Noworodek zmarł po zarażeniu koronawirusem. Pierwszy taki przypadek na świecie…

Liczba zakażonych na COVID-19 stale rośnie z dnia na dzień. Wraz z liczbą zachorowań powiększa się grono ofiar, a także pojawia coraz więcej skrajnych przypadków, które mogą jednak przerażać.

 

 

Na koronawirusa według oficjalnych statystyk zmarło na całym świecie ponad 33,5 tysiąca ludzi. Liczba ta naturalnie będzie wzrastać, jako że dalej nie osiągnęliśmy piku zachorowań i śmierci w największych ogniskach wirusa, czyli Włoszech, Hiszpanii i USA. Wirus zaczyna pojawiać się także w wielu krajach gdzie system opieki medycznej jest w katastrofalnym stanie.

 

 

Lęk wywołują u nas także przypadki, w których coraz to młodsze zdrowe osoby zmarły na wirusa. O nich więcej tutaj:

https://prostozmostu.pl/niepokojace-doniesienia-z-zagranicy-coraz-wiecej-mlodych-osob-umiera-na-koronawirusa/

 

 

Ten konkretny jest jednak przełomowy, gdyż po raz pierwszy od początku epidemii na powikłania spowodowane koronawirusem umiera niemowlę. Do tej tragedii doszło w Stanach Zjednoczonych w Cook County w stanie Illinois. Do tej pory zdarzały się przypadki aby noworodek urodził się, bądź złapał wirusa w Australii, Chinach czy Wielkiej Brytanii. Nigdy jednak nie kończyło się to śmiercią kilku bądź kilkunastodniowych dzieci. Do tej pory najmłodszą ofiarą wirusa było 10 miesięczne dziecko w Chinach, było ono jednak w ciężkim stanie już przed zarażeniem.

 

 

Nie ma póki co dokładnej informacji czy śmierć była bezpośrednio spowodowana wirusem czy dziecko miało jakieś inne choroby. Póki co nic nie wskazuje jednak na tą drugą możliwość.

 

 

Wielkie wyrazy współczucia dla rodziny przekazał wstrząśnięty Gubernator stanu Illinois J.B. Pritzker.

 

 

Źródła:

https://thehill.com/blogs/blog-briefing-room/news/490012-illinois-infant-dies-of-coronavirus

https://www.livescience.com/us-infant-dies-coronavirus.html

Fot.: Needpix.com