Jak widać kampania prezydencka jeszcze na dobre się nie zaczęła, a już światło dzienne ujrzało kilka wpadek. Tym razem wpadek kandydatki z ramienia Koalicji Obywatelskiej – Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Nie wiedziała, że Putin jest prezydentem Rosji?

Małgorzata Kidawa-Błońska to kandydatka na prezydenta RP z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Ostatnio udzieliła jednego, z wywiadów, w którym wypowiedziała się na temat prezydenta Rosji Władimira Putina. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, iż w wywiadzie stwierdziła, że Putin to…premier!

Jeżeli premier Putin będzie mówił to co chciał powiedzieć, a nasz prezydent będzie w innym miejscu. Tam padną słowa, na które trzeba zareagować (…)

-grzmiała Kidawa-Błońska.

Jeżeli nie wierzycie, że rzeczywiście to powiedziała posłuchajcie całości wypowiedzi:

 

 

Zagłosujecie na Małgorzatę Kidawą-Błońską w wyborach na prezydenta RP?

 

Źródło: Twitter.com

Foto: zrzut ekranu/ Twitter

Super Express udostępnił ostatnio najnowszy sondaż. Wynika z niego, że partia rządząca będzie musiała zacząć się martwić. Zobaczcie jakie ugrupowanie zyskuje!

W Internecie pojawił się najnowszy sondaż Pollster, z którego wynika, że gdyby teraz odbyły się wybory do sejmu partia rządząca nie uzyskałaby takiej samej pozycji jaką ma teraz. PiS zdobyłby 41,10 % poparcia, czyli to o ponad 2 pkt procentowe mniej niż w ostatnim sondażu.

 

Zyskałaby natomiast Koalicja Obywatelska z poparciem 27,51% – to z kolei o 2 pkt procentowe więcej.

 

Co ciekawe w miarę stałe poparcie utrzymałaby Lewica zdobywając 14,51%. Koalicja Polska otrzymałaby 8,53%. Dość wysoki wynik otrzymałaby również Konfederacja,na którą zagłosowałoby 8,09% badanych.

 

Na kogo zagłosowalibyście gdyby wybory odbyły się teraz? Czy partia rządząca ma się czego obawiać?

 

Źródło: natemat.pl

Foto: archwium

Wczoraj odbyły się prawybory Konfederacji. Wygrał je wiceprezes Ruchu Narodowego – Krzysztof Bosak. Nie wszystko jednak było do końca jasne. Teraz prawybory postanowił skomentować poseł Dziambor. 

Konfederacja była jedyną partią, która zorganizowała prawdziwe prawybory, na wzór tych, jakie odbywają się w USA. W prawyborach wzięło udział wielu polityków: Konrad Berkowicz, Krzysztof Bosak, Grzegorz Braun, Artur Dziambor, Janusz Korwin-Mikke, Paweł Skutecki, Krzysztof Tołwiński, Jacek Wilk oraz Magdalena Ziętek-Wielomska.

Prawybory wygrał Krzysztof Bosak, jednak pomiędzy działaczami partii KORWiN doszło do wielu nieporozumień. Dziś zaistniałą sytuację postanowił skomentować poseł Artur Dziambor.

 

Zacznę od tego, że ja nie chciałem w tych prawyborach startować. Mówiłem o tym m.in. w wywiadzie dla NCzas.tv. O start zostałem poproszony przez władze partii, które uznały, że startując szeroką ławą z planem kumulacji głosów, mamy szansę na zdobycie ponad 50%, a co za tym idzie, przeskoczenie wynikiem Bosaka i Brauna i wybranie kandydata wolnościowego.

-napisał.

 

W piątek poprzedzający dzień finału odbyło się prezydium partii KORWiN, na którym część członków władz wysunęła żądanie aby uchwalić poparcie dla Grzegorza Brauna, co oznaczałoby de facto rezygnację z walki o finał i przy okazji zmuszało mnie bym w półfinale nie zagłosował sam na siebie. Ze względów oczywistych oznajmiłem, że nie godzę się na taką treść uchwały.

Ostatecznie prezydium partii nie podjęło żadnej uchwały, a jedyne głosowanie było za, dla mnie oczywistym i pozornie niewymagającym decyzji władz, zobligowaniem elektorów partii KORWiN, by głosowali do końca na kandydata partii KORWiN, a nie Ruchu Narodowego, czy Korony. Ten pomysł został odrzucony z wynikiem 7 do 9.

-możemy przeczytać.

 

W chwili głosowania miałem nadzieję, że mimo braku decyzji władz partii, finał w którym wystąpi przedstawiciel partii KORWiN, która łącznie zdobyła najwięcej elektorów, z przedstawicielem Ruchu Narodowego, który w tym rankingu był drugi, będzie oczywisty. Niestety, myliłem się.

-dodał.

 

Całość wypowiedzi możemy przeczytać tutaj:

W sobotę odbył się zjazd elektorów, na którym wybrano kandydata na Prezydenta RP z ramienia Konfederacji. Zwycięzcą…

Gepostet von Artur E. Dziambor am Sonntag, 19. Januar 2020

Źródło: Facebook.com

 

Syn znanego posła z ramienia Koalicji Obywatelskiej został zatrzymany przez policję. Znaleziono marihuanę i amfetaminę. 

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa syn posła Mariusza Witczaka z ramienia Koalicji Obywatelskiej – Jan W. został zatrzymany przez policję w Warszawie. PAP dodało, że chodzi tutaj o posiadanie narkotyków.

 

Mogę potwierdzić, iż w dniu 9 stycznia 2020 r. około godz. 00.15 policjanci z Komisariatu Policji Warszawa Wilanów w trakcie patrolowania rejonu ul. Gołkowskiej wylegitymowali dwóch mężczyzn siedzących w samochodzie marki audi.

-powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński, który potwierdził całe zajście.

 

Badanie narkotesterem wykazało, iż zabezpieczone substancje to marihuana o wadze 1,35 g oraz amfetamina o wadze 0,62 g. Mężczyzna został zatrzymany, a auto zostało przekazane ojcu.

-dodał.

 

Źródło: wpolityce.pl

Foto: archiwum

A oto znana aktywistka społeczna. Posiada własny sklep oraz dodaje mnóstwo zdjęć na swojego Instagrama. Poznajcie Hannah Rose Dalton!

Jak wiadomo aktywistów społecznych w Internecie nie brakuje. Na portale społecznościowe wrzucają mnóstwo zdjęć i postów sądząc, że w ten sposób być może w jakiś sposób zmienią myślenie ludzi.

 

Na Instagramie powstał profil Fecal Matter. Prowadzą go dwie osoby: Hannah Rose Dalton i Steven Raj Bhaskaran. Tworzą wspólnie pewną linię odzieżową. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt, że wyglądają jak…kosmici. Mają ponad 20 lat i podobno aktualnie nie utożsamiają się z żadną płcią.

 

Wcześniej Hannah Rose Dalton dała siebie wcześniej poznać jako aktywistka, gdyż ogłosiła, że będzie walczyć z faszyzmem.

 

F*ck you fascism.

-napisała.

 

View this post on Instagram

All I want for Christmas is an alien invasion

A post shared by Fecal Matter (@matieresfecales) on

View this post on Instagram

She’s pumped

A post shared by Fecal Matter (@matieresfecales) on

Przypadła Wam do gustu?

Źródło: papilot.pl, prawy.pl, instagram.com

Foto: zrzut ekranu/ instagram.com

Europosłanka Sylwia Spurek bardzo często angażuje się w różne akcje w internecie. Tym razem znowu postanowiła coś napisać. „Aborcja jest okej.” – stwierdziła.

Eurposłanka Sylwia Spurek na swojego oficjalnego instagrama postanowiła wrzucić zdjęcie z napisem „Aborcja jest ok.” Wpis ten nie spotkał się z poparciem, lecz z falą krytyki.

 

Jeśli aborcja jest Ozk, to ani feministki ani nikt inny nie ma przyszłości. Aborcja to likwidacja przyszłości konkretnej osoby. A jedna osoba jest jak cały świat.

-napisał Tomasz Terlikowski.

 

Zdjęcie Sylwii Spurek można zobaczyć tutaj:

 

Jak zwykle przesadziła?

 

Źródło: Twitter.com

Foto: archiwum

Od jakiegoś czasu relacje Polska-Rosja są napięte. Wszystko za sprawą skandalicznych wypowiedzi prezydenta Rosji – Władimira Putina oraz innych rosyjskich polityków. Teraz do nagonki na Polskę przyłączył się także rosyjski dziennik.

Rosyjski dziennik „Rossijskaja Gazieta” postanowiła napisać o rezygnacji prezydenta Andrzeja Dudy z wizyty w Izraelu. Przy okazji przyłączyli się do nagonki na Polskę.

 

Kiedy polski przywódca Andrzej Duda zrezygnował z udziału w zaplanowanych na 23 stycznia wydarzeniach z okazji 75. rocznicy wyzwolenia przez wojska radzieckie Oświęcimia, wielu w Izraelu zapewne odetchnęło z ulgą. Przywódca kraju, który w państwie żydowskim uważany jest nieoficjalnie za wspólnika Holokaustu, nie miał moralnego prawa do obecności wśród szefów państw, które wyzwalały więźniów obozu.

-możemy przeczytać w dzienniku.

 

(…) w Izraelu nie zapominają o tym, że pewne grupy w Polsce współpracowały z faszystowskimi Niemcami, podczas gdy Armia Czerwona wraz z sojusznikami z koalicji antyhitlerowskiej wyzwoliła Europę od nazizmu.

-napisano.

 

Źródło: telewizjarepublika.pl, wprost.pl

Foto: wikimedia.org

Wczoraj w sejmie przyjęto uchwałę dotyczącą wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina oraz innych rosyjskich polityków, którzy w ostatnim czasie atakowali Polskę. Sejm przyjął uchwałę przez aklamację. Wszyscy politycy wstali i klaskali tylko nie Korwin-Mikke. Teraz postanowił wytłumaczyć swoje zachowanie. 

W czwartek w sejmie przez aklamację przyjęto uchwałę dotyczącą manipulacji i kłamstw rosyjskich polityków. Nie wstał jedynie poseł Janusz Korwin-Mikke. Na swojej oficjalnej stronie na Facebooku postanowił napisać wyjaśnienie, dlaczego tak się zachował.

 

Nigdy nie ukrywałem, że pogardzam d***kracją i mam w nosie stadne zachowanie. D***kracja to rządy głupoty – a, niestety, Polacy starają się być bardzo d***kratyczni.
Niech-no tylko jakaś gazeta w Kentucky napisze, że Polacy mordowali Żydów (lub gwałcili Murzynki) – a od razu rzuca się na nią hurma polityków i dziennikarzy, domagając się przeprosin za zhańbienie dobrego imienia Polaków. Robią to – bo to się w Polsce dobrze sprzedaje.

-napisał poseł Korwin-Mikke.

 

Poważna polemika z głupstwem dodaje głupstwu powagi.
Proszę zauważyć: JE Włodzimierz Putin nie jest w Europie i USA lubiany. Zatem to, co On mówi, jest traktowane z nieufnością: nikt Mu nie wierzy. Jednak rząd polski też nie jest lubiany – więc jego protesty szkodzą sprawie.
I nasi durni politycy wpadli w tę pułapkę.
I to samo zrobił teraz Sejm!

-dodał polityk.

 

Całość wpisu można przeczytać tutaj:

Nigdy nie ukrywałem, że pogardzam d***kracją i mam w nosie stadne zachowanie. D***kracja to rządy głupoty – a, niestety,…

Gepostet von Janusz Korwin-Mikke am Donnerstag, 9. Januar 2020

Źródło: dorzeczy.pl

Foto: archiwum

Nie cichnie konflikt pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Iranem. Tym razem w swoim najnowszym wpisie prezydent USA postanowił ostrzec Iran. Robi się nieciekawie. 

Przypomnijmy, że na zlecenie USA zabito irańskiego dowódcę. Wczoraj być może w ramach odwetu zostały ostrzelane amerykańskie obiekty. Napięcie rośnie, a ludzie się boją. Może o tym świadczyć m.in awaria strony poboru do wojska w USA. Wejść na stronę było tak dużo, że serwer eksplodował.

 

Teraz prezydent Stanów Zjednoczonych – Donald Trump postanowił skomentować zaistniałą sytuację.

 

Jeśli Iran zaatakuje Amerykanów, to Stany Zjednoczone uderzą w 52 cele, w tym w Iranie i w niektóre ważne dla irańskiej kultury miejsca.

-ostrzegł.

 

Te cele oraz sam Iran zostaną uderzone bardzo szybko i bardzo mocno. USA nie chcą więcej gróźb!

-dodał.

 

Robi się coraz bardziej niebezpiecznie.

 

Źródło: o2.pl

Foto: archiwum