Mężczyźni aresztowani po próbie zarażenia setek osób wirusem w sklepie

Już po raz kolejny opisujemy przypadek skrajnej ludzkiej głupoty i nieodpowiedzialności w czasach głupoty. Wcześniej opisywaliśmy bardzo podobną sytuację ze Stanów Zjednoczonych. Dzisiejsi bohaterzy pochodzą zaś z innego anglojęzycznego kraju – Wielkiej Brytanii.

 

 

Ciężko jest nam zrozumieć co mają w głowach osoby robiące takie rzeczy. Co prawda w Wielkiej Brytanii władze późno obudziły się z przeciwdziałaniem rozprzestrzeniania się wirusa, lecz aktualnie również w tym państwie panują bardzo duże obostrzenia. W całej Europie ludzie zakładają maseczki i rękawiczki w momencie gdy opuszczają dom. W naszym kraju rękawiczki są obowiązkowe przy wejściu do każdego sklepu, a za kilka dni wejdzie w życie prawo mówiące o nakazie noszenia maseczki w miejscach publicznych.

 

Tymczasem dwójka nieodpowiedzialnych mężczyzn w brytyjskim mieście Morecambe. Weszli oni do wielkiego supermarketu Sainsbury’s na Lancaster Road i pluli na swoje ręce aby następnie wycierać je w produkty spożywcze jak warzywa czy mięso. Dotykali także klamek i uchwytów w sklepie.

 

Według danych przekazanych przez policję obaj mają około 20-kilku lat. Sklep był zmuszony do dezynfekcji całego sklepu i zniszczenia dotkniętych artykułów. Mężczyźni zostali złapani na gorącym uczynku na monitoringu sklepowym i obsługa od razu wezwała policję.

 

 

O kolejnym takim przypadku słyszymy ze Stanów Zjednoczonych. 53-letnia Jennifer Walker w South Lake Tahoe została przyłapana na lizaniu artykułów sklepowych, niszcząc przy tym rzeczy warte ponad 1800 dolarów. Kobieta została aresztowana przez policję i grozi jej bardzo wysoki mandat, a być może nawet kara pozbawienia wolności i odsiadka w więzieniu. Nie była wcześniej notowana, lecz jej osoba nie była obca policji, ze względu na interwencje w stosunku do jej rodziny.

 

Miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli opisywać podobnych przypadków w Polsce.

 

 

Źródła:

lep.co.uk

Fot.: Hippopx

nbcnews.com