Łukasz Szumowski zapowiada ciąg dalszy obostrzeń

11 kwietnia kończyć mają się nałożone przez rząd obostrzenia na społeczeństwo. Wszystko jednak wskazuje na to, że zostaną one przedłużone.

 

24 marca polski rząd wprowadził obostrzenia, które zakazują przemieszczania się oraz gromadzenia. Za złamanie tych ograniczeń nałożone mogą być kary finansowe do 30 tysięcy złotych. Kończą się one jednak 11 kwietnia. Wiele wskazuje na to, że zostaną przedłużone, a w jakiej konkretnej formie to okaże się w najbliższym czasie.

 

Jak powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski w rozmowie dla radiowej Trójki: „Gdybyśmy zrezygnowali z obostrzeń na czas Świąt Wielkanocnych, mielibyśmy o 10-30 proc., a nawet o 50 proc. więcej zachorowań”.

 

Nowych obostrzeń jednak nie musimy się obawiać. „”Nowe nie. Natomiast pamiętajmy, że obecne się kończą w Wielką Sobotę i będziemy komunikowali dzisiaj lub jutro, co dalej, jakie te dalsze obostrzenia będą” – stwierdził Łukasz Szumowski.

 

Minister zdrowia dodał także, że: „Mamy dane, że jeżelibyśmy uwolnili naród, państwo, ludzi na święta, to byśmy mieli o 10, 20, 30 proc. więcej, a czasami o 50 proc. więcej zachorowań”.

 

Łukasz Szumowski podkreślił również, że ma nadzieję, iż ludzie rozumieją idee wprowadzania przez rząd obostrzeń. „Wierzę, że ludzie dostrzegają sens tego, co się dzieje. Widzimy, że te krzywe przyrostu, w których oczekiwaliśmy, że będziemy już mieli 10 tys. (zakażeń – red.), jednak troszkę są wypłaszczone. Widać, że tu mamy efekt tej izolacji”.

 

Zapytany natomiast o rekomendacje w sprawie wyborów prezydenckich odpowiedział: „Na pewno rekomendacje dam. Aczkolwiek sytuacja się zmieniła z wyborów powszechnych, takich normalnych, tradycyjnych, na wybory korespondencyjne, które niewątpliwie są bezpieczniejsze, dają redukcję kontaktów międzyludzkich. Natomiast tutaj szczegóły są niezwykle istotne, więc po świętach na pewno przekażę informacje”.

 

Jak dokładnie będą wyglądały obostrzenia po 11 kwietnia i ile będą one trwały dowiemy się najprawdopodobniej w najbliższym czasie.

 

Źródło: Do Rzeczy

Foto: You Tube/ Janusz Jaskółka (zrzut ekranu)