W zeszłą niedzielę w jednym z poznańskich szpitali zmarło małe 6-letnie dziecko. Lekarze podejrzewają, że mogło zarazić się w przedszkolu. Sprawa zajął się już sanepid.

6-letnie dziecko trafiło do Szpitala Klinicznego im. Jonschera w Poznaniu i w niedzielę 13 października zmarło. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę śmierci lekarze uznają zakażenie meningokokami. Można się nimi zarazić drogą kropelkową i z początku pojawiają się tylko objawy jak przy przeziębieniu, jednak choroba rozwija się szybko i może doprowadzić nawet do śmierci, szczególnie małego dziecka.

 

CZYTAJ TAKŻE: Michał Szpak pocisnął po uczestniczce programu. Nie wierzyła własnym uszom

 

Sanepid poinformował o całym zajściu przedszkole w Swarzędzu. To w tym mieście 6-letnie dziecko bawiło się i uczyło z rówieśnikami. Każde z dzieci powinno udać się na badania lekarskie, a szczególnie te, które miały kontakt ze zmarłym malcem.

 

Szczepienia przeciwko meningokokom nie są refundowane przez NFZ, jednak dopiero po przebadaniu krwi zmarłego, dowiemy się, co było rzeczywistą przyczyną śmierci.

 

Źródło: gloswielkopolski.pl / foto Facebook.com

Arabia Saudyjska. To tam, kilka miesięcy temu na oczach zrozpaczonej matki bestialsko zamordowano jej małego, 6-letniego synka. Najpierw zadano mu śmiertelny cios nożem w klatkę piersiową, a później obcięto mu głowę.

 

Zdarzenie miało miejsce w północno-zachodniej części kraju, w Medynie. Powodem zabójstwa 6-latka okazało się zwiedzanie wraz z matką świątyni proroka Mohameta.

 

Jak informuje portal mirror.co.uk, spytano matkę o bycie szyitką. Warto zaznaczyć, że większość mieszkańców Arabii Saudyjskie to sunnici. W kraju tym od wieków toczy się walka z między szyitami, którzy zamieszkuję głównie Iran i Irak.

 

– Matka miała potwierdzić, że jest szyitką. Wtedy zaczął się prawdziwy koszmar. Pod świątynię podjechało auto, z którego wysiadło kilku mężczyzn. Zabrali chłopca i odjechali kilkanaście metrów. Tam dokonali zbrodni na dziecku – podaje portal.

 

– Co więcej nikt z ludzi nawet nie zareagował, nikt się nie sprzeciwił. W sprawie nie ma nawet oficjalnego stanowiska władz – oświadczyła organizacja Shia Rights Watch, walcząca o prawa mniejszości szyickich.

 

Jak stwierdzili członkowie waszyngtońskiej organizacji, władze nie wykazali żadnego zainteresowania sprawą. Nie otrzymali od nich nawet żadnej odpowiedzi.

 

„Saudyjska społeczność szyicka zebrała się w żałobie i okazała solidarność z rodzicami. Społeczność doniosła również, że ten incydent jest wynikiem ciągłych naruszeń i braku ochrony ze strony saudyjskiego autorytetu wobec populacji szyickiej.”

 

EM

Źródło: nczas.com
Fot.: nczas.com; pixabay/ Twitter