Przerażająca hipoteza w sprawie 5-letniego Dawidka. Aż ciarki człowieka przechodzą…

Trwają poszukiwania 5-letniego Dawidka z Grodziska Mazowieckiego, które policja określa jako największe w historii naszego kraju. W związku ze sprawą na światło dzienne wychodzą nowe fakty, które mogą pomóc odpowiedzieć na pytanie: co stało się z chłopczykiem…

 

Dawid Żukowski zaginął 10 lipca. To właśnie tego dnia ojciec zabrał go z domu w Grodzisku Mazowieckim około godziny 17:00. Mężczyzna miał go zawieźć do Warszawy, gdzie mieszkała matka. Tak się jednak nie stało, Paweł Ż. popełnił samobójstwo rzucając się pod pociąg, a ślad po 5-latku zaginął.

 

Funkcjonariusze pracujący nad sprawą przyjęli kilka hipotez. Zwłaszcza jedna z nich jest przerażająca. Ojciec Dawidka miał ogromne problemy z hazardem, które doprowadziły do ogromnych długów. Śledczy biorą pod uwagę opcję, w której mężczyzna oddał swojego syna jako… zastaw pod długi. W momencie, gdy zdał sobie sprawę ze swojego haniebnego czynu – nie potrafił sobie podarować, dlatego popełnił samobójstwo…

 

Przypomnijmy, że Dawidek Żukowski ma 110 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę i jasne włosy jasne, zaczesane na prawo. Chłopiec był ubrany w szaroniebieską bluzę dresową, niebieskie jeansy oraz niebieskie trampki z obrazkami Zygzaka McQueena.

 

Każdy, kto ma jakieś informacje w tej sprawie proszony jest o kontakt z policją.

 

Źródło: Fakt24.pl

Foto: Zdjęcie poglądowe/YouTube.com