Polscy koszykarze wygrali czwarty mecz z rzędu na mistrzostwach świata rozgrywanych w Chinach. Tym razem drużynie Mike’a Taylora uległa Rosja, uznawana przed meczem za faworyta starcia. Zwycięska passa trwa w najlepsze.

 

Po wygraniu grupy z Chinami, gospodarzami turnieju i dwoma grupowymi rywalami, polscy koszykarze już dokonali historycznego sukcesy w polskiej historii tej dyscypliny. Jednak zawodnicy Mike’a Taylora ponownie zaskoczyli i wygrali z faworyzowaną Sborną. Polacy są zatem blisko ćwierćfinału i starć ze ścisłą czołówką światowej koszykówki.

 

 

Choć większość meczu przebiegło na odrabianiu strat i walce by Rosjanie nie odjechali z wynikiem, w ostatniej kwarcie kilka spektakularnych akcji i celne rzuty z dystansu pozwoliły Polakom po raz pierwszy w meczu wysunąć się na prowadzenie. Pogubieni Rosjanie zaczęli ze zdenerwowania popełniać błędy, co wykorzystali polscy koszykarze.

 

 

Mecz zakończył się wynikiem 79:74, co stawia Polskę na prostej drodze do ćwierćfinałów.

Melvin Guillard (32-21-2, 3 N/C) pracował jako ochroniarz w jednym z nocnych klubów w Denver w USA. To były zawodnik MMA, który pilnując porządku zafundował potężny łomot awanturującym się pod klubem imprezowiczom.

 

Do sieci wyciekło nagranie na którym Melvin Guillard masakruje jednego z mniej grzecznych klubowiczów pod dyskoteką w Denver. Nagranie z monitoringu zdobyła telewizja TMZ Sports.

 

Przy wejściu do lokalu wywiązała się szarpanina między ochroniarzami a awanturującymi się klubowiczami. Bramkarze zdają się panować nad sytuacją i wyprowadzają poza teren imprezy mniej uprzejmych uczestników zabawy. Wtedy widać jak ku rozróbie zbliża się nowa osoba.

 

To właśnie tego mężczyznę namierzył Guillard, który w momencie zajścia stał z tyłu za swoimi kolegami z pracy. Widząc, że kolejna osoba próbuje włączyć się w bójkę szybko zbliżył się do niej i brutalnie zmasakrował ją jednym ciosem. Umiejętności po latach treningów i walk na ringu nie pozostawiły cienia złudzeń.

 

Jak się później okazało, poszkodowany mężczyzna nie miał na celu wzniecać większej bójki a nokaut Guillard był zbyt brutalny. Za pobicie sąd skazał go na karę w zawieszeniu i pieniężną grzywnę.

 

 

By nie wprowadzać czytelników w błąd, informujemy, że sytuacja miała miejsce w 2018 roku, jednak dopiero w ostatnich dniach ujrzała światło dzienne. TMZ Sports opublikowało nagranie z monitoringu, na którym po raz pierwszy widać całe zajście.

 

źródło: youtube.com

Liderka krakowskiego gangu Magdalena Kralka chce wrócić do Polski. Kobieta żąda tzw. listu żelaznego, czyli dokumentu, który zapewni jej wolność do czasu zakończenia śledztwa. Jeśli sąd na to przystanie, Kralka zapowiada pełną współpracę.

 

Żądanie Kralki przesłał do sądu jej adwokat. Kobieta chce wrócić do Polski i zaangażować się w śledztwo, co oznacza, że poszłaby na współpracę z policją i wyjawiła prawdę nt. działalności jej grupy przestępczej. Otwarcie się liderki środowiska przestępczego mogłoby poważnie wstrząsnąć kryminalną sceną w Polsce i ujawnić na światło dzienne szokujące fakty.

 

Gdzie obecnie przebywa Magdalena Kralka? Tego nie wie nikt poza nią samą. Służby twierdzą, że kobieta może znajdować się dosłownie wszędzie, w każdym miejscu na ziemi. Jej namierzenie jest zatem niebywale trudne, wobec czego tylko żelazny list mógłby pozwolić nawiązać współpracę z kobietą.

 

Kralka stawia to za warunek niezbędny i nienegocjowalny. W innym przypadku kobieta boi się ryzyka ataków a nawet morderstwa. Jak przekazuje jej adwokat, klientka nie dopuszcza możliwości osadzenia jej w areszcie.

 

Magdalena Kralka objęła schędę w kryminalnym środowisku kibiców Cracovii Kraków po zabójstwie jej partnera, który wcześniej dowodził grupą. Jak ustaliły służby, kobieta rozwinęła gangi  zgromadziła ogromną fortunę, głównie na przemycie i sprzedaży narkotyków. Dziś za Kralką krąży list gończy, zaś Interpol wystawił jej czerwoną notę.

Były reprezentant Niemiec jest oskarżony o posiadanie i rozpowszechnianie dziecięcej pornografii. Sprawę badają służby, a sportowcowi grożą poważne konsekwencje.

 

Sprawę opisał niemiecki dziennik „Bild”. Według gazety były piłkarz reprezentacji Niemiec Christoph Metzelder prawdopodobnie posiadał i rozpowszechniał dziecięcą pornografię.

 

Zdjęcia wypłynęły od byłej partnerki piłkarza. Miała przesłać 15 fotografii, które otrzymywała od Metzeldera przez internetowe komunikatory. Sprawę badają służby. Po przeszukaniu mieszkania zawodnika zabezpieczono komputer i telefony, które mogły służyć za nośniki materiałów i środki ich przekazu.

 

Jeśli oskarżenia się potwierdzą, Metzelderowi będzie groził wyrok skazujący i odsiadka w więzieniu. Piłkarz został zatrzymany i obecnie znajduje się w areszcie, gdzie oczekuje na wyniki dochodzenia.

 

Christoph Metzelder to były zawodnik reprezentacji Niemiec. W drużynie narodowej zagrał 48 razy. Występował także w barwach Realu Madryt, Borussi Dortmund i Schalke 04. Grał w dwóch mundialach w 2002 i 2006 roku oraz Mistrzostwach Europy w 2008.

 

Przełomowe odkrycie w medycynie. Zastosowanie odpowiedniej mieszanki związków chemicznych powoduje najprawdopodobniej samodzielną regenerację szkliwa zębnego. Jeśli próby na żywych zębach potwierdzą wyniki badań, może to oznaczać koniec plomb i nierzadko bolesnych zabiegów.

 

Szkliwo to najtwardsza tkanka w ludzkim organizmie. Jest wytrzymała i skutecznie chroni zęby przed szkodliwymi substancjami dostarczanymi wraz z pokarmem i napojami, jednakże szkliwo samo w sobie nie ma zdolności regeneracji. W związku z tym niszczeje i należy je odpowiednio chronić, a w przypadku ubytków odtwarzać sztucznie w postaci popularnych plomb.

 

Odkrycie chińskich naukowców z Zhejiang University w Chinach może odmienić tę zależność. Ich badania wykazały, że zmieszanie jonów wapnia i fosforanu, czyli związków tworzących szkliwo z trimetylaminą w roztworze alkoholowym pobudza samodzielną regenerację szkliwa.

 

To może oznaczać koniec klasycznych plomb i ograniczyć bolesne dla wielu pacjentów zabiegi na zębach. Dr Zhaoming Liu, współautor badań jest optymistą. Jak twierdzi, w przeciągu roku, dwóch, rozpoczną się badania na żywych zębach w jamach ustnych pacjentów.

 

Jest zatem szansa, że w przeciągu paru lat dentyści będą inicjować samodzielne odrastanie szkliwa.

 

źródło: wgospodarce.pl

W parlamencie Wielkiej Brytanii doszło do sporych przetasowań. Po odejściu jednego z posłów partii konserwatywnej na stronę opozycji, premier Borin Johnson stracił większość w izbie. Dziś głosowanie nad przesunięciem Brexitu.

 

Jeśli głosowanie przebiegnie po myśli opozycji, termin wyjścia Wielkiej Brytanii znów zostanie przełożony o kolejne miesiące. Eksperci uważają, że byłby to krok w kierunku wygaszania popularnego Brexitu.

 

Już wczoraj opozycyjna Partia Pracy Jeremiego Cobryna wygrała kluczowe głosowania ws. Brexitu. Umożliwiło to przejście jednego z posłów Partii Konserwatywnej, co poskutkowało także utratą większość parlamentarnej przed premiera Borisa Johnsona. Lider „Torysów” należy do grona zwolenników Brexitu, nawet w wariancie „no deal”, czyli w okolicznościach braku porozumienia z Unią Europejską.

 

Wobec powyższego, Boris Johnson chce złożyć wniosek o przyspieszone wybory i rozwiązać cały parlament. Liczy, że dzięki temu odzyska większość i de facto kontrolę nad izbą niższą. Poza tym, Johnson uzgodnił już z królową Elżbietą II zawieszenie parlamentu na czas terminu bieżącego Brexitu, czyli 31 października.

 

Wczorajsze wydarzenia rozgrzały debatę w parlamencie. Premier Johnson przemawiał w atmosferze głośnych krzyków opozycji i wsparcia swoich kolegów z partii. Propozycję lidera opozycji Jeremiego Cobryna nazwał „Surrender Bill”, czyli „ustawą poddaństwa”, która w jego ocenie pogrąży Wielką Brytanię.

 

Dzisiejszy dzień może być kluczowy w kontekście zbliżającego się Brexitu, bądź jego braku. Przesunięcie terminu wyjścia z Unii Europejskiej i ewentualna porażka wyborcza Johnsona, mogą oznaczać, że Brexit nie nastąpi w ogóle bądź znacznie się opóźni.

 

Boris Johnson nails Corbyn's Surrender Bill

"I will never surrender the control of our negotiations in the way Jeremy Corbyn is demanding."🗣 Boris Johnson nails Corbyn's Surrender Bill 👇

Gepostet von Conservatives am Dienstag, 3. September 2019

źródło: Facebook/ Conservatives

Podczas trwającej właśnie konwencji programowej Lewicy wybuchał alarm przeciwpożarowy. W momencie ogłoszenia komunikatu przemawiał Robert Biedroń, który z początku zażartował z alarmu, lecz po chwili wezwał uczestników do ewakuacji.

 

Zgromadzeni ludzie mają zebrać się przed budynkiem. Transmisję przerwano. Nie wiemy jeszcze czy rzeczywiście wybuchł tam pożar czy było to fałszywy komunikat.

 

Na chwilę obecną nie pojawiły się doniesienia o jakichkolwiek ofiarach szybkiej ewakuacji bądź ewentualnego pożaru.

 

Konwencja programowa Lewicy #Lewica #ŁączyNasPrzyszłość

Konwencja programowa Lewicy #Lewica #ŁączyNasPrzyszłośćMultistreaming with https://restream.io/Konwencja programowa Lewicy! #Lewica #ŁączyNasPrzyszłość

Gepostet von Lewica – KW Sojusz Lewicy Demokratycznej am Samstag, 24. August 2019

Trwa konwencja programowa Lewicy przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Liderzy koalicji wygłosili sztandarowe tezy komitetu, które oscylują po radykalnie lewicowej orbicie antyklerykalizmu.

 

Inne postulaty Lewicy to inwestycje w odnawialne źródła energii i naturalnie związki partnerskie. Adrian Zandberg mówi z kolei o prawach pracowniczych i podnoszeniu jakości życia. Lider Razem nawołuje także do odsunięcia prawicy od władzy.

 

Zandberg zapowiedział także podniesienie płacy minimalnej do 2700 zł od przyszłego roku. Oczywiście w przypadku zwycięstwa w wyborach. Założyciel partii Razem często odwołuje się do skandynawskiej lewicy.

 

Jedynka Lewicy w województwie Pomorskim nawoływała z kolei do wypowiedzenia konkordatu z Watykanem i usunięcie religii ze szkół. Koalicja silnie akcentuje antyklerykalne hasła, także propagandę o pedofilii w kościele.

 

W tym momencie przemawia Adrian Zanberg, zaś Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń wciąż czekają na swoją prezentację i swoje głosy. Konwencja programowa trwa od godziny 13 w Warszawie.

 

Zaczynamy! #Lewica #ŁączyNasPrzyszłość

Gepostet von Adrian Zandberg am Samstag, 24. August 2019

 

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro wysłał w piątek wojsko do walki z żywiołem w Amazonii. Rozprzestrzeniające się pożary trawią ogromne obszary puszczy, co niepokoi opinię międzynarodową.

 

Na mocy dekretu prezydenta Brazylii wydanego w ubiegły piątek, wojsko czynnie włączy się w gaszenie pożarów w Amazonii. Podejmie współpracę z organizacjami pozarządowymi i strażą pożarną. Przypomnijmy: lasy tropikalne w największej globalnej puszczy płoną od wielu dni, zaś ogień wdziera się coraz bardziej w głąb Amazonii.

 

Prezydent Brazylii – Jair Bolsonaro podpisał rozkaz wysłania żołnierzy w celu walki z pożarami w Amazonii.Rozważany jest również wniosek o pomoc międzynarodową.

Gepostet von KiKŚ – Konflikty i katastrofy światowe am Freitag, 23. August 2019

 

Faktem jest jednak, że pożary w tej części świata o tej porze roku to normalny stan rzeczy. Problem w tym, że w roku bieżącym żywioł jest znacznie silniejszy. Jak szacują eksperci, skala pożarów jest nawet 83% większa niż w analogicznym okresie 2018 roku. To niepokoi opinię publiczną.

 

Prezydent Francji Emmanuel Macron apeluje, by temat pożarów w Amazonii był jednym z tematów posiedzenia grupy G7, które rozpoczyna się właśnie dziś. Donald Trump z kolei zaoferował pomoc w gaszeniu ognia i wysłanie w obszar dotknięty żywiołem środków i ludzi. Prezydent Jair Bolsonaro, który zdaje się zmieniać podejście do sprawy pod naciskiem opinii publicznej, rozważa także wniosek o pomoc międzynarodową w gaszeniu lasów.

 

O skokowo zwiększoną skalę pożarów prezydent Brazylii oskarża organizację radykalnie lewicowych ekologów, z którymi polityk jest mocno skonfliktowany. Jego zdaniem pewne grupy świadomie wywołują kolejne ogniska ognia celem zachwiania jego urzędem.

 

Poniżej aktualny reportaż amerykańskiej telewizji MSNBC o płonącej Puszczy Amazońskiej. Niezależnie od czynników politycznych, skala ognia rzeczywiście poraża.

 

 

źródło: youtube.com/ MSNBC