Fala komentarzy po ogłoszeniu „jedynek” przez KO. Krytykują nawet przychylni opozycji dziennikarze

Kolejne komitety ogłaszają „jedynki” na listach, które zamierzają wystawić w październikowych wyborach do Sejmu i Senatu. Teraz zrobiła to „Koalicja Obywatelska” i jak się okazuje wybór ten wywołał niezrozumienie i złość części zwolenników tzw. opozycji totalnej.

 

Listy wyborcze zostały zatwierdzone formalnie przez Radę Krajową Platformy Obywatelskiej. Jak dowiedziała się dziś oficjalnie opinia publiczna, „jedynką” listy warszawskiej ma być lider PO Grzegorz Schetyna, natomiast drugie miejsce zajmie szefowa ich koalicjanta Nowoczesnej- Katarzyna Lubnauer.

 

W Krakowie pierwsze miejsce na liście przypadło Pawłowi Kowalowi, który dawniej przynależał do klubu PiS, a także pełnił funkcję przewodniczącego rady krajowej Polski Razem Jarosława Gowina, a jeszcze wcześniej prezesa partii Polska Jest Najważniejsza.

 

W Kielcach listę KO otwierać ma były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, którego rozmowy nagrane w restauracji Sowa i Przyjaciele wywoływały szczególne kontrowersje, przez sugestie dotyczące tego, iż spalenie budki pod ambasadą rosyjską było dziełem służb. W Chełmie „jedynka” przypadła natomiast związanemu wcześniej z SLD lekarzowi pediatrze syryjskiego pochodzenia Riadowi Haidar.

 

Minister sprawiedliwości w rządzie koalicji PO-PSL Borys Budka otwierał będzie listę KO w Katowicach, gdzie liderem na listach PiS-u jest premier Mateusz Morawiecki. Wiceprzewodniczącemu Platformy Obywatelskiej Tomaszowi Siemioniakowi przypadło pierwsze miejsce na liście w Wałbrzychu, a wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, reprezentować będzie KO jako „jedynka” we Wrocławiu.

 

Sporym zaskoczeniem dla wielu jest fakt, że poseł Krzysztof Brejza, który dotychczas był „jedynką” w Bydgoszczy, tym razem znalazł się na liście kandydatów do Senatu z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Nową liderem listy w tym mieście został natomiast Tadeusz Zwiefka. W Łodzi zaś, pierwsze miejsce na listach KO otrzymał dziennikarz sportowy Tomasz Zimoch.

 

Swojemu niezadowoleniu z kształtu list dają upust w mediach społecznościowych nie tylko anonimowi internauci, którzy wcześniej głosowali na Platformę Obywatelską, ale też dziennikarze, którzy znani są z przychylności względem opozycji.

 

 

 

Źródło: doRzeczy.pl ; Twitter

Fot.: YouTube/Platforma Obywatelska