Dekalog miernot w dobie koronawirusa

Istnieje pojęcie poglądów obiegowych, wspólnych tłumowi, który pławi się i lubuje w linczowaniu i do tego ma czelność twierdzić, że jest awangardą, kiedy jest szeroką drogą miernot, najbardziej popularną ścieżką. Oto Dekalog religii poprawnościowych ludzi zaproponowany:

I. Nie musicie pełnić heroicznych czynów dla Ojczyzny, wystarczy, że nie śmiecicie w lesie.

II. Nie musicie głosić Jezusa jako jedynego Zbawiciela świata, wystarczy, że będziecie dobrymi ludźmi.

III. Nie musicie sprzeciwiać się promocji homoseksualizmu, wystarczy, że nie adoptują dzieci.

IV. Nawet jeśli Was nikt o to nie pyta, podkreślajcie z uporem maniaka, że nie jesteście antysemitami (najlepiej, zapewniając o tym przed jakąkolwiek rozmową).

V. Pamiętajcie, że nie musicie chodzić do kościoła, bo Bóg mieszka wszędzie.

VI. Nic nie dając na tacę, nie bójcie się podkreślać bogactwa księży. I wbrew ich woli walczcie o likwidację celibatu, by im żyło się lepiej.

VII. Wymażcie z siebie pragnienie prawdy, bo ta jest subiektywna i każdy ma swoją.

VIII. Z miną odkrywcy Ameryki udowadniajcie subiektywizm ocen przeszłości, bo przecież nie jeden Polak donosił, a nie jeden Niemiec był tylko zmuszony, siłą wcielony, tylko kucharzem był na tyłach frontu.

IX. Nigdy nie wieszajcie polskiej flagi bez unijnej, bo jesteśmy od 1 maja 2004 r. prawdziwymi Europejczykami.

X. I nie stawiajcie nikomu pomników, bowiem patriotyzm winien być radosny, happeningowy, a orzeł uśmiechnięty i pozbawiony martyrologii.

Obyś nie był wyznawcą tego, co powyżej… Odwagi na własną drogę życzę.

Robert Wyrostkiewicz

fot. Pixabay