Jak wiemy, fatalne wykonanie hymnu narodowego może wywołać spore niezadowolenie w społeczeństwie oraz zostać zapamiętane na długie lata. Tym razem jednak to nie my mamy powody do zmartwienia względem tego jak wybrzmiał podczas ważnych wydarzeń nasz hymn. W ostatnich dniach może być to problem dla Rosjan wraz z samym… Vladimirem Putinem.

 

W minionym tygodniu, prezydent Federacji Rosyjskiej gościł w Arabii Saudyjskiej. To jak został przywitany zwróciło jednak uwagę wielu internautów na świecie, a wielu z nich wręcz rozśmieszonych zostało tym co zaprezentowali Saudowie przy okazji wizyty Vladimira Putina.

 

Przy oficjalnym powitaniu rosyjskiej głowy państwa, saudyjska orkiestra dęta podjęła się wykonania hymnu Rosji. To wykonanie pozostawia jednak sporo do życzenia.

 

Zdaniem niektórych komentujących internautów, chociaż prezydent Putin wytrwale wystał, słuchając tak zagranego hymnu Rosji, to jednak jego mina jest dosyć wymowna.

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl ; YouTube/Meduza

Od wczoraj świat obiegają kolejne niepokojące doniesienia o działaniach mogących być uznane za wojenne na Bliskim Wschodzie. Zaistniała sytuacja niemal natychmiastowo przełożyła się na wzrost cen ropy.

 

Wydarzenia z ostatnich godzin mają swoje źródło najprawdopodobniej w Jemenie, gdzie wciąż trwa wojna między rządem stworzonym przez sunnitów, a mniejszością szyicką reprezentowaną przez rebeliantów Huti. Obydwie strony konfliktu wspierane są przez silniejszych graczy w regionie. Stronę rządową wspiera Arabia Saudyjska, a szyicką mniejszość Iran. Jemen stał się w ten sposób swoistą areną rozgrywki pomiędzy tymi dwoma krajami. Zdaniem niektórych, pośrednio o swoje wpływy mogą rywalizować tam również Rosja oraz Stany Zjednoczone na kanwie trwającego konfliktu zbrojnego.

 

W dniu wczorajszym pojawiły się informacje o ataku przeprowadzonym przez jemeńskich rebeliantów Huti na jedno z lotnisk w Arabii Saudyjskiej. Przyznali oni się, do skierowania pocisku manewrującego na międzynarodowe lotnisko Abha. Strona saudyjska potwierdziła, że doszło do ataku rakietowego w pobliżu lotniska. Zdaniem władz Arabii Saudyjskiej, w wyniku wybuchu poszkodowanych miało zostać 26 cywilów, w tym również cudzoziemcy. Ośmiaro rannych miało trafić do szpitali, a wśród nich znalazły się kobiety i dzieci. Życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo, a obrażenia wywołane są głównie przez odłamki.

 

Wojna w Jemenie trwa od 2015 roku. W tle konfliktu między rządem a rebeliantami reprezentującymi mniejszość tkwią napięcia religijne pomiędzy wyznawcami islamu sunnickiego a szyickiego. Choć strona rządowa wspierana jest przez Arabię Saudyjską, to w konflikt ten zaangażowana jest też Al Kaida również walcząca z rebeliantami Huti.

 

Dziś nad ranem doszło natomiast do ataku na dwa tankowce znajdujące się w Zatoce Omańskiej Płynęły one pod banderą Panamy, a także Wysp Marschalla. Przynajmniej jedna z jednostek stanęła w płomieniach. Załogi zostały ewakuowane, a w akcji ratunkowej wzięła udział Amerykańska V Flota, po otrzymaniu wezwania o pomoc od obydwu zaatakowanych jednostek. Zaniepokojona tym stanem rzeczy wyraziła strona irańska.

 

Tankowce wypłynęły wcześniej z portów w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Według informacji przekazywanych przez niektóre arabskie media, atak został przeprowadzony przy użyciu torpedy. Reuters poinformował natomiast, że jedna z jednostek ma uszkodzony kadłub, jednak nie grozi jej zatonięcie. To właśnie ta sytuacja w Zatoce Omańskiej wpłynęła na zwiększenie się dziś cen ropy.

 

Atak na tankowce nastąpił około miesiąc po sabotażu dwóch tankowców w tym samym regionie. Oskarżono wówczas o atak stronę irańską, a cały incydent poskutkował jeszcze większym zaostrzeniem relacji na linii Teheran-Waszyngton.

 

Iran ogłosił dziś jednak, że ocalił 44 członków załogi tankowców i zabrał ich na terytorium kraju. Do ataków doszło w czasie, kiedy premier Japonii odbywał wizytę w Iranie. Jak przekazał japoński minister handlu, transportowane ładunki miały być także związane z Japonią.

 

Kuwejt postawił swoje obiekty naftowe w wysokiej gotowości. Natomiast norweski urząd morski potwierdził iż doszło do ataku na Front Altair. Na jego pokładzie miały mieć miejsce trzy eksplozje.

 

 

 

 

Źródło: poinformowani.pl ; Al Jazeera ; Twitter