Policyjny pościg w województwie mazowieckim. Użyto broni palnej

Warszawska policja ulicami stolicy przeprowadzała pościg za mężczyzną podejrzanym o włamanie do sklepu budowlanego. Aby go zatrzymać funkcjonariusz musieli użyć broni palnej.

 

Warszawscy patrol policji pełniący nocną służbę po cywilnemu został skierowany na parking należący do jednego ze sklepów budowlanych znajdującego się na Ursynowie. Tam miał włamywać się do sklepu mężczyzna, do którego należała ciemna osobówka.

 

Gdy funkcjonariusze dotarli na wskazane miejsce zauważyli odjeżdżającą spod sklepu skodę. Używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych postanowili zatrzymać pojazd, lecz kierowca tylko przyspieszył i zaczął uciekać. Ścigany, aby wymknąć się policji przejeżdżał przez chodniki i pasy zieleni. Uszkadzał przy tym przy okazji zaparkowane w pobliżu samochody. W związku z tym, że wjechał w takie miejsce, gdzie manewry samochodem były mocno ograniczone funkcjonariusze postanowili przejść do pieszego pościgu. Wtedy jednak uciekający próbował potrącić mundurowych.

 

„W związku z realnym zagrożeniem dla życia i zdrowia oraz brakiem jakiekolwiek rekcji na wezwania do zatrzymania jeden z policjantów oddał strzał ostrzegawczy w bezpiecznym kierunku z zachowaniem wszelkich procedur. Strzał i okrzyk: ‚policja’ nie przekonały jednak mężczyzny jadącego na funkcjonariusza. Dopiero kolejny strzał i okrzyk: ‚stój, bo strzelam’ spowodowały, że 37-latek zatrzymał samochód. Został natychmiast obezwładniony i zatrzymany.” – powiedział podkom. Robert Koniuszy z Komendy Rejonowej Policji II.

 

W pojeździe ściganego policjanci znaleźli 14 płynów do spryskiwaczy, 6 butli z gazem, suszarkę do rąk, drabinę aluminiową, dmuchawę do liści, opryskiwacz ogrodowy, nożyce do drutu oraz karton z saszetkami cukru. „Podejrzany przyznał się, że wszystko pochodzi z kradzieży z włamaniem do magazynu jednej ze stacji paliw w okolicach Grodziska Mazowieckiego oraz z budynków na ekspozycje przy markecie budowlanym, sprzed którego uciekał.” -powiedział podkom. Robert Koniuszy.

 

Mężczyźnie za popełnione czyny grozi do 10 lat więzienia.

 

Źródło: Interia

Foto: Flickr