Odmówił roli w filmie o Zenku Martyniuku! Powód zaskoczył wielu

W ostatnich dniach sporo mówi się o okolicznościach i plotkach dotyczących kulisów powstawania filmu o legendzie Disco Polo, jak i też o samym Zenonie Martyniuku. Taka atmosfera udzieliła się fanom i kinomaniakom przy okazji premiery. Wśród tego typu doniesień pojawiły się również informacje o odmowie jednego z aktorów, który nie przyjął propozycji wystąpienia w głośnej tego roku kinowej produkcji o tytule „Zenek”.

 

Mowa tu o 69-letnim Krzysztofie Stroińskim, znanym z takich roli jak postać Leszka Góreckiego w serialu „Daleko od szosy” czy komisarza znanego jako „Metyl” w serialu „Pitbull” oraz filmie „Pitbull: Ostatni Pies”. Aktor w latach 1992 – 1994 występował również w Kabarecie Olgi Lipińskiej. Dla wielu zaskakujący może być powód jego decyzji dotyczącej nie wzięcia udziału w filmie opowiadającym o Zenonie Martyniuku. O sprawie napisał portal pomponik.pl.

 

Krzysztof Stroiński ma aktualnie stroić od „wielkiego świata” show-biznesu i unikać wielkich wydarzeń związanych z życiem śmietanki aktorskiej w stolicy Polski. Potwierdzić te doniesienia miał jeden z przyjaciół aktora w rozmowie z „Świat&Ludzie”.

 

– Producenci seriali ubiegają się o jego udział, ale Krzysiek konsekwentnie odmawia występów w typowo komercyjnych produkcjach. Czyta scenariusze i je odrzuca. Chce grać tylko w ambitnych filmach

– zdradzić miał znajomy Krzysztofa Stroińskiego odpowiadając na pytanie dziennikarza tygodnika.

 

Aktor odmawiać ma nie tylko udziału w głośnych premierach, ale też zamkniętych spotkaniach z udziałem aktorów. Trudniejsze niż kiedyś, ma być też obecnie nawiązanie z nim kontaktu telefonicznego.

 

Taka postawa Krzysztofa Stroińskiego, która może być postrzegana jako izolowanie się od środowiska aktorskiego, wynikać ma ze zmęczenia wielkomiejskim zgiełkiem, jak i szybkim tempem życia panującym w Warszawie. Miał on podjąć nawet decyzję o wyprowadzce ze stolicy.

 

Jak podaje portal pomponik.pl, aktor kupić miał niedawno mieszkanie w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy Serocku. Tam zapewne pragnie przejść na emeryturę z dala od blasku fleszy, żyjąc spokojniej i w zgodzie z naturą.

 

– Mam opory przed uleganiem obyczajowości polegającej na autopromocji i samochwalstwie. Ja po prostu nie potrafię się do tego nagiąć

– powiedzieć miał sam zainteresowany, którego słowa przytacza pomponik.pl.

 

 

Źródło: Pomponik.pl ; „Świat&Ludzie” ; Wikipedia.pl

Fot.: YouTube/Kino Helios Polska (zrzut ekranu)