Premier trafił na OIOM. Jak poważny jest jego stan?

Jak już zdążył się przekonać świat, pandemia koronawirusa nie oszczędza bogatych państw, a także znanych ludzi ze świata show-biznesu, sportu czy polityki. Choć dla wielu pocieszający może być fakt, że w Europie wiele państw uznaje sytuację epidemiczną za opanowaną, a przyrosty zachorowań nie są w nich już tak dynamiczne, to jednak niepokoić mogą doniesienia o stanie zdrowia niektórych zakażonych. Martwić mogą m.in. informacje dotyczące brytyjskiego premiera Borisa Johnsona.

 

Niepokojące wieści, brytyjskie media przekazały około godz. 19 czasu lokalnego. Wtedy to potwierdziło się, że w związku z pogorszeniem się stanu zdrowia Borisa Johnsona, trafił on na oddział intensywnej terapii w znajdujących się w stolicy kraju- Londynie Szpitalu św. Tomasza.

 

Według informacji przekazanych przez stację BBC, brytyjski premier trafił w niedzielę do szpitala, kiedy nasiliły się jego objawy związane z chorowaniem na COVID-19. Mimo iż choruje on już od jakiegoś czasu, to jednak w miniony weekend niepokojąca stała się wysoka temperatura.

 

Sam Coates, dziennikarz Sky News poinformował, że chociaż premier trafił na OIOM, to jednak pozostaje przytomny, co z pewnością uspokoić może wielu zmartwionych Brytyjczyków oraz innych ludzi śledzących doniesienia związane z jego leczeniem.

 

Jak przekazał Sam Coates, fakt iż Boris Johnson trafił na oddział intensywnej terapii jest elementem zachowania ostrożności, gdyby musiał on zostać podłączony do respiratora w związku z pogarszającym się stanem zdrowia.

 

 

 

Źródło: BBC ; Sky News ; Jastrzabpost.pl

Fot.: Edwards.af.mil