Na Ukrainie będą kastrować pedofilów.

Ostatnio Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę, dzięki której wszyscy pedofile będą poddawani chemicznej kastracji. Projekt poparło 247 osób, z 450. Uchwałę zaproponowała ukraińska partia Radykalna.

Jak się okazuje na Ukrainie zniesiono karę śmierci. Co oznacza, że ani kara śmierci ani dożywocie nie jest przewidziane w ukraińskim prawie. Twierdzi się, także, że więzienie nie jest dobrą karą, gdyż nie wiadomo czy po wyjściu z więzienia gwałciciel nie wróci do swoich zajęć.

Ponadto pedofile zostaną wpisani do ogólnokrajowego rejestru pedofilów. Każdy obywatel będzie mógł go przeglądać.

Na początku chciano, by do rejestru dostęp mieli tylko upoważnieni tj. pracownicy służb bezpieczeństwa i oświaty, jednakże nie został on przegłosowany.

Przypomnijmy, że kastracja pedofilów istnieje w takich państwach jak: Stany Zjednoczone, Francja, Wielka Brytania, Rosja, Niemcy, Dania, Norwegia, Kanada oraz Izrael.

W Polsce o takie rozwiązanie apelowała znana, działaczka społeczna i polityk – Miriam Shaded (prezes Fundacji Estera ratująca prześladowanych chrześcijan, startowała także w wyborach do sejmu polskiego w 2015 roku z list partii KORWiN). Myślimy jednak, że taka uchwała nie zostanie uchwalona. Przynajmniej ze względu na opór lewicowych działaczek.

Popieracie taki typ kary?

Źródło: nczas.com

Foto: Pixabay.com

 

Pewien Polak wdał się w dyskusje z pracownikami samolotu, nie chciał słuchać ich poleceń, krzyczał i nie przebierał w słowach. W końcu sprawił, że lot odwołano. 

Film z całego zdarzenia dostępny jest na YouTube. Na początku Polak krzyczy do pracownika samolotu:

„Słyszałeś o Chińczyku? Słyszałeś, co się z nim stało? Pozwał linie lotnicze United Airlines na 20 mln dolarów. To dokładnie stanie się z tobą, jeśli nie przestaniesz mi mówić, co mam robić. To jest wolny kraj, więc nigdzie się nie ruszam. Zobaczysz. Wszystko będzie na Facebooku.”

Później zaczyna go nagrywać, mimo tego, że steward wyraźnie nie chce być nagrywanym. Potem Polak zaczyna prawić mu morały: „Pracujesz w służbie cywilnej. Służysz mi, więc mam do tego prawo. Jaki ładny uśmiech.” – zaznaczył.

Cała zaistniała sytuacja nie spodobała się kapitanowi, który podjął decyzję o usunięciu pasażera siłą i odwołaniu lotu.

Nie spodobało to się pasażerom, którzy również zaczynali być coraz bardziej agresywni. Poprosili o wyproszenie tylko tego jednego mężczyzny. Podszedł do niego strażnik i wyprowadził go z samolotu.

Źródło: wp.pl

Foto: Pixabay.com

Tureckie siły okupacyjne niszczą i rabują stanowiska archeologiczne w Syrii.

Mimo, że w Syrii przywracany jest spokój wciąż jednak mieszkańcy nie mogą czuć się w 100% bezpieczni.

Dyrekcja Generalna Starożytności i Muzeów SAR zaapelowała do organizacji międzynarodowych, osób prawnych i akademickich zainteresowanych zachowaniem kulturowych zabytków, by pomogli ochronić syryjskie  dziedzictwo kulturowe i położyli kres niesprawiedliwemu niszczeniu i rabowaniu przez tureckie siły okupacyjne zabytki archeologiczne w prowincji Aleppo.

Jak informuje syryjska agencja SANA tureckie siły okupacyjne i ich najemnicy z grup terrorystycznych wykopali plantacje i wzgórza w mieście Afrin i jego okolicach w poszukiwaniu skarbów i artefaktów archeologicznych liczących tysiące lat. Odkryto posągi i rzeźby należące do epoki rzymskiej.

Większość ataków tureckich najeźdźców występuje na obszarach archeologicznych regionu Afrin: Tel Burj Abdul, Tel Ain Dara, Tel Genderis i Nabi Khuri.

„Departament skontaktował się z międzynarodowymi organizacjami kulturalnymi w celu poinformowania ich o zbrodniach popełnionych na syryjskim dziedzictwie narodowym i wezwał ich do zajęcia stanowczego stanowiska w obronie pozostałych stanowisk archeologicznych okupowali syryjską północ, zauważając, że celem tureckiej okupacji od samego początku była grabież i niszczenie zabytków. ” – powiedział Dyrektor generalny Departamentu Starożytności i Muzeów Mahmoud Hammud.

Źródło: sana.sy/Agencja SANA

Foto: Pixabay.com

Ratownicy z całej Szwajcarii są rutynowo zagrożeni i wykorzystywani przez młodzież wywodzącą się ze środowisk migracyjnych.

„Już wiele doświadczyłem, ale to, co dzieje się obecnie w szwajcarskich basenach nie może dłużej trwać.” – powiedział Michel Kunz, prezes Stowarzyszenia Badmeister.

Kunz stwierdził, że na basenach „ścierają się różnice kulturowe”. Niektórzy uważają np, że kobiety nie mają nic do powiedzenia i są agresywni wobec nich.

„Niestety okazuje się, że ci kąpiący się, którzy nie są przychylni kobietom, są często młodymi ludźmi i mężczyznami ze środowisk migracyjnych. Nie są przyzwyczajeni do kobiet udzielających instrukcji.” – dodał.

Wiceprzewodnicząca szwajcarskiego stowarzyszenia Badmeister Sibylle Rykart podkreśliła, że wielokrotnie padła ofiarą ataków oraz gróźb. Doszło nawet do tego, iż została opluta.

To nie wszystko.

Z kolei Lifeguard Alexandra Bürgi również opisała swoje spotkanie z osobami ze środowisk migracyjnych. Bała się. Grupa mężczyzn zaczęła jej grozić. Uciekała, a później wezwała policję.

„Naszym problemem jako ratowników są mężczyźni, zwłaszcza z innym tłem kulturowym. Większość z nich ma od 18 do 22 lat. Ale zaczyna się od 10-latków.” – zapewniła.

Myślicie, że da się jeszcze rozwiązać ten problem?

Źródło: breitbart.com

Foto: Pixabay.com

Co się stało? Do dziwnej sytuacji doszło w amerykańskim stanie Georgia! 

Podczas jazdy w bankowozie otworzyły się drzwi i po ulicy zaczęły sypać się banknoty. Wysypało się około 175 tysięcy dolarów. Jak można się było spodziewać kierowcy i pasażerowie zatrzymywali się, wysiadali ze swoich samochodów, a później zbierali pieniądze!

Chyba nigdy nie przytrafiła im się taka sytuacja. Pomimo, że funkcjonuje przysłowie „znalezione nie kradzione” policja apeluje, by zwrócić pieniądze.

„Apeluję do ludzi, którzy nie zwracają pieniędzy. Mamy wideo, mamy numery rejestracyjne samochodów. Mamy ujęcia osób zbierających banknoty z drogi międzystanowej.” – poinformowała policja.

Poniżej przedstawiamy filmik. Wygląda to dosyć niecodziennie:

Źródło: nczas.com

Foto: screen YouTube

 

Wybory parlamentarne już niedługo. Wciąż jednak nie znamy do końca koalicji, czy partii, które planują start. 

Wiele mówiło się o koalicji Kuzkiza z partią rządzącą, czy PSL…jednak na razie nic nie jest do końca wiadome. Start z Konfederacją nie był brany pod uwagę, gdyż Konfederacja wielokrotnie zgłaszała propozycję wspólnego startu Pawłowi Kukizowi, jednak ten nie wyrażał takich chęci.

Jak informuje portal Najwyższy Czas jeden z liderów Konfederacji nieoficjalnie powiedział dziennikarzom, iż stanowiska Kukiz’15 i Konfederacji bardzo się zbliżyły, ale nadal nie ma porozumienia ws. startu w wyborach. Dodał, że wszystko jest na dobrej drodze, by taka współpraca się powiodła.

Doniesienia o wspólnym starcie skomentował również Tomasz Sommer, który startował w wyborach parlamentarnych z list partii KORWIN w 2015 roku, jest także redaktorem naczelnym portalu i gazety „Najwyższy Czas.”

„Jest szansa na wielki sojusz antysystemu Konfederacja-Kukiz. Czyżby PiS miał się w końcu doczekać obejścia z prawej strony? Z drugiej strony jak wiemy Paweł Kukiz taki jest jak rano wstanie…” – napisał.

Pod jego wypowiedzią pojawiło się mnóstwo komentarzy. Zdania użytkowników są podzielone.

Popieracie taki sojusz?

Źródło: nczas.com

Foto: Flickr.com

Sama zainteresowana uznała to za rasizm!

37-letnia pasażerka Tisha Rowe wraz ze swoim 8-letnim synem chciała polecieć z Jamajki do Miami samolotem American Airlines. Niestety nie zrealizowała swoich planów. Załoga bowiem już przy samym wejściu zauważyła 37-latkę i uznała jej strój za nieodpowiedni.

By wrócić na pokład kobieta musiała nałożyć na siebie koc. Poszło o szorty, które zdaniem personelu były za krótkie. Kobieta nie chciała jednak niczym się okrywać, przez co stewardessa kazała jej opuścić pokład. Dodała, że nie musi przykrywać się kocem, ale może to być kurtka.

37-latka zgodziła się w końcu nakryć kocem i wróciła na pokład. Całą sytuację uznała za przejaw rasizmu. Kobieta opisała całe zajście na portalach społecznościowych. Zarzuca m.in. dyskryminację. Post obił się szerokim echem. Sprawą zainteresowało się samo BBC.

„Widziałam białe kobiety o znacznie krótszych szortach, które mimo to mogły bez problemu wsiąść do samolotu i nikt nie miał do nich pretensji.” – napisała na swoim Twitterze.

Opublikowała zdjęcie:

Po wpisie linie lotnicze zareagowały od razu. Przeproszono Rowe.

„Byliśmy zaniepokojeni tym, co przydarzyło się pani Rowe i skontaktowaliśmy się z nią oraz naszym zespołem w porcie lotniczym Kingston, aby zebrać więcej informacji o tym, co zaszło.” – powiedziała rzeczniczka linii lotniczych.

Źródło: o2.pl

Foto: wikimedia.org

 

18-letnia młoda kobieta została wciągnięta do lasu w Mülheim an der Ruhr w Niemczech i tam zgwałcona przez grupę pięciu innych nastolatków w wieku 12-14 lat.

Miejscowi znaleźli ranną kobietę w ogrodzie. Zaopiekowali się nią. Na widok świadków zdarzenia sprawcy gwałtu rzucili się do ucieczki.

Według policji podejrzani to pięciu chłopców, ale każda z ich ról w zbrodni nie została jeszcze ustalona. Wiadomo, że jeden z nich do 14-latek. Po przesłuchaniu zostali przekazani pod opiekę rodziców.

Miasto nie chce, aby chłopcy brali udział w jakichkolwiek zajęciach szkolnych, podczas gdy dochodzenie jest w toku i poprosiło o zwolnienie ich z obowiązkowej obecności.

18-letnia kobieta jest leczona w szpitalu i otrzyma dalszą pomoc policyjną. Policja odmówiła dalszego komentarza w celu ochrony ofiary podczas dochodzenia. Jeden z 14-letnich chłopców był już znany policji jako ofiara wcześniejszego przestępstwa. Jakiego? Nie wiemy, gdyż policja nie udzieliła bardziej szczegółowych informacji.

W Niemczech dzieci poniżej 14 roku życia nie ponoszą odpowiedzialności karnej i dlatego nie mogą być ścigane.

Służby socjalne będą teraz współpracować z dwiema rodzinami 12-letnich chłopców. Po tej haniebnej zbrodni Związek Policyjny apeluje o obniżenie wieku odpowiedzialności karnej, aby umożliwić ściganie młodszych sprawców.

Źródło: voiceofeurope.com

Foto: Pixabay.com

 

To aż nie do pomyślenia! Dzielnicowy z Piszu uzbierał aż 13 ton nakrętek na leczenie rocznej Poli. 

Akcja „Nakręć się na pomaganie” polega na zbieraniu różnego rodzaju nakrętek, które przeznaczone są na pomoc w leczeniu chorych osób.

Tym razem na gratulacje zasługuje dzielnicowy z Białej Piaskiej mł. asp. Adam Trzonkowski, który zmobilizował mnóstwo ludzi do zebrania nakrętek na leczenie chorej dziewczynki.

Do komendy policji z nakrętkami zgłaszali się ludzie z całej Polski, przychodziły również nakrętki z zagranicy.

Asp. Trzonkowski pobił rekord!

„Do zbiórki zaangażowali się nie tylko młodsi i starsi mieszkańcy Pisza i okolic, ale także ludzie z ościennych powiatów i z całego kraju, dowożąc je osobiście lub przesyłając kurierem i pocztą. Odzywali się też i wysyłali nakrętki ludzie z zagranicy. Od pani z okolic Mrągowa odebraliśmy jednorazowo tonę nakrętek.” – powiedziała kom. Anna Szypczyńska z piskiej policji.

Ze sprzedaży uzbieranych nakrętek roczna Pola otrzyma aż 11 tysięcy złotych!

Rodzice Poli podziękowali już Trzonkowskiemu. Dzięki jego zaangażowaniu dziewczynka dostała już pierwszy implant ślimakowy. Aktualnie jest rehabilitowana.

Pola Zielińska z Piszu urodziła się w ubiegłym roku. Niestety zdiagnozowano u niej niedosłuch zmysłowo-nerwowy w stopniu głębokim. Na szczęście pieniądze z nakrętek sfinansują jej leczenie.

Źródło: tvn24.pl

Foto: Pixabay.com