Miłośniczka PiS przerywa konferencję Biedronia! „Kocham prezydenta Dudę i Morawieckiego” [WIDEO]

Robert Biedroń, kandydat Lewicy na urząd Prezydenta prowadził konferencję prasową. Podczas jej trwania na plan weszła pewna kobieta, z którą wspomniany wcześniej polityk wszedł w dyskusję.

 

– Dlaczego nie wpuścili mnie do Reytana? – powtórzył były prezydent Słupska. – No właśnie, pani przypomina mi moment, w którym nie wpuszczono mnie do Reytana, do jednego z warszawskich liceów jak rozumiem – powiedział.

 

Ja tam uczyłam przyrody – rzekła kobieta

 

Rozmówczyni wtrąciła, że podczas tej wizyty Biedroń został wyzwany od „pedałów”.

 

Tak? Wspaniale. Pani tam uczyła przyrody i pamięta pani moment, w którym mnie nie wpuścili do tego Reytana. Tak szanowni państwo nie wpuścili mnie dlatego – mówił.

 

Kocham prezydenta Dudę i Morawieckiego. A wie pan co, mój wujek to walczył pod Monte Casino i zdobyli k***a ten klasztor Benedyktynów. A naszym hymnem to powinna być o tak –Nie rzucim ziemi skąd nasz ród…-zaczęła śpiewać fragment „Roty””.

 

Zgadza się pani, że Polska powinna być dla wszystkich? – pytał kobietę Biedroń.

 

Nie, dla Polaków –powiedziała.

 

Szanowni państwo i dlatego Polska powinna być dla wszystkich – stwierdził założyciel partii Wiosna.

 

„Naszym prezydentem jest Duda, a premierem Morawiecki. A wiesz co? Państwo posłuchajcie. Ja się nie boję. Moja teściowa jest chrzestną Leszka Millera, tego łobuza z Żyrardowa. No i co?”- krzyczała, po czym zaczęła śpiewać o piosenkę o czerwonych makach.

 

Kobieta została wyproszona z konferencji prasowej, wcześniej pytała „Wiesz, kto to był Bandera?”.

 

 

Źródło: 300polityka.pl

Fot: YouTube (zrzut ekranu)