Niedawno na naszym portalu pisaliśmy o przypadku pobicia Polaka przez grupkę nastolatków w Wielkiej Brytanii. Ofiara trafiła do szpitala. Wtedy policja z Bridgwater dostała zgłoszenie o nagraniu z tego pobicia. Napastnicy zostali zidentyfikowani, trafili do aresztu. Zostali jednak wypuszczeni po wpłaceniu kaucji. Warto przypomnieć, że przedział wiekowy sprawców to 16-17 lat…

 

Tym razem kolejna karygodna sytuacja miała miejsce również na wyspach… Teraz poszkodowany został policjant. Był on wysłany do jednego z londyńskich parków, gdzie miały zostać złamane obostrzenia dotyczące zgromadzeń publicznych. W stolicy Anglii, w jednym miejscu miało znajdować się 30 osób. Funkcjonariusz chciał złapać jednego z nich. Na policjanta jednak rzuciła się grupa nastolatków, kopiąc go i szarpiąc po ziemi. Prawdopodobnie nieuzbrojony policjant trafił do szpitala z obrażeniami głowy i nadgarstka. Tym razem do aresztu trafili 14-latek, 15-latek i 18- latek.

 

Nikt nie powinien być narażony na napaść z powodu zwykłego wykonywania pracy – szczególnie gdy zaangażowany oficer próbował chronić swoją społeczność. Zdajemy sobie sprawę, że było wielu świadków tego incydentu, z których wielu sfilmowało atak i nadal zachęcamy każdego, kto ma jakiekolwiek informacje lub nagrania, aby się z nami skontaktował„-  mówi komendant policji David Bentley.

 

 

 

ZOBACZ TAKŻE:

Polak brutalnie pobity przez nastolatków w Wielkiej Brytanii! [WIDEO]

 

Źródło: dailymail.co.uk, bbc.com, realnefakty.pl, news.sky.com

Fot: YouTube/ jabdbdbdbd (zrzut ekranu)

W Wielkiej Brytanii potwierdzono już 233 tys. przypadków zachorowań na koronawirusa. Z powodu tej choroby życie straciło ponad 33 tys. ludzi w tym kraju. Warto zaznaczyć, że Zjednoczone Królestwo jest na pierwszym miejscu w Europie pod względem ilości zgonów z powodowanych COVID-19, a drugim na świecie, za Stanami Zjednoczonymi. Wśród zakażonych koronawirusem byli m.in. następca Theresy May, od 2019 roku lider Partii Konserwatywnej oraz premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson czy książę Karol.

 

Rząd brytyjski na walkę z epidemią ma przeznaczyć 123,2 mld funtów. Biuro Odpowiedzialności Budżetowej szacuje, że deficyt budżetowy wyniesie aż 298,4 mld funtów, czyli 15,2 proc. produktu krajowego brutto. To najwyższy poziom od czasów II wojny światowej.

 

W Anglii następuje warunkowe znoszenie ograniczeń, które związane były z wybuchem epidemii. Zachęca się do powrotu do pracy osoby, które nie mogą pracować zdalnie. Brytyjczykom umożliwia się uprawianie aktywności fizycznej poza miejscem zamieszkania, a także spotykanie się z osobą, z którą nie mieszka się w jednym gospodarstwie domowym.

 

W marcu na londyńskiej stacji metra doszło do nietypowej sytuacji. Do 47-latki, która tam pracowała, podszedł pasażer. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby ten nie opluł pracowniczki. Krzyczał przy tym, że jest zarażony koronawirusem. Kobieta trafiła do szpitala oraz została podpięta pod respirator. Straciła życie 5 kwietnia, lecz dopiero niedawno zostało wszczęte śledztwo w tej sprawie. Rodzina zmarłej kobiety domaga się, aby mężczyźnie postawiono zarzut zabójstwa.

 

„Nie dali im ani masek, ani rękawiczek. Były całkowicie bezbronne i wystawione na ryzyko zakażenia. Odpowiedzialność za jej śmierć ponosi jej pracodawca i państwo. Ostatni raz widzieliśmy ją, gdy jechała do szpitala. Później już nigdy nie pozwolono nam jej zobaczyć” – twierdzi mąż zmarłej kobiety.

 

Źródło: rmf24.pl, gazetaprawna.pl, interia.pl

Fot: Wikimedia Commons

Wielokrotnie w sieci mogliśmy napotkać brutalne filmy, na których dochodzi do przemocy i znęcania się nad ludźmi. Często sprawcami takich czynów są przepełnieni nienawiścią nastolatkowie. Jak czytamy na stronie realnefakty.pl, policja w brytyjskim mieście Bridgwater liczącym ponad 41 tys. mieszkańców, dostała zgłoszenie o nagraniu pobicia, które pojawiło się w Internecie z podpisem „to było łatwe”.

 

Jak podaje policja, osobą pobitą był 55-letni Polak. Na nagraniu widać leżącego mężczyznę, a wokół niego młodych ludzi. Jeden z nich kopie go w głowę. Następny stara się wyciągnąć ofierze coś z kieszeni, po czym także go kopie, a później opluwa.

 

Mężczyzna był zakrwawiony. Jeden z napastników zdziwiony był , że on w ogóle jeszcze żyje. Wśród młodych ludzi wybucha śmiech…

 

Polak miał ciężkie urazy głowy, trafił do szpitala. W związku zaistniałą sytuacją doszło do aresztowania czterech osób. Co jest jeszcze bardziej przerażające, wszystkie są nieletnie- 17- latek, dwóch 16-latków oraz 17-latka, którą posądza się o nagrywanie tego strasznego filmu. Wszczęte zostało w tej sprawie śledztwo. Miejmy nadzieje, że wobec sprawców zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje, a nasz rodak szybko wróci do zdrowia.

 

 

Źródło: realnefakty.pl, dailymail.co.uk
Fot: dailymail (zrzut ekranu)

Choć działania funkcjonariuszy służb z reguły dotyczą poważnych spraw wiążących się często z prawdziwymi ludzkimi dramatami i tragediami, to bywa jednak, że to jak wyglądają niektóre z policyjnych akcji jest dla wielu dosyć komiczne. Tak też było w tym przypadku, kiedy w akcję zaangażowano nie tylko uzbrojonych funkcjonariuszy, ale też policyjny helikopter. Wszytko to z powodu… tajemniczego tygrysa.

 

Sytuacja miała miejsce na wyspach brytyjskich, w jednej z angielskich wiosek. Policjanci w hrabstwie Kent otrzymali alarmujące zawiadomienie mówiące o „dużym i dzikim kocie”. Wyglądające na niebezpieczne zwierzę miało przemieszczać się po wolności.

 

W teren, gdzie miał być widziany dziki kot, wysłano około dziesięciu policjantów z bronią, a także helikopter. Chciano dotrzeć do zwierzęcia, zanim wyrządzi ono komuś krzywdę.

 

O sprawie i przeczesywaniu terenu w poszukiwaniu tajemniczego kota dowiedziała się jednak pewna kobieta o nazwisku Juliet Simpson, którą o całej sytuacji poinformować miał syn. Jak się okazało, kobieta wykonała około 20 lat wcześniej rzeźbę tygrysa, która umiejscowiona została w tamtym regionie.

 

– Mój syn Duncan zadzwonił i powiedział, że na wzgórzu prowadzącym do mojego domu jest uzbrojona policja. Dziesięciu funkcjonariuszy! Zobaczyłam helikopter i pomyślałam: „Mój Boże!”. Więc poszłam drogą i zobaczyłam policyjnego land rovera. Podeszłam i powiedziałam: „Chcecie poznać tego tygrysa?”

– zrelacjonowała sytuację Juliet Simpson.

 

Osoby, które zawiadomiły policję o zauważeniu drapieżnika, zapewne zostały zmylone widokiem rzeźby. Również funkcjonariusze po ujrzeniu jej mieli stwierdzić, iż wygląda ona bardzo realistycznie. Po sprawdzeniu okolicznych terenów potwierdziło się, że rzeczywiście żadnego prawdziwego dzikiego kota nie ma w tej okolicy.

 

Kobieta, która niegdyś wykonała to dzieło zwróciła uwagę na fakt, że pomnik znajduje się około 30 metrów od ścieżki, którą przemieszcza się wielu spacerowiczów i nigdy wcześniej nie doszło do podobnej sytuacji.

 

– Tak wielu ludzi ma tak małą wiedzę o tym, jak zwierzęta zachowują się na wsi. Każdy kot, który uciekł, byłby w stanie przerażenia i nie wygrzewałby się na słońcu, przyjaźnie patrząc na najbliższą ścieżkę

– stwierdziła autorka rzeźby.

 

 

Źródło: Twitter/@phoeb0 ; o2.pl

Fot.: Pikrepo

W ostatnich dniach włoska Doktor Elisa Granato będąca mikrobiologiem, przyjęła testową szczepionkę przeciwko COVID-19. W wielu mediach pojawiały się plotki iż skutkowało to jej śmiercią. Jak się jednak okazuje rzeczywistość jest z goła odmienna. 

 

 

Elisa należała do grupy osób, które jako pierwsze na świecie poddane zostały badaniom na skuteczność szczepionki przeciw najnowszemu koronawirusowi. Kobieta umieściła w internecie filmik na którym dementuje plotki na temat swojej śmierci i opowiada o tym iż czuje się bardzo dobrze i jest niezwykle zadowolona z pracy wykonywanej przez wszystkich lekarzy w Wielkiej Brytanii, gdzie aktualnie przebywa.

 

 

 

Do dobrowolnego przetestowania szczepionki o nazwie „Chadox1 nCoV-19” opracowanej przez naukowców z Oxfordu, zgłosiło się ponad 800 osób, w tym dwójka znanych lekarzy. Jednym z nich jest właśnie Elisa Granato.

 

 

 

Testy mają być przeprowadzone na setkach osób aby móc stwierdzić skuteczność aplikowanego przez szczepionkę osłabionego wirusa. Do tej pory nie wiadomo jakie są pierwsze rezultaty szczepień, lecz zapewne cały proces badań będzie trwał miesiącami bądź latami, by być absolutnie pewnym skuteczności szczepienia. Wideo od Elisy poniżej:

 

 

View this post on Instagram

Plz ignore the fake news ❤

A post shared by Dr.Elisa Granato (@elisagranatoofficial) on

 

 

Źródła:

Fot.: wikipedia

instagram/@elisagranatoofficial

onet.pl

twitter/@BBCFergusWalsh

twitter/@DHSCgovuk

Koronawirus w Europie zabrał już ponad 75 000 ludzkich istnień. Liczby te zapewne będą sporo wyższe, szczególnie ze względu na późną reakcję władz w państwach takich jak Wielka Brytania, Włochy czy Hiszpania. 

 

 

W pierwszym ze wspomnianych krajów sytuacja jest szczególnie ciężka. Prawdopodobnie to właśnie Brytyjczycy będą mieli największą liczbę zgonów spowodowanych COVID-19 w Europie, a według amerykańskich naukowców o czym pisaliśmy TUTAJ, na Wyspach może być najwięcej zgonów na całym świecie.

 

 

Obecnie decyzje władz brytyjskich tworzą w tym kraju sytuację prawną podobną do tej u nas, tzn bardzo ograniczone są możliwości obywateli w kwestii poruszania się, aktywności fizycznej, czy uczęszczania do pracy. Bardzo wiele osób siedzi w domach, a policja przeczesuje ulice by pilnować aby obywatele na nie nie wychodzili.

 

 

Te ograniczenia mocno dotknęły ponoć osób regularnie zażywających heroiny i kokainy. Na Wyspach jest ich około 300 000, co stanowi dużą grupę. Sama wartość rynku tych dwóch narkotyków wynosi ponad 5 miliardów funtów i ponad połowę nielegalnego rynku tych substancji.

 

 

Ograniczenia w kwestii poruszania w oczywisty sposób dotknęły handlarzy narkotyków, którzy nie mogą spotykać się już ze swoimi klientami np w parkach czy innych miejscach rzadziej uczęszczanych. Według doniesień wydziałów antynarkotykowych i głosów z samego świata używek, wielu dealerów przebiera się za np kurierów czy pracowników sklepów by móc spokojnie przekazać „towar” swoim klientom bez podejrzeń i pytań ze strony policji. Ponoć niektórzy bardziej pomysłowi przestępcy zdecydowali się nawet na zakładanie strojów lekarzy, pielęgniarek, dostawców fast-foodów, czy biegaczy uprawiających sport na świeżym powietrzu, co nie jest przez władze zabronione.

 

 

Wyjątkowe czasy wymagają od wszystkich wyjątkowych rozwiązań. My oczywiście potępiamy nielegalny handel używkami, a także samo ich zażywanie. Jak skończyło się zażycie narkotyków u jednego z Hiszpanów możecie przeczytać TUTAJ.

 

 

Źródła:

vice.com

Fot.: Flickr

W ostatnich dniach, zarówno w Polsce, jak i w innych częściach Europy, służby zmuszone są stawiać opór zagrożeniom jakie niosą ze sobą silne wiatry. Zgodnie z przewidywaniami w ostatni weekend nad tereny Wielkiej Brytanii nadciągnął huragan Dennis, a wraz z nim opady deszczu, którego w niektórych częściach kraju w dwie doby spaść miało tyle, co z reguły w przeciągu miesiąca. Informacje na ten temat przekazał SkyNews, a w internecie pojawiają się również niepokojące nagrania, na których widzimy z jak niebezpiecznym żywiołem mamy w tej sytuacji do czynienia.

 

W sieci udostępniony został zarejestrowany na lotnisku Heathrow materiał, na którym widzimy co robią silne podmuchy wiatru z jednym z największych samolotów świata.

 

Airbus A380 może transportować na swoim pokładzie nawet 800 pasażerów i to właśnie ta maszyna miała poważne problemy przy lądowaniu na brytyjskim lotnisku. Piloci samolotu znoszonego na boki musieli wykazać się zimną krwią, aby wszystko zakończyło się bezpiecznie, kiedy starano się by maszyna spoczęła prawidłowo na pasie.

 

 

Zobacz też:

Polski pilot kontra huragan! Dramatyczne momenty na pokładzie samolotu [WIDEO]

 

 

Źródło: Telewizjarepublika.pl ; Radio Zet ; Tokim.pl ; Twitter/@AeronewsGlobal

Fot.: Flickr

 

 

W dniu wczorajszym doszło do kolejnego ataku terrorystycznego na terenie Londynu, którego sprawca motywowany był ideologią radykalnego islamizmu. Choć początkowo media określały zdarzenie jako „incydent”, to jednak należy mieć na uwadze, że kilka miesięcy wcześniej doszło do podobnego ataku.

 

W niedzielę, napastnik zaatakował przy użyciu noża w południowej części stolicy Wielkiej Brytanii. Zanim został zastrzelony przez funkcjonariuszy policji, zdołał zranić dwoje ludzi w jednym ze sklepów. Miał mieć na sobie również atrapę ładunku wybuchowego. Odpowiedzialność za atak wzięło na siebie tzw. Państwo Islamskie, a o samym sprawcy pojawiają się nowe, być może szokujące dla wielu informacje.

 

Zamachowiec to 20-letni Sudesh Amman. Niedawno opuścił on więzienie, w którym odsiadywał wyrok trzech lat więzienia za propagowanie terroryzmu. Miał on już kiedyś bowiem chwalić się swoim bliskim, że planuje przeprowadzić zamach terrorystyczny, gromadzić materiały dotyczące tworzenia ładunku wybuchowego oraz przygotowywania ataków nożowniczych.

 

20-latek publikował też w mediach społecznościowych treści propagujące działalność dżihadystów. W mediach pojawiają się informacje, że miał on m.in. opublikować plakat z wizerunkiem Abu Bakra Al-Bagdhadiego, a także usprawiedliwiać dokonywanie przez członków Państwa Islamskiego gwałtów na kobietach jako czyny zgodne w jego opinii z Koranem. Najprawdopodobniej, podczas pobytu w więzieniu, Sudesh Amman zradykalizował się jeszcze bardziej.

 

Wstrząsające również może być dla wielu to, co czynić miał wobec swojej partnerki ten młody mężczyzna. Swego czasu miała być ona terroryzowana przez niego, gdyż domagał się od niej, aby ta zaatakowała swoich „niewiernych rodziców” i… odcięła im głowy. Sam też mówić miał jej oraz członkom swojej rodziny o planach dotyczących przeprowadzenia ataku przy użyciu bomby lub noża.

 

 

Źródło: Reuters.com ; Stefczyk.info ; tvn24.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Tak bulwersujące sceny zaszokowały zarówno internautów, jak i tym bardziej osoby przebywające w miejscu, gdzie doszło do całego zajścia. Co gorsza, znajdowały się tam wówczas też matki z dziećmi, gdy do wnętrza budynku postanowili wtargnąć uzbrojeni w maczety mężczyzny. Zadziwiający dla wielu może być wiek niektórych napastników.

 

Całe zajście rozegrało się w centrum rozrywki Star City, znajdującym się w brytyjskim mieście Birmigham. Przed kilkoma dniami, około godz. 17:30 wtargnęła tam grupa uzbrojonych w maczety mężczyzn. Wybrali moment, kiedy w tamtejszym kinie zaplanowany był seans filmu „Blue Story”, opowiadającego o sprawach związanych z działalnością gangów. Po incydencie jaki miał miejsce w Birmigham, sieć kin Vue Cinemas postanowiła wycofać tę produkcję.

 

Kiedy grupa około stu agresorów wtargnęła do Star City, wywiązała się duża bójka, a przebywające tam postronne osoby zaczęły wpadać w panikę. Zdaniem świadków, były obecne tam też kobiety z przerażonymi całą sytuacją dziećmi. Jedna z kobiet, która spędzała tam akurat czas ze swoją 5-letnią córką stwierdziła, że było to „okropne zakończenie wspaniałego popołudnia”. Media opisują też chłopca, który podczas wtargnięcia napastników miał płakać przytulony do swej mamy.

 

Na miejsce zdarzenia zostało wysłany w trakcie awantury aż ponad dwadzieścia radiowozów. Funkcjonariusze uzbrojeni w paralizatory i pałki oraz z przybyłymi tam również policyjnymi psami zaprowadzili ostatecznie porządek w centrum rozrywki, jednak siedmiu policjantów zostało lekko rannych. Nie ma oficjalnych informacji dotyczących tego czy i jakie obrażenia odniosły inne osoby przebywające wówczas w tamtej części budynku.

 

Policja zdołała niestety zatrzymać jedynie 5 osób i skonfiskować dwie maczety. Media zwracają uwagę na to w jakim wieku byli młodociani agresorzy. Są to bowiem nastolatkowie w wieku od 13 do 19 lat.

 

Choć nie jest podawana przez przedstawicieli służb narodowość zatrzymanych, to jednak w internecie pojawiły się wpisy mówiące o tym, że uzbrojeni w maczety młodzi mężczyźni, którzy postanowili zaatakować w kinie, to młodzi muzułmanie.

 

Zdaniem dziennikarzy z miejscowych mediów, cała awantura miała stanowić część porachunków pomiędzy grupami przestępczymi działającymi w tej części Wielkiej Brytanii.

 

Poniżej znajduje się nagranie z centrum rozrywki, zarejestrowane przy okazji ataku grupy ok. stu mężczyzn. Materiał ten szokuje wielu internautów.

 

 

 

 

Źródło: tvp.info ; doRzeczy.pl ; Twitter/@_rachaelallison