Niecodzienne produkty z powodu koronawirusa w McDonaldzie. Do kupienia…

Największa sieć fastfoodów na świecie – McDonald’s w większości państw dotkniętych wirusem działa już tylko w ramach zamówień na wynos, z dostawą i McDrive. Jest tak w Polsce ale także i w odległej Australii, gdzie udzieliła się ogromna panika z powodu COVID-19.

 

 

Jak donoszą australijskie media, obywatele tego kraju przestraszeni pandemią rzucili się na sklepowe półki. Zniknęły nie tylko „najważniejsze” dla człowieka produkty jak papier toaletowy i piwo, ale także te prawdziwej pierwszej potrzeby jak makaron, ryż, jajka, mleko czy pieczywo.

 

Stąd też niezwykle niespotykany ruch sieci gastronomicznej, która w kraju kangurów i koali postanowiła zacząć sprzedawać te dwa niezwykle ważne dla Australijczyków produkty. Od środy pierwszego kwietnia mają dać oni możliwość klientom McDrive zakup ich wraz z chociażby frytkami po atrakcyjnej cenie.

 

 

Przedstawiciele McDonalda w Australii twierdzą, że zarówno obsługa jak i sprzęt spełniają najwyższe wymagania sterylności i zakup wszystkich produktów z sieci jest bezpieczny.

 

 

Rząd Australii na czas pandemii wprowadza także kary dla osób wykupujących większe ilości produktów ze sklepów, a także dla sprzedających je po zawyżonych cenach przez internet. Największe sieci handlowe postanowiły także nałożyć limity na produkty właśnie takie jak mleko, makarony i inne wspomniane wcześniej. Ministerstwo rolnictwa uspokaja, że jest wystarczająco żywności dla wszystkich obywateli i na pewno jej nie zabraknie.

 

 

Cóż za czasy, w których przyszło nam żyć. Jeszcze rok temu gdyby McDonald ogłosił sprzedaż mleka i chleba w swoich restauracjach na 1 kwietnia to uznalibyśmy to za dobry żart z okazji prima aprillis. Dziś nikogo to nie dziwi, a nam wcale nie jest do śmiechu.

 

 

Źródło:

https://www.dailymail.co.uk/news/article-8170713/McDonalds-sell-bread-milk-restaurant-drive-thrus-Australia.html

Fot.: Wikipedia