Skazano niewinnego za obronę, która była konieczna?

Kamil Bortniczuk, poseł Porozumienia, zapytał ministra Zbigniewa Ziobrę, czy dalej jest – jak wielokrotnie twierdził – „zwolennikiem poszerzenia granic obrony koniecznej, tak na poziomie zmian przepisów, jak i interpretacji, oraz egzekucji tych już istniejących”?

Do pytań zainspirowała posła sytuacja skazania na więzienie młodego biznesmena, który ze skutkiem śmiertelnym odepchnąć miął od siebie pijanego agresora.

Mężczyzna nie dość, że nie został uznany za winnego, to sąd drugiej instancji skazał go na karę bezwzględnego więzienia i nie rozpatrywał zdarzenia pod kątem obrony koniecznej, ale nieumyślnego spowodowania śmierci. Co ciekawe, nie uznał nawet za okoliczności łagodzące tego, że zmarły był w zajściu agresorem; że był kompletnie pijany i zmarł na skutek nie tyle odepchnięcia, co upadku na ziemię (trotuar) bez odruchów amortyzacyjnych,  o które ciężko w stanie upojenia alkoholowego.

Mowa o skazaniu broniącego się w tym zajściu Tomasza Greczkowicza, którego zresztą najpierw skazały media, a potem sąd.

„W sprawie, w której występuję jako obrońca doszło do pewnego dysonansu. Polega on na tym, że wyjaśnieniom, relacjom mojego klienta sąd dał wiarę i co więcej, na tych wyjaśnieniach w dużej mierze sąd oparł ustalenia faktyczne, a jednocześnie nie poszedł o krok dalej i nie uznał, że w tej konkretnej sytuacji procesowej panu Tomaszowi przysługiwała obrona konieczna. Tym samym przysługiwało mu prawo odparcia ewidentnie bezprawnego, rzeczywistego i bezpośredniego ataku, który zaistniał

– tłumaczył w programie „Nocna wymiana myśli” serwisu wSensie.pl mec. Adam Gomoła reprezentujący w sądzie Greczkowicza.

Czy sprawa Greczkowicza będzie przyczynkiem do zmian legislacyjnych zwiększających rangę i zasięg w stosowaniu paragrafów o obronie koniecznej? Czy wykładnia prawa, która wskazuje, że obrona konieczna musi być przede wszystkim skuteczna będzie dalej podnoszona przez prawników? Wątpliwe wyroki – jak ten ferowany na Greczkowicza – każą wątpić, czy w Polsce warto się bronić…

O samej sprawie pisaliśmy tutaj: Układ wiedeński w bardzo znanej sprawie? Nowe wątki! Skazano niewinnego?