Polska gwiazda muzyki zasłabła w hotelu. To dlatego nie wystąpiła w Opolu

Edyta Górnika w piątkowy wieczór miała wystąpić na festiwalu w Opolu podczas koncertu „Od Opola do Opola”. Tak się jednak nie stało, ponieważ słynna wokalistka tuż po przyjeździe z próby do hotelu zasłabła i musiała zostać zabrana przez karetkę.

 

Piosenkarkę podłączono pod kroplówkę, zostawiając na nocną obserwację w szpitalu. Wyszła z niego o godzinie 2 w nocy. Obecnie Edyta Górnika cały czas odpoczywa i dochodzi do siebie, po tym nieszczęśliwym zdarzeniu.

 

Według nieoficjalnych informacji, prawdopodobną przyczyną zasłabnięcia wokalistki była ekstremalna temperatura. Na scenie podczas prób dochodziła ona nawet do 40 stopni Celsjusza.

 

Źródło: se.pl

Foto: YouTube/zrzut ekranu