Skandal w restauracyjnej toalecie. Klienci oburzeni! [FOTO]

Do niecodziennego odkrycia doszło w lokalu gastronomicznym w centrum Białegostoku. W toalecie znaleziono ukrytą kamerę.

 

W niedzielę 14 lipca jedna z klientek w restauracji w centrum Białegostoku udał się do toalety. Zauważyła światełko palące się w pojemniku na papier. Zaniepokojona zgłosiła fakt obsłudze.

 

Zaskoczona obsługa zapewniła klientów, że dokładnie oglądała toalety i regularnie ją sprzątała, jednak jak widać pominęła jeden mały szczegół. Po obejrzeniu kamery okazało się, że nagrywała restauracyjnych gości od 6,5 godziny.

 

Tuż po zdarzeniu klient opublikował swoją opinię na jednej ze stron na facebooku: „W niedziele podczas pobytu tam ze znajomymi odkryśliśmy w toalecie kamerkę która była ukryta w pojemniku na papiery, koleżanka zauważyła ją dzięki temu że wrzuciło jej sie w oczy światełko.Po zgłoszeniu obsłudze okazało się że nagrywała 6,5 godziny.Obsługa tłumaczyła się że podobno sprząta łazienki ale jest to wątpliwe.”

 

Internauci wskazują, że precedens miał miejsce w restauracji Ratuszowa na białostockiej starówce. To znane miejsce chwalone przez klientów.

 

Obecnie sprawą zajmuje się policja. Jak informuje portal bialystokonline.pl potwierdzono wpłynięcie do I Komisariatu Policji zawiadomienia o znalezieniu kamery wraz z nagraniem.

 

Lokal z sugestii internatów znajduje się na poniższym zdjęciu. Policja wciąż nie potwierdziła jednak o którą restaurację chodzi.

 

 

 

Źródło: Bialystokonline.pl