6-letnia dziewczynka postanowiła kupić w Tesco kartkę świąteczną. Tego dnia chyba jednak nie zapomni do końca życia. To co znajdowało się w środku szokuje!

6-letnia dziewczynka z Wielkiej Brytanii postanowiła kupić w Tesco kartkę świąteczną. Była to kartka z wizerunkiem kota w czapce świętego Mikołaja. Największe zaskoczenie przeżyła jednak dziewczynka, kiedy przyszła do domu i otworzyła kartkę.

 

Okazało się, że w środku znajdowała się wiadomość od więźniów. W liście więźniowie napisali, iż wykonują pracę wbrew woli i proszą o poinformowanie organizacje zajmujące się prawami człowieka.

 

Sprawą zainteresował się dziennikarz BBC, który przyznał, że chyba wie kto mógł być autorem listu, jednak nie może ujawnić tożsamości.

 

Zaistniałą sytuację skomentowało także Tesco jest w szoku i nie może pojąć skąd taka wiadomość mogła się wziąć.

 

Źródło: wprost.pl

Foto: Pixabay.com

Sześcioletnia dziewczynka padła ofiarą grupowych gwałtów. W czasie imprez dla swingersów zmuszano ją m.in. do zażywania narkotyków twardych i kąpieli z grupą dorosłych. Wszystko to działo się pod okiem jej matki i ojczyma.

 

W marcu bieżącego roku Australii skazano pierwszą z czterech osób oskarżonych o wielokrotny gwałt 6-letniej dziewczynki. 51-letni Tracey Coulter został skazany na 21 lat więzienia. W całym procederze udział wzięła matka wraz z ojczymem pokrzywdzonej i dwóch dorosłych mężczyzn, będącymi znajomymi pary.

 

Oskarżeni poznali się na imprezach dla swingersów (osoby wymieniające się partnerami seksualnymi). Między 2012 i 2013 rokiem grupa zmuszała 6-letnią wówczas dziewczynkę do oglądania filmów pornograficznych, palenia fajki wodnej z metamfetaminą i brania prysznica z dorosłymi. Dziewczynka musiała także oglądać zbiorowy seks całej czwórki i co najmniej trzykrotnie była do niego włączana. Ale to nie wszystko. Niektóre z tych czynności były nagrywane.

 

Ponadto, dokładnie w siódme urodziny córki, rodzice ofiary zorganizowali orgię z jej udziałem. Jak określił sam ojczym, była to „urodzinowa niespodzianka” dla 7-latki.

 

Jak się okazało, w jednym z moteli przypadkowa osoba trafiła na dysk przenośny USB – to właśnie na nim przetrzymywane były nagrania ze stosunków seksualnych z udziałem dziecka. Materiały zostały dostarczone na policję, a śledczym udało się odszukać właścicieli i postawić ich przed sądem. W piątek 1 marca sędzia Bruce Goetze stwierdził, że czyny, których dopuścili się dorośli względem dziewczynki są „nie do obrony” i klasyfikują się jako jedne z najgorszych, jakie widziano w Zachodniej Australii.

 

Źródło: wprost.pl
Fot.: pixabay.com
EM