Sławny sportowiec wyznaje: „Grałem na podwójnym gazie”

Wirtualna Polska przeprowadziła wywiad ze sławnym polskim piłkarzem. Wyszło na jaw parę jego sekretów.

Artur Boruc w latach 2004-2017 reprezentował Polskę jako bramkarz aż 65 razy. Jest pod tym względem rekordzistą. Teraz występuje w pozycji bramkarza w angielskim klubie Bournemouth. Wirtualna Polska przeprowadziła z nim wywiad, w którym padło wiele zadziwiających odpowiedzi.

 

Nie zadawałem sobie pytań, po co gram, do czego mnie to doprowadzi, co jest tak naprawdę ważne. Jechałem na bajerze. Myśleć zacząłem dopiero po latach – mówi piłkarz. – Trochę w Legii i w Celticu. Zacząłem zarabiać większe pieniądze i kompletnie mi odbiło. Pieniądze mnie wypaczyły i cieszę się, że w miarę szybko pojąłem, że nie tędy droga.

 

CZYTAJ TAKŻE: Wiemy, ile Magda Gessler płaci pracownikom na zmywaku. Są chętni?

 

Sportowiec przyznaje, że wielu gwiazdom pieniądze uderzają do głowy. Stwierdza, że teraz widzi swoje błędy i nie postąpiłby w podobny sposób. Potrafił spóźnić się na lot samolotem, aby kolejnego dnia polecieć prywatnym. Dodaje też, że według niego sporo pił. Na pytanie, czy grał na tzw. „podwójnym gazie” odpowiedział: „Tak, ale nie powiem gdzie i z kim”.

 

Z jednej strony alkohol czasami pomagał, bo na przykład na rauszu starałem się dwa razy bardziej i rzeczywiście dzięki temu lepiej szło mi na boisku. Ale często przeszkadzał w życiu – wyznaje.

 

Źródło: wp.pl / foto Facebook.com