Wczoraj na łamach naszego portalu pojawił się artykuł, w którym opisywaliśmy sytuację pobicia funkcjonariusza przez grupkę nastolatków w jednym z londyńskich parków. Policjant wysłany był, ponieważ było podejrzenie złamania obostrzeń dotyczących zgromadzeń publicznych, w jednym miejscu miało znajdować się 30 osób. Funkcjonariusz chciał schwytać jednego z nich. Na policjanta jednak rzuciła się grupa nastolatków, kopiąc go i szarpiąc po ziemi. Prawdopodobnie nieuzbrojony policjant trafił do szpitala z obrażeniami głowy i nadgarstka. Do aresztu w związku z tą sytuacją trafili 14-latek, 15-latek i 18- latek.

 

Jak czytamy na stronie pantarhei24.com, w jednym z państw Beneluksu doszło do podobnie skandalicznej sytuacji, w której udział brali imigranci. W Belgii, a dokładniej w Anderlecht, położonym w zespole miejskim Brukseli pobici zostali policjanci, którzy początkowo chcieli aresztować osobę, która podejrzana była o atak z użyciem noża. Imigranci zaczęli utrudniać interwencję, otaczając policję, która została pobita i skopana przez nich. Na nagraniu usłyszeć możemy znane już na zachodzie Europy okrzyki „Allahu Akbar!”.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:

Pielęgniarka ofiarą imigranta! Okrutny atak!

Polak brutalnie pobity przez nastolatków w Wielkiej Brytanii! [WIDEO]

Policjant pobity przez grupkę nastolatków! [WIDEO]

 

Źródło: pantarhei24.com, VE, realnefakty.pl, news.sky.com

Fot: YouTube/ Info Warrior (zrzut ekranu)

W czasie kiedy państwa europejskie walczą ze skutkami pandemii koronawirusa, a ulice miast wyludniały, niestety nie wszędzie panuje takie zdyscyplinowane i przestrzeganie zasad dotyczących zaleczeń epidemiologicznych, a przy tym troski o zdrowie. jakie obserwujemy w Polsce. Jak się okazuje, w rejonie niektórych słynnych miast na naszym kontynencie istnieje spore ryzyko niepokojów społecznych oraz zamieszek, a w niektórych miejscach do awantur i burd z policją już doszło w ostatnim czasie.

 

W pierwszej połowie kwietnia doszło do zamieszek na terenie brukselskiej dzielnicy Anderlecht. Bezpośrednią przyczyną ówczesnych burd miała być tragiczna śmierć 19-letniego Adila, który zginął w wyniku kolizji radiowozem, gdy trwała obława na mężczyznę, po tym jak poruszając się skuterem, miał nie zatrzymać się do kontroli.

 

Anderlecht to dzielnica zamieszkała w dużej mierze przez imigrantów. Mieszka tam zarówno wielu ludzi pochodzenia arabskiego, jak i też spora liczba naszych rodaków. W wyniku zamieszek zniszczono zostało kilka radiowozów. W działaniach uczestniczyło w tamtym czasie dziesiątki funkcjonariuszy policji. Zatrzymanych zostało prawie pięćdziesięciu uczestników burd. Na tym jednak nie zakończyły się tego typu problemy na zachodzie Europy.

 

W ostatnim czasie do awantur doszło bowiem również na przedmieściach Paryża we Francji. Co ciekawe również tam, bezpośrednią przyczyną burd była kolizja motocyklisty uciekającego policji.

 

Wszczynający zamieszki migranci mają być zdania, że w czasie epidemii funkcjonariusze mają gorzej traktować przedstawicieli mniejszości narodowych i wyznaniowych. Uczestnicy burd podpalali śmietniki, odpalali fajerwerki i rzucali kamieniami w policję, która próbowała rozgonić agresorów używając gazu łzawiącego.

 

W sieci udostępniono nagrania zarejestrowane przy okazji zamieszek, które w kwietniu miały miejsce zarówno w Belgii, jak i we Francji.

 

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; tvp.info ; YouTube/The Sun ; YouTube/Ruptly ; YouTube/Trucks City ; YouTube/ODP News