Poirytowany Artur Boruc pokazał ile ma płacić za alimenty syna. Szokujące liczby…

Patrząc na fragment wniosku o alimenty, jaki wrzucił na swojego Instagrama Artur Boruc nie można mu się dziwić, że jak sam to określił „miarka się przebrała”. Była żona naszego znakomitego bramkarza oczekuje od niego miesięcznej kwoty o wysokości… 20 tysięcy złotych na syna. Można się naprawdę złapać za głowę…

 

Artur Boruc i Katarzyna Modrzewska byli małżeństwem w latach 2001-2009. Z tego związku pochodzi 11-letni Alex. Zawodnik Bournemouth płaci na jego utrzymanie naprawdę duże alimenty, jednak dla byłej żony okazały się za małe i przedstawiła nowe żądania wobec znanego bramkarza.

 

Prawdopodobnie Boruc nigdy by się nimi nie pochwalił, jednak parę czynników zmusiło go do publikacji. Raz to ogromna kwota, dwa to wypowiedzi  Modrzewskiej, które ukazały się w mediach. Kobieta zarzuciła w nich 39-latkowi m.in. ignorowanie syna. Nie bez znaczenia też jest przeszłość Modrzewskiej, która siedziała w więzieniu.

 

Tak prezentuje się obfita lista, którą przedstawiono Borucowi:

 

View this post on Instagram

Dzień dobry… Dla mnie zawsze liczyło się dobro moich dzieci wiec nie biegam do tabloidów z pretensjami. Miarka się troche przebrała… Po pierwsze nie zostawiłem żony w ciąży, już rok przed ciąża bylismy już w separacji. To tak na marginesie. Reszta to detale, które maja małe znaczenie i możecie sobie dopisać… Tutaj macie mały fragment wniosku o podwyższenie alimentów do 20 tys na 11 letnie dziecko. Musicie zagłębić się w szczegóły żeby zobaczyć i zrozumieć z czym mam do czynienia od 11 lat… Jedyny okres kiedy nie płaciłem alimentów to wtedy kiedy nie miałem informacji, które konto nie było połączone z afera wyłudzeń od niepełnosprawnych a Modrzewska siedziała w więzieniu. Mało tego… Ciekawostka!!! Siedem lat temu sad zasadził zwrot nadpłaconych alimentów na Modrzewska (tak płaciłem na NIĄ alimenty przez 3 lata). 150 tys nie zobaczyłem do dziś… Dodam tylko, ze obowiązek utrzymania dzieci leży po obu stronach. Jak Modrzewska może zadać 20 tys skoro jedyny jej dochód to alimenty i ewentualne szemrane biznesy. Pozdrawiam serdecznie i życze miłego dnia!!!!

A post shared by Artur Boruc (@arturboruc) on

 

Trzeba przyznać, że punkty takie jak: dojazd do szkoły, czy też telefon mogą zmylić nieobytego w sprawie odbiorcę i ten może sobie pomyśleć, że ma do czynienia z członkami rodziny królewskiej, a nie 11-letnim Alexem.

 

Coś nam się wydaje, że wybuchowy charakter Boruca znany z boiska nie pozwoli mu przystać na taką propozycję…

 

Źródło: Instagram.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com