W Stanach Zjednoczonych z powodu koronawirusa zmarło wczoraj ponad 2000 osób. Sytuacja w tym kraju robi się bardzo nieciekawa. Do tego dochodzą zamieszania polityczny jak np zatrzymanie finansowania WHO o czym pisaliśmy TUTAJ. 

 

 

Jako, że każdy stan posiada odrębne i samodzielne władze to porządek prawny różni się w zależności od tego gdzie w USA przebywamy.

W Filadelfii w stanie Pensylwania doszło do nieciekawego zdarzenia. Kierowca autobusu publicznego poprosił jednego z pasażerów o założenie maseczki ze względu na rozprzestrzeniającego się wirusa. Ten jednak nie robił sobie nic z tych próśb i stale je ignorował. Kierowca nakazał mu więc opuszczenie pojazdu. Tego polecenia mężczyzna też nie wykonał, więc do akcji wkroczyła wezwana policja, która siłą wytargała pasażera z pojazdu i zakuła w kajdanki.

 

 

Man Removed From Bus

Why would you go out without a mask nowadays?Via storyful

Gepostet von Ben Phillips am Mittwoch, 15. April 2020

 

 

Nie wiadomo jaka kara grozi za takie zachowanie, lecz na pewno sama wizyta na komendzie nie należy do najprzyjemniejszych.

 

Co myślicie o całej sytuacji? Czy do takich dojdzie też w naszym kraju po jutrzejszym wejściu  w życie obowiązku zakrywania twarzy poza domem? To się okaże już niedługo.

 

 

Źródła:

Fot.: Wikipedia

Fb/@Ben Phillips

„Jak wyciągnąłem telefon, na chwilę się uspokoili. Ale jak widać na nagraniu, znowu poszły ciosy w kierunku chłopaka. Dostał w głowę, w brzuch” – powiedział w rozmowie z „Polsat News” świadek wydarzenia, do którego doszło w łódzkim autobusie.

Autorem nagrania jest Damian Majewski. Zarejestrował on wydarzenie, do którego doszło w ostatnich dniach stycznia. Podczas sprawdzania biletów kontrolerzy zatrzymali młodego chłopaka. Według nich, nie skasował on biletu, choć według pokrzywdzonego miał on bilet i chciał go skasować, jednak nie zdążył.

Oto filmik, który nagrał świadek szarpaniny.

Nasze mpk w Łodzi. Niestety nie udało się uchwycić jak go bili.Dnia 8lutego odbędzie się strajk pod siedzibą MPK Łódź….

Gepostet von Damian Majewski am Montag, 27. Januar 2020

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Łodzi po obejrzeniu nagrania, zwolniło kontrolerów.

Zarząd MPK dopatrzył się tam rzeczywiście naruszenia przepisów wewnętrznych przez dwóch kontrolerów. Byłych już kontrolerów, bo rozwiązaliśmy umowę z tymi panami

– powiedziała Polsat News Agnieszka Magnuszewska, rzeczniczka łódzkiego MPK.

 

Po ujawnieniu pasażera kontroler powinien zrobić wszystko, żeby wystawić wezwanie do zapłaty, ale nie za wszelką cenę. Tego też uczymy na szkoleniach

– stwierdził Mirosław Michalak, kierownik działu kontroli w MPK Łódź.

 

polsatnews/Red/Fot Facebook Damian Majewski

W ostatnim czasie Bliski Wschód, a szczególnie Iran i Irak jest w pewnym sensie centrum zainteresowania mediów na całym świecie. Wszystko głównie przez napięcie na linii Teheran-Waszyngton, a przy tym atak Amerykanów na konwój, podczas którego życie stracił m.in. ważny irański generał Ghasem Sulejmani, atak rakietowy na amerykańskie bazy, a także katastrofę samolotu ukraińskich linii lotniczych, podczas której zginęło wielu ludzi znajdujących się na pokładzie maszyny. Warto wspomnieć też o śmierci kilkudziesięciu osób, podczas gromadzących setki tysięcy ludzi uroczystości pogrzebowych przywódcy jednostki Al-Kuds gen. Sulejmaniego, którzy zadeptali się, gdy wybuchła panika.

 

W środę przy okazji wszystkich dramatycznych informacjach, dotarły do światowych mediów również te o trzęsieniu ziemi w niedalekiej odległości od elektrowni jądrowej w Iranie oraz o rakietach typu katiusza, które spadły na Zieloną Strefę w stolicy Iraku Bagdadzie. Dziś w mediach pojawiła się informacja o kolejnej tragedii, potwierdzająca iż pasmo nieszczęść w tamtym regionie świata się nie skończyło. Sprawę opisał m.in. portal tvp,info.

 

Jak przekazała irańska agencja informacyjna ISNA, w czwartkowy poranek doszło do tragicznego zdarzenia w północnej części kraju Persów, w wyniku którego życie straciło aż 19 osób, a według podawanych informacji 24 zostały ranne.

 

Do jednego z wąwozów znajdującego się na terenie prowincji Mazandaran wpadł autokar przewożący ludzi. Wypadek okazał się być wyjątkowo tragiczny w skutkach. Dodatkowo część, niektórych poszkodowanych określany jest przez lekarzy jako ciężki.

 

Iran zachowywać ma niechlubną wysoką liczbę wypadków drogowych w ciągu roku. Na przełomie 365 dni ginąć ma na tamtejszych drogach około 17 000 ludzi. Jako źródło tego problemu wskazuje się z reguły zły stan techniczny pojazdów uczestniczących w ruchu drogowym oraz częste nieprzestrzeganie przepisów przez kierowców.

 

W przypadku wypadku do jakiego doszło na północy Iranu w czwartek, winna całej tragedii miała być według wstępnych doniesień awaria hamulców znajdujących się w autokarze, który stoczył się do wąwozu.

 

 

 

Źródło: Twitter/@IranNW ; tvp.info

Fot.: Needpix.com

Przez ostatnie kilka lat, w sieci stosunkowo często publikowane były zdjęcia i nagrania, które mogą bulwersować i szokować internautów. Na taki stan rzeczy składa się kilka czynników. Jak się jednak okazuje, ciągle da się odnaleźć na portalach społecznościowych wstrząsające mniej lub bardziej popularne filmy, które mogą wywoływać grozę i obawy przed podróżowaniem do Paryża i innych francuskich miast.

 

Mrożące krew w żyłach sceny zarejestrowano na przestrzeni ostatnich kilku lat we Francji zarówno przy okazji zamachów terrorystycznych, tłumienia protestów żółtych kamizelek i mających przy tym miejsce zamieszek z udziałem demonstrantów oraz funkcjonariuszy tamtejszej policji, jak również innych groźnych sytuacjach, do których doprowadzały przestępcze, a nawet patologiczne zachowania, których dopuszczają się niektórzy z napływających do Francji imigrantów.

 

Poniższe nagranie zostało udostępnione na Facebooku przez pewnego Portugalczyka już rok temu, jednak nadal oceniane jest jako wstrząsające dla internautów w różnych częściach kontynentu. Post z dołączonym materiałem jest również udostępniany dalej przez wielu użytkowników portalu Facebook.

 

Na tym krótkim filmie widzimy, jak grupa ciemnoskórych i zapewne młodych mężczyzn wykrada rzeczy podróżujących osób z jadącego ulicą autobusu po otwarciu luku bagażowego.

 

 

As Férias Começaram "Cuidado Com As Malas" Em Paris França.🇫🇷🇪🇺😥😤

Gepostet von Paulo Silva am Mittwoch, 18. Juli 2018

 

 

Źródło: Facebook.com/pauloramos.silva.7

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, a dokładniej w rejonie Wopławek niedaleko Kętrzyna. Niestety ucierpiało kilkanaście osób, w tym głównie dzieci. O sprawie poinformował portal Wirtualna Polska.

 

Na drodze 591 miał miejsce wypadek z udziałem autobusu rejsowego, który jechał od strony miejscowości Stara Różanka. Pojazd zderzył się z samochodem osobowym marki audi, a następnie wpadł do rowu. W internecie pojawiają się zdjęcia wykonane na miejscu wypadku, które wskazują, że całe zdarzenie wyglądało bardzo groźnie.

 

Jak informuje Wirtualna Polska, wszystko wydarzyło się na prostym odcinku drogi w tamtej okolicy. Kierowca autokaru miał podjąć tam manewr wyprzedzania ciągnika oraz samochodu osobowego. Niestety kierująca audi kobieta nie zwróciła uwagi na fakt, że jest wyprzedzana i sama także rozpoczęła wyprzedzanie, w wyniku czego uderzyła w bok autobusu, który następnie został zepchnięty do rowu.

 

Na miejsce wypadku skierowano dwa helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pracują tam ratownicy medyczni, straż pożarna, a także funkcjonariusze policji. Według słów rzecznika Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie, poszkodowanych miało zostać łącznie trzynaście osób, głównie dzieci. Wszyscy, którzy ucierpieli przy okazji tego zdarzenia zostali przetransportowani do szpitala. Jak podaje RMF FM stan zdrowia osób, biorących udział w wypadku był sprawdzany w specjalnych namiotach.

 

W Autokarze znajdować miało się ponad 50 osób, z czego większość stanowiły dzieci i młodzież w wieku szkolnym.

 

 

 

Źródło: wp.pl ; rmf24.pl ; Twitter/@KWP_Olsztyn

Fot.: Pixabay

 

Po raz kolejny doszło do niebezpiecznego zajścia w miejscu publicznym. Uczestniczące w nim osoby były uzbrojone w ostre narzędzia oraz gaz pieprzowy. Chwile grozy rozegrały się w Krakowie, a sprawę opisał portal krakowwpigulce.pl, po otrzymaniu informacji od świadka tego zdarzenia.

 

Wszystko miało zacząć się wewnątrz jednego z krakowskich autobusów miejskich linii nr 139. To tam jak podaje krakowwpigulce.pl doszło do scysji pomiędzy trzema mężczyznami. Kiedy autobus zatrzymał się na przystanku przy Rondzie Hipokratesa, wówczas w autobusie rozpylony został gaz, a następnie jeden z mężczyzn rozpoczął ucieczkę. Dwóch pozostałych ruszyło za nim wykrzykując obelżywe sformułowania.

 

Według relacji osoby piszącej do portalu krakowwpigulce.pl, jeden z mężczyzn biegł za uciekającym trzymając w ręku maczetę, a drugi miał być uzbrojony w narzędzie przypominające pewien typ piły do cięcia. Po niedługim pościgu za trzecim z uczestników kłótni jaka miała miejsce w autobusie, dwóch uzbrojonych w niebezpieczne przedmioty mężczyzn miało zawrócić i zacząć uciekać z okolic całego zajścia.

 

Bardzo możliwe, że gaz został rozpylony w autobusie komunikacji miejskiej przez człowieka, który od razu potem zaczął uciekać. Nie są to jednak informacje oficjalnie potwierdzone.

 

Zdaniem portalu krakowwpigulce.pl, relacja jednego z czytelników została potwierdzona przez przedstawicieli małopolskiej policji. Funkcjonariusze mieli przybyć na miejsce zdarzenia i rozpocząć przeprowadzanie koniecznych w takiej sytuacji procedur, jednakże policja nie zdradza szczegółów dotyczących okoliczności tego niebezpiecznego zdarzenia, a także nie podaje dokładnych informacji na temat prowadzonych przez policjantów w tej sprawie działań.

 

Wiosną tego roku doszło do podobnego incydentu w jednym z krakowskich autobusów. Sprawę opisaliśmy w poniższym artykule:

Krwawy atak pseudokibiców i konkretna odpowiedź policji [WIDEO]

 

Informowaliśmy Państwa również o ataku pseudokibiców jaki miał miejsce w komunikacji miejskiej na terenie Katowic. O tym przeczytacie tutaj:

Atak pseudokibiców w tramwaju i skuteczne działania policji

 

Zachęcamy również do przeczytania poniższego artykułu:

Nowe fakty na temat starć pseudokibiców! Członkowie bojówki użyli granatów? [FOTO/WIDEO]

 

 

Źródło: krakowwpigulce.pl

Fot.: Flickr ; YouTube/RaidalloTV

Ponad trzydzieści osób zginęło, a siedemnaście zostało rannych w wyniku zamachu przeprowadzonego przy użyciu bomby. Niektórzy z poszkodowanych są obecnie w stanie ciężkim, a bilans ofiar może niestety wzrastać. Wśród ofiar są kobiety oraz dzieci. O tragedii poinformował portal rmf24.pl.

 

Do kolejnego ataku terrorystycznego doszło na terytorium Afganistanu. Jak przekazali przedstawiciele miejscowych władz, przydrożna bomba została zdetonowana w środowy poranek w prowincji Farah.

 

Choć obecnie wiadomo o 34 osobach zabitych oraz 17 rannych, to jednak władze potwierdzają, że nie musi być to ostateczny tragiczny bilans ataku. Bomba eksplodowała, kiedy obok przejeżdżał autobus. Sytuacja miała miejsce na głównej drodze biegnącej między Kandaharem i Heratem w powiecie Ab Horma.

 

Jak uważa rzecznik miejscowej policji Mohibullah Mohib, sprawcami zamachu bombowego są talibańscy rebelianci chcący zaatakować afgańskie, a także zagraniczne siły bezpieczeństwa. Sami Talibowie jednak nie skomentowali jak na razie całej sytuacji i nie przyznali się do przeprowadzenia ataku.

 

Bomba została dopiero co podłożona przez talibańskich rebeliantów w celu zaatakowania afgańskich i zagranicznych sił bezpieczeństwa – stwierdził rzecznik policji w prowincji Farah.

Czytaj więcej na https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-wybuch-bomby-w-afganistanie-ofiary-to-kobiety-i-dzieci,nId,3123903#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

 

Talibowie mają przeprowadzać w Afganistanie ataki dosyć często w ostatnim czasie. Po niemal osiemnastu latach wojny mogą oni kontrolować obecnie nawet połowę kraju. W ostatnich latach rywalizują oni nie tylko z afgańskimi władzami, ale też z Państwem Islamskim.

 

Obecnie trwa w Afganistanie kampania wyborcza przed zaplanowanymi na wrzesień wyborami. Obecnie sprawujący urząd prezydenta Aszraf Ghani ubiega się o reelekecję. Środa to oficjalnie trzeci dzień kampanii.

 

W sieci pojawiły się zdjęcia z miejsca, w którym doszło do tragicznego w skutkach ataku terrorystycznego [UWAGA! Na niektóre z nich są drastyczne!]:

 

 

 

 

Źródło: rmf24.pl ; Twitter

 

 

 

Rozstrzygnięto przetarg na testy autonomicznego busa w Gdańsku. Zaraz po wakacjach autobus bez kierowcy będzie dowoził chętnych ulicą Karwieńską do gdańskiego ZOO w Oliwie.

 

„Dzięki udziałowi Gdańska w międzynarodowym projekcie Sohjoa Baltic będziemy mieli okazję przetestować innowacyjny pojazd, jakim jest autonomiczny bus. Wszystkie miasta obecnie stoją przed wyzwaniami dostosowywania się do nowych form transportu. Przykładem są elektryczne hulajnogi. W Gdańsku propagujemy rozwiązania komunikacyjne ograniczające emisję spalin i obniżające koszty obsługi, ale również chcemy być przygotowani do zgłoszenia propozycji zmian prawnych, jakie niesie ze sobą wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań i pojazdów” powiedział zastępca prezydent Gdańska, Piotr Grzelak.

 

Miasto Gdańsk zaakceptowało ofertę złożoną przez producenta zautomatyzowanych busów EZ10 firmę Easymile z Francji. Testy będą kosztować miasto aż 420 660 zł.

 

Pojazd będzie mógł pomieścić na pokładzie maksimum 15 osób i będzie wyposażony w system wykrywania przeszkód.

 

Testowe kursy, które rozpoczną się jesienią będą nieodpłatne, a ich dobrowolni uczestnicy będą mogli przejechać się takim autonomicznym busem do oliwskiego Ogrodu Zoologicznego.

 

 

 

 

Źródło: nczas.com
fot. youtube.com
LS

Dramatyczne chwile przeżyły pochodzące z Polski osoby biorące udział w wycieczce. Do zdarzenie doszło na terenie Węgier, a dokładniej w rejonie miejscowości Kal leżącej na północny-wschód od stolicy kraju- Budapesztu. Niestety część osób została ranna i wymaga pomocy lekarzy.

 

Kiedy autobus na polskich tablicach rejestracyjnych przemieszczał się wraz z uczestnikami szkolnej wycieczki autostradą M3 na Węgrzech doszło do niebezpiecznego wypadku. Miało to miejsce w poniedziałkowy poranek. Jak informuje agencja MTI, pojazd wjechał z jezdni do rowu, jednak przyczyny tego zdarzenia nie są jak na razie oficjalnie znane.

 

W autobusie przebywały 32 osoby. Do znajdującego się w Egerze szpitala przetransportowano siedmioro poszkodowanych w tym wypadku. Jest to mężczyzna w wieku około 60 lat, 40-latka oraz pięcioro dziewczyn w wieku 17-18 lat.

 

 

Źródło: MTI ; radiozet.pl

Fot.: Max Pixel