Skandal w Izraelu z udziałem Andrzeja Dudy. „To uderza w interes polskiego państwa”

Andrzej Duda miał wyjechać do Izraela i wykorzystać wystąpienie w Jerozolimie. Chciał odpowiedzieć na oskarżenia prezydenta Rosji z 24 grudnia.

„Duda chciał między innymi wykorzystać uroczystości poprzedzające rocznicę, aby odpowiedzieć na wystąpienie prezydenta Rosji z 24 grudnia, w którym Putin dokonał relatywizacji paktu Ribbentrop-Mołotow, zawierający tajne porozumienie o podziale Polski” – pisze niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”.

 

Prezydent Andrzej Duda odwołał swój udział w uroczystościach w Izraelu z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz. Uargumentował to tym, że odmówiono mu wystąpienia 23 stycznia na uroczystości w Yad Vashem w Jerozolimie. Będzie tam przemawiał Władimir Putin, Frank-Walter Steinmeier, Emmanuel Macron, książę Karol oraz prawdopodobnie wiceprezydent USA Mike Pence.

 

CZYTAJ TAKŻE: Kolejne ataki na Bliskim Wschodzie! Samoloty zbombardowały miasto!

 

Andrzej Duda miał twierdzić, że to „uderza w interes polskiego państwa”, gdyż większość zamordowanych w Auschwitz było Polakami, więc powinien mieć prawo do przemowy. Organizatorzy uroczystości odpowiedzieli, że nie wybierali przemawiających ze względu na obywatelstwo.

 

„Należy zauważyć, że spośród 1,5 miliona ofiar obozu śmierci Auschwitz-Birkenau około 1,1 miliona było Żydami, którzy zostali zamordowani tylko z tego powodu, że byli Żydami, bez względu na państwo pochodzenia” – napisał niemiecki dziennik, cytując oświadczenie Yad Vashem.

 

 

Źródło: wp.pl / foto Facebook.com