Niestety po raz kolejny doszło do zamachów terrorystycznych, w wyniku których cierpi ludność cywilna. Tym razem zamachowcy zaplanowali przeprowadzenie ataków w dzień narodowych obchodów.

 

Cały dramat rozegrał się na terytorium Afganistanu, a dokładniej w leżącym na wschodzie kraju mieście Dżalalabad w prowincji Nangarhar. W dniu dzisiejszym kraj ten świętuje 100. lecie odzyskania niepodległości.

 

Afgańczycy świętują co roku w dniu 19 sierpnia. Chociaż ich kraj nie był oficjalnie nigdy częścią Imperium Brytyjskiego, to za odzyskanie niepodległości, obywatele Afganistanu uznają moment podpisania w 1919 roku traktatu angielsko-afgańskiego. Jego treść gwarantowała zachowanie neutralnych relacji pomiędzy Wielką Brytanią a Afganistanem.

 

Niestety setna rocznica tego ważnego dla lokalnej ludności wydarzenia nie jest świętowana w spokojnej atmosferze. Jak podają miejscowi urzędnicy, w Dżalalabadzie doszło do co najmniej sześciu eksplozji podłożonych w różnych częściach miasta ładunków wybuchowych.

 

Shah Mahmood Miakhel przekazał, że do przeprowadzenia zamachów terroryści użyli w tym przypadku prowizorycznych min lądowych zwanych IED. Jak na razie, żadna organizacja nie przyznała się do przeprowadzenia w dniu dzisiejszym ataków.

 

Według doniesień lokalnych mediów, jakie pojawiają się na portalach społecznościowych, w atakach ucierpieć miało ponad 80 osób, w tym ponad 20 dzieci. Stan 8 ludzi ma być określany przez lekarzy jako krytyczne. Liczby te nie są jednak oficjalnie potwierdzone. Informacje o co najmniej 30 osobach rannych przekazała jednak też Dyrekcja Zdrowia Publicznego Nangarhar w opublikowanym oświadczeniu.

 

W sieci pojawiają się również zdjęcia i materiały filmowe z miejsc, gdzie doszło do detonacji ładunków wybuchowych.

 

 

Dzisiejsze ataki są kolejnymi w ostatnim czasie. W minionym tygodniu doszło. do zamachu na weselu organizowanym przez rodzinę z mniejszości szyickiej, o czym pisaliśmy w poniższym artykule:

ISIS wraca w krwawym stylu! Masowy mord na weselu [FOTO]

 

 

Źródło: poinformowani.pl ; Twitter/@bsarwary

 

Ponad trzydzieści osób zginęło, a siedemnaście zostało rannych w wyniku zamachu przeprowadzonego przy użyciu bomby. Niektórzy z poszkodowanych są obecnie w stanie ciężkim, a bilans ofiar może niestety wzrastać. Wśród ofiar są kobiety oraz dzieci. O tragedii poinformował portal rmf24.pl.

 

Do kolejnego ataku terrorystycznego doszło na terytorium Afganistanu. Jak przekazali przedstawiciele miejscowych władz, przydrożna bomba została zdetonowana w środowy poranek w prowincji Farah.

 

Choć obecnie wiadomo o 34 osobach zabitych oraz 17 rannych, to jednak władze potwierdzają, że nie musi być to ostateczny tragiczny bilans ataku. Bomba eksplodowała, kiedy obok przejeżdżał autobus. Sytuacja miała miejsce na głównej drodze biegnącej między Kandaharem i Heratem w powiecie Ab Horma.

 

Jak uważa rzecznik miejscowej policji Mohibullah Mohib, sprawcami zamachu bombowego są talibańscy rebelianci chcący zaatakować afgańskie, a także zagraniczne siły bezpieczeństwa. Sami Talibowie jednak nie skomentowali jak na razie całej sytuacji i nie przyznali się do przeprowadzenia ataku.

 

Bomba została dopiero co podłożona przez talibańskich rebeliantów w celu zaatakowania afgańskich i zagranicznych sił bezpieczeństwa – stwierdził rzecznik policji w prowincji Farah.

Czytaj więcej na https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-wybuch-bomby-w-afganistanie-ofiary-to-kobiety-i-dzieci,nId,3123903#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

 

Talibowie mają przeprowadzać w Afganistanie ataki dosyć często w ostatnim czasie. Po niemal osiemnastu latach wojny mogą oni kontrolować obecnie nawet połowę kraju. W ostatnich latach rywalizują oni nie tylko z afgańskimi władzami, ale też z Państwem Islamskim.

 

Obecnie trwa w Afganistanie kampania wyborcza przed zaplanowanymi na wrzesień wyborami. Obecnie sprawujący urząd prezydenta Aszraf Ghani ubiega się o reelekecję. Środa to oficjalnie trzeci dzień kampanii.

 

W sieci pojawiły się zdjęcia z miejsca, w którym doszło do tragicznego w skutkach ataku terrorystycznego [UWAGA! Na niektóre z nich są drastyczne!]:

 

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Twitter

 

 

 

Tragiczny wypadek busa z imigrantami jadącego do Europy. W wyniku zdarzenia zginęło 17 osób, rannych jest aż 50. To najprawdopodobniej obywatele Afganistanu, Bangladeszu i Pakistanu.

 

Do wypadku doszło w Turcji, w prowizji Wan graniczącej z Iranem. Pojazd miał nielegalnie przekroczyć granice i jechać wprost do Europy. Okoliczności zdarzenia drogowego wciąż pozostają niejasne, jednak najprawdopodobniej kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wpadł w poślizg.

 

Najbardziej zadziwia fakt, że busem przeznaczonym dla maksymalnie 18 osób jechało aż 67 ludzi. Kilkukrotne przeładowanie mogło mieć decydujący wpływ na rozmiar wypadku jak i sam poślizg pojazdu. Lokalne władze potwierdziły już, że śmierć poniosło aż 5 dzieci i sam kierowca.

 

Narodowość poszkodowanych nie jest jasna, jednak najprawdopodobniej są to obywatele Afganistanu i Pakistanu oraz Bangladeszu.

 

źródło: Poinformowani.pl

Kilkadziesiąt osób rannych i co najmniej 5 ofiar śmiertelnych po wybuchu na imprezie rodzinnej. Tragiczny koniec wesela w Afganistanie.

 

Do tragicznego zdarzenia doszło na weselu w Afganistanie. Wydawać, by się mogło, że impreza rodzinna przebiegnie spokojnie, jednak nic bardziej mylnego. W trakcie w domu przywódcy prorządowej milicji, 13-letni chłopiec wszedł pomiędzy gości weselnych. Do swojego ciała miał przymocowany ładunek wybuchowy.

 

Nie udało się ustalić dokładnej liczby ofiar. Według danych Agencji Reutera 10 osób zginęło, a ponad 40 trafiło do szpitala. Jeśli jednak wierzyć przekazom mieszkańców, ofiar mogło być nawet 2 razy więcej.

 

Jak czytamy na portalu o2.pl było to wesele Malika Toora, przywódcy lokalnej milicji. Na tę chwilę służby nie wiedzą jeszcze kto stoi za zamachem. Podejrzani są zarówno talibowie jak i ISIS.

 

Źródło: o2.pl

Afganistan jest wstrząśnięty zarzutami molestowania seksualnego na najwyższych szczeblach władzy. Urzędnicy zaprzeczają występkom, jednak jak informuje BBC takie nadużycia mają miejsce.

Jak informuje BBC o zdanie zapytano byłą pracownicę rządu, która ze względów bezpieczeństwa poprosiła o anonimowość. Jej zdaniem były szef, starszy minister w rządzie, wielokrotnie ją nękał, a pewnego dnia, kiedy poszła do jego biura, próbował fizycznie ją zaatakować.

„Bezpośrednio poprosił mnie o przysługę seksualną. Powiedziałem mu, że mam kwalifikacje i doświadczenie. Nigdy nie sądziłam, że powie mi takie rzeczy. Wstałam, żeby odejść. Pchnął mnie do pokoju i powiedział: „To zajmie tylko kilka minut, nie martw się, chodź ze mną” – powiedziała.

Czy kobieta poszła z tym na policję?

Nie. Jedyne co zrobiła, to zwolniła się z pracy. Sądzi, że policja jest skorumpowana i na pewno by jej nie pomogła.

Jak się okazuje była pracownica rządu zdradziła, że ofiarami ministra były jeszcze dwie inne kobiety.

„Robi to bezczelnie, bez strachu, ponieważ jest wpływowym człowiekiem w rządzie.” – dodała.

Jak donosi BBC udało im się porozmawiać również z inną kobietą.

Poproszono ją o spotkanie z bliskim doradcą prezydenta Ashrafa Ghaniego. Jednak spotkanie to nie zalicza to udanych.

„Poprosił mnie, żebym przyjechała do jego prywatnego biura. Powiedział, przyjdź i usiądź, zatwierdzę twoje dokumenty. Przysunął się do mnie, a potem powiedział, pijmy i uprawiajmy seks.” – wspomniała druga kobieta.

Co na to prezydent?

Biuro prezydenta odrzuciło prośbę o rozmowę i nie odpowiedziało na pytania wysłane pocztą elektroniczną.

Jeden z ministrów również się broni.

„Jako członek rządu w NUG [rząd jedności narodowej] mogę z całą pewnością powiedzieć, że te zarzuty są bezpodstawne.” – napisał na swoim Twitterze minister Nargis Nehan.

Na razie rząd zarządził dochodzenie w sprawie zarzutów molestowania seksualnego. Prowadzi go biuro prokuratora generalnego, człowieka mianowanego przez prezydenta.

Resolute Support, kierowana przez NATO nie chciała komentować kwestii rzekomego molestowania seksualnego w rządzie. Stwierdzono, że jest to sprawa wewnętrzna dla Afganistanu. Ambasada brytyjska także odmówiła komentarza.

Jak dalej potoczą się sprawy związane z molestowaniem seksualnym? Nie wiadomo.

Źródło: bbc.com

Foto: Pixabay.com

 

Tym razem terroryści przygotowali skoordynowany atak. Niestety w przeprowadzonym zamachu życie straciło co najmniej sześć osób, a ponad sto zostało rannych. Wśród poszkodowanych mają być też dzieci.

 

Celem zamachowców był ministerstwo obrony. Najpierw w niedalekiej odległości od budynku eksplodowała ciężarówka wypełniona ładunkami wybuchowymi. Na tym jednak się nie skończyło. Do znajdującego się również w tamtym rejonie wieżowca wdarło się pięciu uzbrojonych napastników, którzy otworzyli ogień w kierunku siedziby resortu. W wyniku tych dramatycznych wydarzeń, nad miastem unosiły się gęste kłęby dymu.

 

Miejscowe służby otoczyły kordonem atakowany budynek w celu odparcia ostrzału prowadzonego przez zamachowców. Wymiana ognia trwała około siedmiu godzin. Ostatecznie sprawcy ataku zostali zabici.

 

Atak terrorystyczny został przeprowadzony na terytorium stolicy Afganistanu- Kabulu. Do przeprowadzenia zamachu przyznali się talibowie. Całe zdarzenie miało miejsce w czasie, gdy w Katarze odbywana jest siódma runda rozmów pokojowych między przedstawicielami talibów a Stanami Zjednoczonymi.

 

 

 

Źródło: onet.pl

Fot.: Wikimedia Commons