Emocjonalne wyznania chorej na koronawirusa

Kolejne osoby zostają zarażone koronawirusem, który nie słabnie, lecz nadal się rozprzestrzenia.  39-letnia kobieta, która przebywa w szpitalu na oddziale intensywnej terapii, zaapelowała  do odbiorców. Przemyślenia zarażonej kobiety wzbudzają do refleksji wiele osób. Ten czas to prawdziwy test dla ludzkiego rozsądku.

 

Tara Jane Langston z Londynu około 9 marca źle się poczuła, po powrocie z wizyty w Krakowie. Później jej stan się jeszcze bardziej pogorszył więc kobieta udała się do szpitala, gdzie test na obecność wirusa w organiźmie był pozytywny. Przed chorobą kobieta była aktywna fizycznie i nie spodziewała się, że tak źle będzie znosić chorobę spowodowaną koronawirusem. obecnie pacjentka oddycha przy pomocy maszyn.

 

Tara postanowiła opowiedzieć w nagraniu o tym jak się czuję, aby nakłonić ludzi do wzięcia na poważnie całej sytuacji.

Kobieta zwraca się do odbiorców słowami: Jestem na oddziale intensywnej terapii i bez tego nie mogę oddychać. Jeśli ktoś nadal pali, odłóż papierosy, ponieważ mówię ci teraz, że potrzebujesz swoich cholernych płuc i proszę, niech nikt z was nie ryzykuje, ponieważ jeśli zrobi się naprawdę źle, skończysz tutaj. Moje ciało walczy z tym, więc jeszcze raz, nie ryzykuj 

 

Dalej wyznaje: To tak, jakby mieć szkło w płucach, trudno to wytłumaczyć, ale każdy oddech to bitwa. To jest absolutnie straszne i nie chciałabym nigdy więcej przez coś takiego przechodzić (…) Pierwotnie zdiagnozowano u mnie infekcję klatki piersiowej, otrzymałam antybiotyki i zalecono mi przyjmowanie ibuprofenu i paracetamolu. Zażywałam około ośmiu tabletek ibuprofenu dziennie i teraz myślą, że to zaostrzyło problem

 

W ostatnim czasie w mediach pojawia się coraz więcej nagrań od osób zarażonych, które przestrzegają przed groźnym wirusem. Należy dbać o higienę i pamiętać, że wirus może zaatakować każdego.

 

 

Źródło: otopress.pl

Źródło fot.: Wikipedia Cammons