HIT! Świadkowie widzieli, jak policjanci biją się o miejsce parkingowe pod komendą

Zrobiło się głośno o awanturze pod komendą przy ul. Sołtysowickiej we Wrocławiu. Dwaj policjanci mieli się pobić o miejsce parkingowe.

Komendant miejski zarządził czynności wyjaśniające. Oficjalnie rzecznik wrocławskiej policji Łukasz Dutkowiak powiedział, że doszło tylko odo „utarczki słownej”. Czytelnicy portalu gazetawroclawska.pl twierdzą jednak inaczej. Niektórzy byli świadkami całego zdarzenia.

 

Awantura miała miejsce 30 października.

 

Na miejscu interweniowali policjanci, dwa radiowozy, ktoś zgłosił interwencję – twierdzi Czytelnik portalu – Doszło do scysji pomiędzy młodym policjantem ze służby patrolowej i funkcjonariuszem kryminalnym z komendy miejskiej.  Ktoś komuś zajechał drogę, jeden z funkcjonariuszy zareagował nerwowo i się zaczęło. 

 

CZYTAJ TAKŻE: Jechał 300 km/h ekspresówką. Policjanci z grupy „Speed” nie dali rady go złapać (WIDEO)

 

Nie wiadomo, który z policjantów zaczął. Oficjalnie jednak policja twierdzi, że nie było bójki, a funkcjonariusze byli po godzinach pracy. Biuro prasowe Komendy Miejskiej Policji dodaje, że nie ściągano radiowozów, a na miejscu zebrali się tylko przypadkowi świadkowie. Będą wyciągnięte jednak z tego konsekwencje – zlecono przeprowadzenie czynności wyjaśniających w sprawie awantury.

 

 

Źródło: gazetawroclawska.pl