Nowe fakty ws. zaginięcia 5-latka! Znamy treść wiadomości od ojca

Od dwóch dni cała Polska żyje sprawą zaginięcia 5-letniego Dawida Żukowskiego. Chłopiec w środowe popołudnie, w towarzystwie swojego taty przemieszczał się na trasie Grodzisk Mazowiecki-Warszawa. Mieli być oni widziani w okolicy lotniska Warszawa-Okęcie oraz pod domem rodziców mężczyzny, którzy byli repatriantami z Kazachstanu. Na światło dzienne wychodzą kolejne niepokojące fakty w tej sprawie.

 

5-letni Dawid wyruszył w drogę ze swoim ojcem w środę około godz. 17. Ok. godz. 21 policja otrzymała informację o odnalezieniu ciała taty Dawida przy torach kolejowych, a kilka godzin później rozpoczęły się poszukiwania dziecka. Niestety do tej pory chłopiec nie został odnaleziony.

 

Paweł Ż. miał targnąć się na swoje życie, rzucając się pod pociąg na trasie relacji Skierniewice – Warszawa. Mężczyzna był synem repatriantów. Matka chłopca była natomiast Rosjanką. Bardzo prawdopodobne, że  w tle całego dramatu tkwi konflikt rodzinny, a kolejne docierające do opinii publicznej fakty na taki stan rzeczy wskazują.

 

Przed śmiercią, tata 5-letniego Dawida miał kontaktować się telefonicznie z jego mamą. Po odbytej rozmowie wysłał jej też wiadomość w formie sms, zanim rzucił się pod pociąg. Dziś poznaliśmy treść tej wiadomości tekstowej. Mrozi ona krew w żyłach i może budzić spory niepokój co do losów chłopca.

 

Już nigdy nie zobaczysz syna – tego typu sformułowanie miało pojawić się w treści wiadomości napisanej przez Pawła Ż. i przesłanej do matki Dawida.

 

Według relacji sąsiadów rodziców Pawła Ż., który zginął popełniając samobójstwo, mężczyzna wraz z chłopcem przyjechali w środę pod dom rodziców mężczyzny, jednak nikt nie otworzył im drzwi. Według doniesień medialnych, którymi podzielił się m.in. portal rmf24.pl, między rodzicami poszukiwanego 5-latka miało dochodzić do konfliktów. Jego matka miała skarżyć się nawet na agresję stosowaną ze strony 32-latka.

 

W poszukiwania chłopaka zaangażowane są ze strony państwa duże siły. W akcji poszukiwawczej oprócz policji i straży pożarnej udział biorą również żołnierze wojsk obrony terytorialnej, a także psy tropiące, helikopter oraz drony. W przeczesywaniu terenu pomagają również mieszkańcy Grodziska Mazowieckiego.

 

 

 

Źródło: o2.pl ; onet.pl ; rmf24.pl ; wp.pl ; rmf24.pl

Fot.: Max Pixel