Dziesięciolatek bohaterem! Sam odebrał poród, ratując życie matki i brata

Tego 10-latka z całą pewnością można określić mianem bohatera. Kiedy jego mama zaczęła rodzić w domu, chłopiec nie stracił zimnej krwi i sam odebrał poród. Dzięki temu uratował życie mamie i swojemu nowonarodzonemu braciszkowi.

 

Chłopiec ma na imię Jayden i mieszka w amerykańskim miasteczku Sulphur w Luizjanie. Jego mama Ashley Moreau była w 34. tygodniu ciąży. 11 sierpnia poszła do łazienki, gdzie poczuła, że odeszły jej wody. Wszystko działo się bardzo szybko. Na szczęście w domu był jej syn, który nie stracił kontroli nad sytuacją.

 

Jayden natychmiast pobiegł do, mieszkającej w domu obok, babci i poprosił ją, aby zadzwoniła na pogotowie. Sam natomiast wrócił do rodzącej mamy.

 

CZYTAJ TAKŻE: Co za bestialstwo. Na oczach matki ścięto głowę 6-latka!

 

Ta poinstruowała go, co ma robić. Chłopiec przez cały poród był opanowany. Nie obyło się jednak bez perturbacji. Doszło do porodu pośladkowego. Kiedy Jayden wyciągnął za nogi swojego małego braciszka, dziecko nie oddychało. Matka wpadła w panikę. Na szczęście jej syn zachował zimną krew. Przyniósł znajdujący się w kuchni respirator, aby udrożnić nos i drogi oddechowe maluszka. Po chwili przyjechało pogotowie, które zabrało noworodka do szpitala. Dziecko w ciągu kilku dni ma wrócić do domu.

 

Lekarze nie mają wątpliwości, że Jayden uratował życie nie tylko braciszka, ale też swojej mamy. Gdyby nie jego pomoc, kobieta prawdopodobnie wykrwawiłaby się w trakcie porodu. Bohaterską postawę chłopca docenił burmistrz Sulphur, który na cześć Jaydena zorganizował specjalny apel szkolny, a także oświadczył, że dzień 11 sierpnia będzie nosił imię chłopca.

 

 

Twitter, gazeta.pl
Foto: pixabay.com/zdjęcie poglądowe
MR