Nie żyje znany raper! Rozegrały się dramatyczne sceny [FOTO]

To kolejna tragiczna śmierć dotykająca świat show biznesu. Młody, bo 20-letni raper został zamordowany, a okoliczności tej zbrodni rodzą wiele pytań i wątpliwości. Gwiazdę muzyki hip-hop żegnają fani, a także inni artyści, którzy w czasie swojej kariery mieli styczność z pozbawionym życia wykonawcą. O sprawie poinformował m.in. portal TMZ.

 

Żywot wokalisty i autora tekstów zakończył się w dramatycznych okolicznościach dzisiaj w godzinach porannych. Bashar Barakah Jackson znany w show biznesie jako „Pop Smoke” został zabity przez agresorów, którzy przedostali się do miejsca jego zamieszkania zlokalizowanego w Holywood i z zimną krwią doprowadzili do śmierci rapera.

 

 

Do domu artysty o poranku wtargnąć miało dwóch mężczyzn z założonymi kapturami na głowach. Napastnicy mieli oddać w kierunku rapera serię strzałów z broni, nie dając mu szans na ocalenie zdrowia i życia. Wokół tej sprawy i zabójstwa pojawia się wiele znaków zapytania, a motywy działania sprawców ataku pozostają na ten moment nieznane. Nie jest też oficjalnie wiadome, czy „Pop Smoke” znał wcześniej mężczyzn, którzy do niego strzelali.

 

Wiadomo natomiast, że raper zamieszkiwał posiadłość należącą do biznesmena Edwina Arroyave’a. Bardzo możliwe, że dom ten był wynajmowany przez artystę.

 

Gwiazdę hip-hopu żegnają znane osobistości ze świata show-biznesu. Na portalach społecznościowych pojawiły się sentymentalne i kondolencyjne wpisy autorstwa takich muzycznych postaci jak m.in. Nicki Minaj, raper 50 cent czy Kylie Jenner.

 

 

 

Nie jest to pierwsza tragiczna śmierć jaka dotyka gwiazdę rapu. Zastrzelony miał zostać też m.in. słynny już raper 2pac, uznawany nawet za „króla” tego gatunku muzycznego. Na temat tej sprawy jednak pojawiają się różne teorie spiskowe mówiący o tym, jakoby 2pac miał w rzeczywistości ukrywać się poza Stanami Zjednoczonymi.

 

 

Źródło: tvp.info ; TMZ ; Twitter

Fot.: Pxhere.com