Jarocin znany nie tylko z muzyki. Inwestycja o niebywałej skali!

Samorząd Jarocina, NFOŚiGW, a zwłaszcza realizatorzy dzieła z Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji w Jarocinie mają się czym pochwalić. Najpierw w 2017 r. uzyskali dofinansowanie na projekt warty grubo ponad ćwierć miliona złotych, następnie w 2018 r. za ten sam projekt gospodarki wodno-ściekowe Jarocin otrzymał prestiżową nagrodą podczas międzynarodowej konferencji Wex Global 2018, która odbyła się w Lizbonie.  Wówczas burmistrz Jarocina, Adam Pawlicki, mógł chwalić się, że jarocińska inwestycja wyprzedziła Bank Światowy i Barcelonę. Obecnie udało się ukończyć kolejne etapy inwestycji, której rozmach zadziwia, a innowacyjność zapewne zachęci inne samorządy do sięgnięcia po niebywałe środki nawet jak na praktykę zasobnego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

 

 

Remigiusz Nowojewski, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Jarocinie, opowiedział o inwestycji w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

 

„Zagospodarowanie osadów ściekowych to problem niemal każdej oczyszczalni, dlatego szukaliśmy sposobu, aby jak najefektywniej wykorzystać ten materiał, który dzisiaj jest kłopotliwym  odpadem,  ale  przetworzony może stanowić poszukiwany produkt”

 

– powiedział Nowojewski.

 

Poza samą inwestycją, sam wątek pozyskiwania „poszukiwanego produktu” jest inspirujący dla wielu innych samorządów. Sprawę przybliżył prezes PWiK w Jarocienie.

 

„Fosfor jest rzadko występującym i poszukiwanym surowcem, możliwości jego pozyskiwania są bardzo ograniczone, a tym-czasem jest go bardzo dużo w ściekach”

 

– mówił Remigiusz Nowojewski.

 

„W naszym projekcie przewidujemy odzyskiwanie go dzięki innowacyjnej technologii pochodzenia kanadyjskiego pozwalającej na wytrącanie z osadów fosforu i azotu. W efekcie powstaje produkt będący jakby naturalnym nawozem w rodzaju popularnej „azofoski”, pozyskanym nie na drodze syntezy chemicznej”

 

– tłumaczył prezes jarocińskich wodociągów.

 

Inwestycja, o której mowa opisana została m.in. na łamach „Naszego Dziennika”:

 

„Otóż gmina o budżecie rzędu 200 mln zł rocznie i należąca do niej spółka wodociągowo-kanalizacyjna o przychodach 30 mln uzyskały możliwość realizacji projektu o wartości prawie300 mln zł. W ramach konkursu ogłoszonego przez NFOŚiGW było to drugie pod względem wartości unijne dofinansowanie. Dzięki prekursorskim rozwiązaniom  z  zakresu ochrony środowiska Jarocin uplasował się tuż za Katowicami, co przy porównaniu wielkości tej śląskiej aglomeracji z niewielką wielkopolską gminą musi  budzić  respekt. Otrzymała ona bezzwrotną unijną dotację w wysokości po aktualizacji ok. 136 mln zł, zaś cały projekt zamyka się w kwocie ok. 277 mln. Dzięki preferencyjnej pożyczce z NFOŚiGW, aportowi ze strony  gminy Jarocin i wyemitowanym jeszcze w 2015 roku gminnym obligacjom cała inwestycja jest w pełni zbilansowana”

 

Sam projekt pisany był przez 7 miesięcy. Pracownicy NFOŚiGW stawiali jarocińskim ekspertom setki pytań. W końcu, udało się. Pomimo wielu elementów realizacji, a obecnie pandemii koronawirusa, projekt zakończy się ma nie dłużej niż rok po prognostycznym finale prac, czyli w 2023 r.

 

Piotr Strumieński

dziennikarz, publicysta

fot. PWiK w Jarocinie