowa ich koalicjanta Nowoczesnej- Katarzyna Lubnauer.

 

W Krakowie pierwsze miejsce na liście przypadło Pawłowi Kowalowi, który dawniej przynależał do klubu PiS, a także pełnił funkcję przewodniczącego rady krajowej Polski Razem Jarosława Gowina, a jeszcze wcześniej prezesa partii Polska Jest Najważniejsza.

 

W Kielcach listę KO otwierać ma były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, którego rozmowy nagrane w restauracji Sowa i Przyjaciele wywoływały szczególne kontrowersje, przez sugestie dotyczące tego, iż spalenie budki pod ambasadą rosyjską było dziełem służb. W Chełmie „jedynka” przypadła natomiast związanemu wcześniej z SLD lekarzowi pediatrze syryjskiego pochodzenia Riadowi Haidar.

 

Minister sprawiedliwości w rządzie koalicji PO-PSL Borys Budka otwierał będzie listę KO w Katowicach, gdzie liderem na listach PiS-u jest premier Mateusz Morawiecki. Wiceprzewodniczącemu Platformy Obywatelskiej Tomaszowi Siemioniakowi przypadło pierwsze miejsce na liście w Wałbrzychu, a wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, reprezentować będzie KO jako „jedynka” we Wrocławiu.

 

Sporym zaskoczeniem dla wielu jest fakt, że poseł Krzysztof Brejza, który dotychczas był „jedynką” w Bydgoszczy, tym razem znalazł się na liście kandydatów do Senatu z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Nową liderem listy w tym mieście został natomiast Tadeusz Zwiefka. W Łodzi zaś, pierwsze miejsce na listach KO otrzymał dziennikarz sportowy Tomasz Zimoch.

 

Swojemu niezadowoleniu z kształtu list dają upust w mediach społecznościowych nie tylko anonimowi internauci, którzy wcześniej głosowali na Platformę Obywatelską, ale też dziennikarze, którzy znani są z przychylności względem opozycji.

 

 

 

Źródło: doRzeczy.pl ; Twitter

Fot.: YouTube/Platforma Obywatelska

 

W ostatnich dniach, w ramach dyskusji na temat obecnej sytuacji na polskiej scenie politycznej, sporo czasu poświęca się nowej, a przy tym dosyć nietypowej koalicji ruchu Kukiz’15 z Polskim Stronnictwem Ludowym.

 

Paweł Kukiz przy okazji wyborów prezydenckich, w których zajął trzecie miejsce, jak i później podczas działalności poselskiej, często podkreślał, że zarówno on, jak i struktury jego ruchu stawiają sobie za jeden z głównych celów walkę z systemem opartym na partyjniactwem. Dlatego też sporo jego dawnych wyborców nie kryje obecnie zażenowania obserwując to jak zgodził się on na start w kolejnych wyborach z list PSL, który określał wcześniej „ZSL-em”, a nawet „zorganizowaną grupą przestępczą”.

 

W związku z taką, a nie inną decyzją lidera K’15, o odejściu z jego ruchu zdecydowała spora grupa posłów, a także regionalnych działaczy. W internecie natomiast zawrzało. Wielu komentujących w sieci osób ironicznie komentuje występ Pawła Kukiza na konwencji PSL-u w Płocku. Twierdzą m.in., że skończył on śpiewając dla partyjnej kliki.

 

Na portalach społecznościowych obejrzeć można co raz to nowe przeróbki i humorystyczne filmiki mające ośmieszać zmianę kierunku w jakim politycznie idzie Paweł Kukiz i działające z nim w dalszym ciągu osoby. Sporą popularność zyskują przykładowo prześmiewcze klipy publikowane na facebookowym profilu o nazwie Arek Pikuś.

 

– Specjalnie dla antysystemowców 😂😂😂😂😂🙈

Gepostet von Arek Pikuś am Sonntag, 18. August 2019

 

Meksyk śmieje się z – ZSL i Kukiza 😂😂😂😂😂😂via @Piotr_Lis_ on TT

Gepostet von Arek Pikuś am Sonntag, 18. August 2019

 

 

 

Źródło: Facebook/Arek Pikuś ; Twitter/@Piot_Lis

Fot.: Wikimedia Commons

 

 

Przy molo na plaży w Kołobrzegu odbył się pokaz sztucznych ogni, który był zwieńczeniem „Interfolk”, czyli finałowego koncertu 28. Międzynarodowych Spotkań z Folklorem. W ramach tej imprezy, do nadmorskiego miasta oprócz polskich składów, przybyły zespoły z takich krajów jak Słowacja, Chile, Hiszpania, Gruzja, Chile, Kolumbia czy Turcja. Nie wszyscy będą jednak wspominać miło ten czas.

 

 

Według pojawiających się opinii, puszczane z molo fajerwerki przyniosły zjawiskowy efekt, choć cały finał organizowanego w Kołobrzegu wydarzenia międzynarodowego mógł trwać nieco dłużej. Dla pewnej rodziny problemem była nieco poważniejsza sprawa.

 

Internet oraz media obiegło nagranie, na którym zarejestrowano, jak w trakcie tegoż pokazu, fajerwerki zaczęły opadać na zgromadzonych ludzi chcących obejrzeć to widowisko. Na krótkim filmie słychać krzyki wystraszonych ludzi oraz widać ich ucieczkę przed płonącą pirotechniką. Sprawę tą opisał portal miastokolobrzeg.pl, z którym skontaktować miał się czytelnik, którego rodzina ucierpiała w wyniku tego incydentu.

 

Mężczyzna wraz ze swoimi najbliższymi miał znajdować się na plaży, po lewej stronie mola. Kiedy w pewnej chwili w ich stronę poleciały płonące fajerwerki, jego żona osłoniła własnym ciałem 6-letnią córkę, aby uratować dziecko przed poparzeniem. Kobieta sama została poparzona, ale uszkodzona została również odzież w wyniku kontaktu z elementami pirotechnicznymi.

 

Jak uważają poszkodowane osoby, kiedy chcieli zgłosić zaistniałą sytuację policji okazało się, iż konieczna do przyjęcia zgłoszenia będzie obdukcja lekarska.W związku z tym rodzina postanowiła zrezygnować z poświęcania na te czynności czasu i wyjechała z nadmorskiego kurortu.

 

 

 

 

Źródło: miastokolobrzeg.pl ; YouTube/miastokolobrzeg

Niestety po raz kolejny doszło do zamachów terrorystycznych, w wyniku których cierpi ludność cywilna. Tym razem zamachowcy zaplanowali przeprowadzenie ataków w dzień narodowych obchodów.

 

Cały dramat rozegrał się na terytorium Afganistanu, a dokładniej w leżącym na wschodzie kraju mieście Dżalalabad w prowincji Nangarhar. W dniu dzisiejszym kraj ten świętuje 100. lecie odzyskania niepodległości.

 

Afgańczycy świętują co roku w dniu 19 sierpnia. Chociaż ich kraj nie był oficjalnie nigdy częścią Imperium Brytyjskiego, to za odzyskanie niepodległości, obywatele Afganistanu uznają moment podpisania w 1919 roku traktatu angielsko-afgańskiego. Jego treść gwarantowała zachowanie neutralnych relacji pomiędzy Wielką Brytanią a Afganistanem.

 

Niestety setna rocznica tego ważnego dla lokalnej ludności wydarzenia nie jest świętowana w spokojnej atmosferze. Jak podają miejscowi urzędnicy, w Dżalalabadzie doszło do co najmniej sześciu eksplozji podłożonych w różnych częściach miasta ładunków wybuchowych.

 

Shah Mahmood Miakhel przekazał, że do przeprowadzenia zamachów terroryści użyli w tym przypadku prowizorycznych min lądowych zwanych IED. Jak na razie, żadna organizacja nie przyznała się do przeprowadzenia w dniu dzisiejszym ataków.

 

Według doniesień lokalnych mediów, jakie pojawiają się na portalach społecznościowych, w atakach ucierpieć miało ponad 80 osób, w tym ponad 20 dzieci. Stan 8 ludzi ma być określany przez lekarzy jako krytyczne. Liczby te nie są jednak oficjalnie potwierdzone. Informacje o co najmniej 30 osobach rannych przekazała jednak też Dyrekcja Zdrowia Publicznego Nangarhar w opublikowanym oświadczeniu.

 

W sieci pojawiają się również zdjęcia i materiały filmowe z miejsc, gdzie doszło do detonacji ładunków wybuchowych.

 

 

Dzisiejsze ataki są kolejnymi w ostatnim czasie. W minionym tygodniu doszło. do zamachu na weselu organizowanym przez rodzinę z mniejszości szyickiej, o czym pisaliśmy w poniższym artykule:

ISIS wraca w krwawym stylu! Masowy mord na weselu [FOTO]

 

 

Źródło: poinformowani.pl ; Twitter/@bsarwary

 

Do zdarzenia doszło w Krakowie. Pod znajdującym się w okolicach bulwarów domem handlowym miała miejsce kolizja z udziałem samochodu kierowanego przez byłą premier Beatę Szydło. O sprawie poinformował portal rmf24.pl.

 

Wszystko rozegrało się nieopodal popularnego w stolicy Małopolski domu handlowego Jubilat. To w tamtym rejonie przemieszczała się autem premier Szydło.

 

Na miejsce zdarzenia wysłano służby takie jak: pogotowie, straż pożarna oraz policja. Jak na razie nie ma szczegółowych informacji o ewentualnych obrażeniach uczestników kolizji oraz wysokości poniesionych przez kierowców strat materialnych.

 

Jak podaje portal rmf24.pl, samochód kierowany przez Beatę Szydło miał zostać uderzony w tylną część przez inne auto. Była szefowa polskiego rządu wyjeżdżała z drogi podporządkowanej i wtedy właśnie dojść miało do kolizji z jadącym główną ulicą autem.

 

 

Źródło: rmf24.pl