Śmiertelny wirus z Chin trafił do Polski? Studenci w szpitalu!

W Chinach doszło do powstania i rozprzestrzenienia się bardzo groźnego koronawirusa, który zabił już kilkadziesiąt osób. Polscy studenci, którzy wrócili do naszego kraju z „Państwa Środka”, zostali natychmiast przewiezieni do szpitala.

Koronawirusa wykryto na targu owoców morza w Wuhan, gdzie nielegalnie sprzedawano dzikie gatunki. Ustalono, że ofiara śmiertelna wirusa, którego występowanie stwierdzono po raz pierwszy w grudniu ub. r., regularnie dokonywała zakupów na miejscowym targu owoców morza.

Wirus wydostał się poza terytorium „Państwa Środka”. W wyniku epidemii w Chinach zmarło 56 osób (dane wciąż się zmieniają) a na całym świecie zakażonych jest ponad 2000 osób.

Niebezpiecznie może być także w Polsce. Jak podaje Główny Inspektorat Sanitarny, grupa polskich studentów, która w sobotę wróciła do kraju z Wuhan, została profilaktycznie skierowana na obserwację w szpitalu specjalistycznym.

Zgodnie z przyjętymi procedurami wszyscy przylatujący z Chin i innych krajów Azji do Polski poddawani są bieżącej weryfikacji pod kątem stanu zdrowia i wypełniają dokumenty pozwalające na ich lokalizację w ciągu najbliższych 2 tygodni.

Powtórna weryfikacja stanu zdrowia, zgodnie z przyjętymi procedurami, odbyła się już na lotnisku F. Chopina w Warszawie. Profilaktycznie cała grupa została skierowana na obserwację w szpitalu specjalistycznym

– zakomunikował GIS

 

wp.pl/Red/Fot YouTube