To dosyć dziwna sytuacja. 58-letnia obywatelka Austrii zamiast sukienek otrzymała aż 25 tysięcy tabletek narkotyków. Jak do tego doszło?

58-letnia Austriaczka musiała być nieźle zdziwiona, kiedy otrzymała przesyłkę. Kobieta zamówiła bowiem przez internet dwie sukienki, a w zamian otrzymała… 25 tysięcy tabletek ecstasy.

 

Na początku myślała, że są to dekoracyjne kamyczki, jednak za namową męża 58-latka od razu zwróciła paczkę na poczcie. Na miejscu zadzwoniono na policję. Policja stwierdziła, że to narkotyki warte nawet pół miliona euro.

 

Na razie nie podano szczegółowych informacji na ten temat. Na razie funkcjonariusze wszczęli śledztwo. Wiadomo jedynie, że doszło do pomyłki i paczka miała dotrzeć do Szkocji.

 

Chyba każdy byłby w szoku, gdyby otrzymał taką przesyłkę.

 

Źródło: rmf24.pl

Foto: Pixabay.com

Austriackie media nie mają litości dla polskiej reprezentacji. W zgodnej opinii uważają, ze ich reprezentacja zagrała lepsze spotkanie od Polaków i zasłużyła na zwycięstwo. Mecz, przypomnijmy, rozegrany wczoraj w Warszawie,  w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy, zakończył się bezbramkowym remisem.

 

Austriackie tytuły mają niedosyt po batalii  z Polakami. Dominuje przekonanie, że Austriacy raczej stracili 2, niż zyskali 1 punkt. O Polakach pisze się dosadnie i bez przesadnej dyplomacji.

 

Jednym z najostrzejszych komentarzy popisała się redakcja popularnego „Heute”, która stwierdziła, że:

 

Polska drużyna  była groźna „jedynie na papierze”. „Ten mecz może dodać nam pewności siebie. Laimer zdominował całą linię pomocy, Dragović i Posch znakomicie zagrali w obronie. Od samego początku bardzo mocno naciskaliśmy na rywala, na nasze posiadanie piłki wynosiło aż 63%”.

 

„Kronen Zeitung” zauważa natomiast, że:

 

Nasza drużyna miała zdecydowaną przewagę w każdym elemencie gry. Oddaliśmy więcej strzałów, wymieniliśmy więcej podań, kompletnie zdominowaliśmy rywala w posiadaniu piłki. Zabrakło tylko kropki nad „i” w postaci gola”.

 

Jak widać nasza reprezentacja, przynajmniej tym razem, nie tylko nie zasłużyła na pochwały, ale bardzo słabym występem sprawiła, że jest raczej obiektem krytyki,  a nawet kpin. Szkoda.

 

 

/red./

Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu

Za: meczyki.pl

 

Włoski wicepremier Matteo Salvini jak widać ma dosyć ingerencji innych państw w sprawy wewnętrzne Włoch. Dał Niemcom wyraźnie do zrozumienia, że nie będzie ich słuchać. 

Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec -Horst Seehofer zażądał, by Włosi otworzyli swoje porty dla przemytników ludzi. To zezłościło Salviniego, który w ostrych słowach zaznaczył, że Włochy nie będą śmietnikiem dla kłopotów, z którymi zmierza się Europa.

„Drogi, niemiecki rządzie. Nie otworzę portów. Ale możesz wsadzić sobie imigrantów do samochodu i zawieźć ich do niemieckiej ambasady. Dni, w których Włoch były „wysypiskiem śmieci” dla problemów Europy skończyły się.” – napisał na Twitterze włoski wicepremier.

Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec stwierdził także, że nie może dochodzić do sytuacji, w których imigranci po Morzu Śródziemnym pływają kilka dni i nie mają, gdzie się zatrzymać.

Kanclerz Austrii – Sebastian Kurz stanął w obronie wicepremiera Włoch.

„Póki ratowanie ludzi na Morzu Śródziemnym wiąże się z biletem do Europy, dopóty coraz więcej ludzi będzie wyruszać w drogę. To się skończy dopiero wtedy gdy Europa zapewni, że każdy kto nielegalnie chce się dostać wróci do kraju swego pochodzenia, albo utonie w Morzu Śródziemnym.” – powiedział Kurz.

Zgadzacie się z Salvinim?

Źródło: nczas.com

Foto: Wikimedia.org