Liderka pseudokibiców Cracovii domagała się azylu politycznego powołując się m.in. na sytuacje w SN

Siedząca w słowackim areszcie Magdalena K. domagała się azylu politycznego powołując się na problemy z praworządnością w Polsce.  Słowacki sąd po wysłuchaniu jej racji przychylił się do tego wniosku i orzekł, iż nie wyda liderki pseudokibiców Cracovii polskiej stronie.

 

Magdalena K. zatrzymana została przez słowacką policję w lutym w miejscowości Zwoleń, znajdującej się 20 km od Bańskiej Bystrzycy. Liderka pseudokibiców Cracovii próbowała uciekać przed węgierskimi funkcjonariuszami i wpadła w pułapkę Słowaków. Gdy ją aresztowano polska strona chciała, aby Magdalena K. została jej przekazana. Obrona kobiety jednak od samego początku próbowała przekonać słowacki sad, że w Polsce są problemy z praworządnością, które uniemożliwiłyby sprawiedliwy proces.

 

Adwokaci Magdaleny K. wysyłali do sądu w Bańskiej Bystrzycy dowody, które miałyby potwierdzać tezę, że ich klientka w Polsce nie byłaby sprawiedliwie osądzona. Obrońcy kobiety powołali się m.in. na brutalność polskiej policji, nieprawidłowości przy wyborze I prezes Sądu Najwyższego oraz brak niezależności prokuratury.

 

W ostatnich dniach Magdalena K. stanęła przed słowackim sądem. Ten po wysłuchaniu jej argumentów oraz stanowiska obrońców przychylił się do wniosku o nie wydanie kobiety polskiej stronie. Przyznany ma jej zostać azyl polityczny. Jego rozpatrywanie ma potrwać kilka tygodni.

 

Warto przypomnieć, że za Magdaleną K. wydany został Europejski Nakaz Aresztowania. Oskarżana ona była o kierowanie grupą przestępczą oraz handel narkotykami. Chodzi o 120 kg kokainy o wartości 4,3 mln euro oraz o 5,5 t marihuany wartej 88 mln złotych.

 

Źródło: Onet, TVN 24

Foto: Facebook/ Magdalena Kralka