Trwa kampania wyborcza przed dniem, kiedy Polki i Polacy po raz kolejny wybiorą osobę piastującą stanowisko głowy państwa. O reelekcję ubiega się również obecnie urzędujący Prezydent RP- Andrzej Duda. Niestety jednak, w trakcie zmagań kandydatów nie tylko mamy do czynienia ze słownymi starciami i ostrymi wymianami zdań, ale także z agresywnymi zachowaniami wobec osób angażujących się w zbieranie podpisów dla poszczególnych kandydatów.

 

W ostatnim czasie doszło do skandalicznego incydentu, który zarejestrował obiektyw kamery. Zaatakowany fizycznie został bowiem jeden z wolontariuszy współpracujących z posłem Sebastianem Kaletą (PiS). Mężczyzna został brutalnie potraktowany przez zakapturzonego i jak napisał poseł Kalera zamaskowanego napastnika, który akurat przechodził obok osób zbierających podpisy na listach poparcia dla kandydatury Prezydenta Andrzeja Dudy.

 

Dzięki działaniom funkcjonariuszy z Komendy Stołecznej Policji, zidentyfikowano sprawcę ataku oraz doprowadzono do jego stosunkowo szybkiego zatrzymania.

 

Na facebookowej stronie Sebastiana Kalety opublikowany został materiał filmowy, na którym uchwycony został moment opisanego zdarzenia.

 

Atak na wolontariusza zbierającego podpisy dla Prezydenta Andrzeja Dudy

Do tego prowadzi hejt. Policja opublikowała nagranie z ataku na mojego wolontariusza, który w sobotę zbierał podpisy poparcia dla Prezydenta Andrzeja Dudy.Napastnik celowo sie zamaskował, zatem działał z premedytacją. Piękne zachowanie przechodniów i działania wykrywcze Komendy Stołecznej Policji. Dziękuję za szybką reakcję i złapanie sprawcy.

Gepostet von Sebastian Kaleta am Dienstag, 3. März 2020

 

Warto mieć też na uwadze, że niestety nie jest to pierwsze tego typu zajście, kiedy wolontariusze kandydatów stają się ofiarami agresywnie zachowujących się oponentów. W poniższym artykule opisaliśmy sytuację, kiedy zaatakowane zostały osoby zbierające podpisy pod kandydaturą Krzysztofa Bosaka z Konfederacji:

PILNE! Atak na działaczy Konfederacji

 

 

Źródło: Facebook/@sjkaleta

 

Wybory prezydenckie już niedługo, a kampania prezydencka właśnie trwa. Kandydatka z ramienia KO zdążyła jednak zaliczyć już serię wpadek. Tym razem również popełniła karygodny błąd!

Już niedługo Polacy wybiorą swojego prezydenta na kolejną kadencję. Analizując sondaże największą szansę na wygraną ma obecny prezydent Andrzej Duda. Inni kandydaci nie poddają się jednak i chcą jak najlepiej przedstawić swoją osobę opinii publicznej. Niestety niektórzy kandydaci nie zbyt sobie radzą z kampanią. Przykładem może być Małgorzata Kidawa-Błońska z ramienia Koalicji Obywatelskiej, która zaliczyła już serię wpadek. Ostatnio nawet sztab Kidawy chciał zapobiec kolejnej wpadce i za wszelką cenę odebrać jej mikrofon.

 

ZOBACZ TAKŻE: Hit Internetu! To się stało naprawdę! Zobacz co zrobił sztab Kidawy-Błońskiej (WIDEO)

 

Kidawa-Błońska na ostatniej konwencji wyborczej znów zaliczyła wpadkę. Stwierdziła bowiem, że na jej programie korzystać będą uczniowie i studenci, a także nauczycielowie (!) Jak widać ta wpadka jej nie wystarczyła, ponieważ mówiła także o „radzie gabitenowej”.

 

Zaznaczyła również, iż według niej sędziowie w Polsce są prześladowani.

 

Nagrania, w którym padło słowo „nauczycielowie” można posłuchać tutaj:

 

Źródło: Twitter.com, Telewizja Republika

Foto: zrzut ekranu

Wybory prezydenckie zbliżają się już wielkimi krokami. Polacy już decydują, czy wybiorą się na wybory, a jeśli tak, to na kogo oddadzą swój głos.

Obecny prezydent Andrzej Duda wydaje się być liderem sondaży od samego początku. Najpierw jednak jego poparcie wahało się w granicach ok. 40% i stopniowo wzrastało. Teraz wiadomo, że cieszy wielkim zaufaniem wielu Polaków. Według najnowszego sondażu przygotowanego przez przez Centrum Badania Opinii Społecznej głos na Andrzeja Dudę odda co drugi Polak.

 

CZYTAJ TAKŻE: 9-latek był prześladowany w szkole. Uzyskał wsparcie sportowców i kibiców (WIDEO) 

 

Badanie przeprowadzone przez Centrum Badania Opinii Społecznej ma na celu sprawdzenie, na kogo oddadzą głos już zdecydowani wyborcy. Okazuje się, że Andrzej Duda ma obecnie poparcie aż 50 proc. Polaków, przez co zostawia swoich rywali politycznych daleko w tyle.

 

Kolejną pozycję na podium zajęła, bez większego zaskoczenia, Małgorzata Kidawa-Błońska. Wybrałby ją co piąty ankietowany, czyli uzyskała poparcie 20 proc. wyborców. Nie da się ukryć, że zarówno ona, jak i Andrzej Duda, to przodujący politycy w tych wyborach prezydenckich.

 

CZYTAJ TAKŻE: Sławna piosenkarka ujawnia prawdę: „Zostałam zgwałcona, odurzona i uwięziona”

 

Kolejne miejsca są już zajęte z niewielką różnicą punktów procentowych. Pierwsza dwójka wydawałoby się, że nie ma się czego obawiać, jednak jak będzie naprawdę- pokażą realne wybory.

 

Na trzecim miejscu na podium znajduje się prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia. Obydwaj uzyskali po 5 proc. głosów badanych.

 

4 proc. badanych chciałoby zagłosować na Roberta Biedronia, a 1 proc. biorących udział w sondażu postawiłoby na Krzysztofa Bosaka.

 

Ponadto wiadomo, że 5% Polaków nie chce wziąć udziału w wyborach, 85% planuje się wybrać do urn, natomiast 9% nie jest pewnych, czy odda głos.

 

Źródło: wp.pl / foto Pixabay.com

W dniu 10 maja bieżącego roku wybierzemy głowę państwa przy wyborczych urnach. Zmagania polegające na przekonywaniu wyborców w ramach trwającej kampanii już jednak rozgrzewają społeczeństwo oraz media. Nie brakuje kontrowersji, ostrych spięć, jak i również spotkań kandydatów z obywatelami. Oczywiście kolejne spotkanie w polskich powiatach realizuje też urzędujący prezydent Andrzej Duda, ubiegający się o reelekcję. Podczas jednego z ostatnich takich wydarzeń, stało się coś wyjątkowego.

 

Po Polsce kursować zaczął tzw. DudaBus, którym odwiedzają różne części Polski ludzie ze sztabu Andrzeja Dudy wraz z samym prezydentem. Na początek kampanii odwiedził on Łowicz oraz Turek. Podczas wizyty w pierwszej z tych miejscowości, do Andrzeja Dudy podszedł pewien mężczyzna, który ze łzami w oczach podziękował mu za realizowane działania dla polskich rodzin i dzieci.

 

– Panie prezydencie, chcę panu tylko podziękować za program 500+. Jestem ojcem piątki dzieci, gdyby nie pański rząd, moja córka by nie studiowała. Jest na 3 roku studiów medycyny we Wrocławiu. Wcześniej żadnego rządu nie obchodziły moje dzieci. Dziękuję

– mówił wyraźnie wzruszony człowiek, a wszystko zarejestrowało oko kamery.

 

 

Źródło: Stefczyk.info ; Twitter/@marcin_kedryna

Fot.: Wikimedia Commons

W Internecie pojawił się najnowszy sondaż prezydencki. Okazuje się, że dwóch polityków uzyskało rekordowe poparcie. Jak myślicie, którzy to politycy?

Wybory prezydenckie zbliżają się wielkimi krokami. Już niedługo Polska wybierze prezydenta na kolejną kadencję. Pełną parą ruszyła już kampania prezydencka. Każdy z kandydatów stara się promować jak najlepiej wśród opinii publicznej, jednak nie wszystkim się to udaje. Małgorzata Kidawa-Błońska zaliczyła już niejedną wpadkę. Mimo licznych wpadek wciąż ma nadzieję, że zostanie prezydentem.

 

W Internecie pojawił się właśnie najnowszy sondaż pracowni Social Changes. Wynika z niego, że gdyby teraz odbyły się wybory aktualny prezydent Andrzej Duda zdobyłby aż 46% poparcia (jest o 4 pkt procentowe, więcej niż poprzednio). Na drugim miejscu uplasowałaby się Małgorzata Kidawa Błońska – jednak jej poparcie w porównaniu z Andrzejem Dudą jest bardzo niskie i spadło od poprzedniego sondażu – wyniosłoby zaledwie 24%- jak na taką kampanię prezydencką taki wynik dla Koalicji Obywatelskiej jest raczej kompromitacją.

 

Na trzecim miejscu pojawiłby się Szymon Hołownia zdobywając 9% poparcia. Tutaj również jak na taką promocję, kampanie kandydata oraz wcześniejsze zapowiedzi kandydata taki wynik nie wróży nic dobrego. Takim samym poparciem cieszyłby się Robert Biedroń. Zarówno Szymon Hołownia jak i Robert Biedroń odnotowaliby spadek poparcia. Hołownia aż o 3 punkty procentowe mniej (być może wpadka ze spotem wyborczym zaszkodziła wynikowi) oraz Biedroń o 1 punkt procentowy mniej.

 

Władysław Kosiniak-Kamysz otrzymałby 7% poparcia.

 

Wzrost odnotowałby natomiast kandydat na prezydenta z ramienia Konfederacji – Krzysztof Bosak. Na niego zagłosowałoby 5% osób. Mimo, że wynik nie jest dwucyfrowy na pewno w jakiś sposób zadowalający. Jest to wzrost aż o 2 punkty procentowe. Warto też zauważyć, iż Konfederacja przemilczana jest w wielu mediach i może liczyć jedynie na wsparcie mniejszych portali.

 

Źródło: medianarodowe.com

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

 

Wybory prezydenckie zbliżają się wielkimi krokami. Politycy startujący na stanowisko prezydenta rozpoczynają kampanie wyborcze.

Andrzej Duda planuje ponownie pełnić funkcję prezydenta i startuje w tegorocznych wyborach. W przeprowadzanych sondażach ma ponad 40% poparcia i wielkie szanse na zwycięstwo. Ponadto Polacy mają o nim bardzo pozytywne opinie i bardzo dobrze się o nim wypowiadają, także w internecie.

 

CZYTAJ TAKŻE: Roksana Węgiel zbliża się do miliona! Dorobiła się wielkiego sukcesu

 

W sobotę w Hali Expo XXI w Warszawie odbyła się konwencja inaugurująca kampanię prezydencką ubiegającego się o reelekcję Andrzeja Dudy. Oprócz samego prezydenta wypowiedzieli się także pozostali politycy Prawa i Sprawiedliwości, m. in. Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki oraz była premier Beata Szydło.

 

Ponadto wielu polityków napisało pozytywnie o Andrzeju Dudzie na Twitterze, m.in. premier.

 

Polska potrzebuje kontynuacji zmian, które rozpoczęliśmy jako obóz Zjednoczonej Prawicy. Prezydent Andrzej Duda jest gwarantem tego, że naprawa Rzeczypospolitej będzie trwać, a wszelkie dotychczasowe wysiłki na rzecz poprawy życia wszystkich Polaków nie będą zniweczone. #Duda2020

 

– napisał w sobotę na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

 

Podczas sobotniej konwencji Andrzej Duda podkreślił, że nadal będzie wspierał zmiany w wymiarze sprawiedliwości, a także w służbie zdrowia, bo są one według niego konieczne. Za cel swojej prezydentury stawia natomiast polepszenie poziomu życia Polaków.

 

CZYTAJ TAKŻE: Sejm uchwala budżet, a Klaudia Jachira nagrywa sobie filmik! (WIDEO)

 

Źródło: wiadomosci. dziennik.pl / foto Twitter.com Mateusz Morawiecki

Żona prezydenta Andrzeja Dudy najwidoczniej nie wiedziała, że jest nagrywana. Agata Duda została przyłapana na intymnej sytuacji. Zobacz koniecznie!

Co prawda Walentynki już za nami, ale wtedy też miała miejsce intymna sytuacja, podczas której została przyłapana żona prezydenta Andrzeja Dudy – Agata Duda. Jak się okazuje kilka dni później prezydent i Pierwsza Dama obchodzi rocznicę ślubu.

 

Przyłapano ich na intymnych czułościach.

 

Pamiętam, że Andrzej odprowadził wtedy mnie i moją koleżankę do domu. Potem nastąpiły kolejne spotkania.

-wspomina Agata Duda.

 

Mimo licznych obowiązków i kampanii prezydenckiej Andrzej Duda postanowił zrobić swojej żonie niespodziankę. Opublikował film w sieci, z którego wynika, że bardzo tęskni za swoją żoną. Nagranie przedstawia prezydenta podczas swojej pracy. Agata Duda w wideo pojawiła się wielokrotnie. Najczęściej w intymnych scenach, kiedy czule obejmuje swojego męża. Takich Walentynek Agata Duda chyba nie zapomni na długo.

 

Całość filmu można zobaczyć tutaj:

 

Jak oceniacie ten film? Czy według Was jest to kreatywny prezent?

 

Źródło: pikio.pl

Foto: zrzut ekranu/ YouTube

Lech Wałęsa pokusił się o kolejny ostry wpis na swoim Twitterze. Były prezydent zaatakował prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Wpisy Wałęsy na Twitterze obrosły już prawdziwą legendą. Słyną one bowiem z tego, że są ostre, mało wyszukane i często z błędami ortograficznymi. Na obronę byłego lidera „Solidarności” można dodać, że tweety są również bardzo ciekawe.

Nie inaczej było tym razem. Znana jest niechęć Wałęsy do Jarosława Kaczyńskiego oraz obecnego rządu, którą potwierdził w jednym ze swych najnowszych wpisów. Były prezydent odniósł się także do nadchodzących wyborów prezydenckich, które już 10 maja odbędą się w naszym kraju.

 

Jak widać Lechowi Wałęsie leży na sercu dobro Ojczyzny, stąd zapewne jego niekonwencjonalne metody działania. Istnieje jednak obawa, że przy kolejnym spotkaniu Kaczyńskiego z Wałęsą (spotkali się jakiś czas temu w sądzie, gdzie ostatecznie Wałęsa musiał przeprosić prezesa PiS), ten pierwszy znowu parsknie śmiechem na widok Noblisty.

dorzeczy.pl/Red/Fot. YT screen

 

10 maja odbędą się w naszym kraju wybory prezydenckie. Liderem sondaży niezmiennie jest obecna głowa państwa – Andrzej Duda. Stąd media, które (wydawać by się mogło) sprzyjają opozycji, próbują za wszelką cenę znaleźć coś, co mogłoby zaszkodzić prezydentowi. 

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” postanowili przekonać swych czytelników, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości w znaczący sposób wzrosły ceny produktów spożywczych (co miało uderzyć także w Dudę). Jako przykład podali…zakupy, które w 2015 roku zrobił obecny prezydent.

„Wyborcza” podała, że 27 marca 2015 r. ówczesny kandydat na prezydenta Andrzej Duda zajechał pod „Biedronkę” w Milówce na Żywiecczyźnie i zrobił tzw. podstawowe zakupy (w najtańszym wariancie)

Dziennikarze pojechali do tej samej „Biedronki” i zrobili identyczne zakupy. Zastrzegli, że takiego samego oleju nie udało im się kupić (wzięli jego odpowiednik), a jajka były w promocji. Paragon opublikowali w Internecie. Rachunek wyniósł 47 zł i 16 gr. (wzrost o 27 proc.).

Jak się jednak okazało, pracownicy gazety popełnili wpadkę. Jak poinformował „Tygodnik Solidarność” oraz portal „Tysol.pl” wszystko za sprawą …jajek.

Prezydent kupił 30 szt. jajek z chowu klatkowego rozmiar M (Jaja kl M 25+5 szt na paragonie) i zapłacił za nie 7,89 zł. Natomiast dziennikarze „GW” zakupili dwa opakowania (20+10), z czego 20 sztuk jest nie z chowu klatkowego, ale z wolnego wybiegu. To jajka, które zawsze są droższe

– podał „Tysol.pl”

Sprawę skomentował także dziennikarz „Do Rzeczy” Marcin Makowski:

 

dorzeczy.pl/Red/Fot. FB Kancelaria Prezydenta