Wielki skandal na pokładzie Boeinga linii Enter Air! Tuż po wystartowaniu samolotu dało się usłyszeć odgłosy dobiegające z kokpitu. W kabinie padały ostre rozkazy wprost z ust kapitana samolotu. Jak się okazało, lotnik zapomniał o wyłączeniu mikrofonu…

 

Na pokładzie zawrzało, kiedy to w momencie wznoszenia się na tak zwaną wysokość przelotową, kapitan usiłował wykorzystać w tym celu komputerowy system nawigacji pionowej VNAV. Drugi pilot zaś, posłuchawszy nakazu kontrolera, wyłączył automat pokrętłem i usiłował zwiększyć wysokość manualnie.

 

„Nie no, k…a, co ty mi tu robisz! VNAV był? 100!”, „Po c…j to żeś przekręcił? 100 ustaw”, „LNAV, VNAV ustaw. Zgadza się? No…”, „3000 Bug up speed i k…a 3000 też nie było”. – grzmiał rozwścieczony kapitan.

 

 

Dopiero po chwili kapitan puścił przycisk odpowiadający za komunikację z wieżą. Niestety było już za późno – do sieci wypłynęło nagranie głosowe z tego wydarzenia, a słowa mężczyzny wywołały ogromne oburzenie. Portal tech.wp.pl wysłał specjalną wiadomość do linii Enter Air w celu zapytania o komentarz w tej sprawie. Na ten moment nie uzyskano odpowiedzi.

 

Źródło: tech.wp.pl
Fot.:  YouTube – 737Aviation
EM

 

Przed wejściem do synagogi Izaaka na krakowskim Kazimierzu doszło do poważnego konfliktu pomiędzy fundacją Chabad Lubawicz, a Gminą Żydowską. Awantura doprowadziła do interwencji policji.

 

W poniedziałek rano, w celu pogrążenia się w modlitwie, wierni zgromadzili się przed synagogą na rogu ulic Kupa i Izaaka. Ci jednak nie zostali wpuszczeni do świątyni, bowiem będąca jej właścicielem Gmina Żydowska zabezpieczyła bramę łańcuchami. Mało tego, wejścia do synagogi Izaaka chronili umięśnieni, zamaskowani ochroniarze.

 

Sytuacja doprowadziła do ostrych przepychanek, które zmusiły patrol policji do interwencji na terenie świątyni. Wydarzenie te jest konsekwencją konfliktu pomiędzy zarządzającą od ponad 10 lat synagogą fundacją Chabad Lubawicz, a będącą właścicielem budynku Gminą Żydowską.

 

– Wcześnie rano, pierwszego lipca rozegrały się sceny, które przypomniały mi mroczne wydarzenia sprzed 80 lat. Mundury żołnierzy nazistowskich Niemców zostały zastąpione przez kominiarki ludzi z ochrony, którzy zamknęli synagogę Izaaka. Tym razem za te czyny nie odpowiada żaden obcy kraj, a oficjalna społeczność żydowska Krakowa – relacjonuje jeden ze świadków wydarzenia.

 

Jak zaznacza uczestnik konfliktu, Gmina usiłuje w ten sposób pozbyć się chasydów. – Postanowili użyć siły, by wyrzucić Chabad z synagogi. Gmina, zapomniała, czym jest reprezentowanie społeczności Żydów, dba natomiast o swoje interesy. W planach ma przekształcenie synagogi w restaurację – dodał.

 

Jak mówią przedstawiciele Fundacji, w ubiegłym roku Gmina usiłowała znacząco podnieść cenę za wynajem budynku, co poskutkowało załatwienia tej sprawy w sądzie. Jak twierdzi Gmina, umowa z Fundacją straciła ważność. Drugie ugrupowanie zaprzecza jednak mówiąc, iż z racji na brak formalnego wypowiedzenia, umowa ta automatycznie została przedłużona na kolejnych 10 lat.

 

Dwa tygodnie temu w budynku odłączono prąd, toteż fundacja zatroszczyła się o własny agregat. Ponadto, Gmina usiłowała także pozbawić chasydów wody.

 

Fundacja zapowiedziała już zgłoszenie sprawy do prokuratury.

 

Źródło: krknews.pl
Fot.: YouTube – Fribourg2012
EM

Za dobre sceny trzeba w teatrze lub kinie wydać trochę pieniążków. Czasami zdarza się jednak w naszym pięknym państwie, że prawdziwe „show” można zobaczyć… np. w biedronce. Na zakupy wybrać się może każdy, nawet przysłowiowa „Karyna”.

 

W zasadzie to naprawdę ciężko doszukać się powodu zaistniałej sytuacji. Prawdopodobnie ochroniarz wraz z pracownicą sklepu zwrócili naszej „znakomitości” uwagę, że nie powinna trzymać w koszyku swojego podopiecznego. Ojj, to był wielki błąd, bo tak „wielkim” personom nie mówi się, co mają robić…

 

Pani „Karyna” wcale nie miała łatwego zadania, ponieważ poza agresją słowną i fizyczną musiała jeszcze relacjonować całą sytuację swojemu rozmówcy telefonicznemu. Osoba po drugiej stronie słuchawki musiała być zdecydowanie dumna.

 

 

Możemy sobie trochę ironizować z całej sytuacji, jednak trzeba przyznać, że jest to trochę przerażające…

 

Źródło: Twitter

Foto: Zdjęcie poglądowe/Twitter

 

Sytuacja miała miejsce na kieleckim Czarnowie. W jednym ze znajdujących się tam sklepów przyłapano 15-latka na kradzieży alkoholu. To doprowadziło do awantury oraz interwencji policji. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu.

 

Filmik z tego zajścia zyskuje obecnie popularność w sieci. Ukazuje on bowiem, że młody sprawca całego zamieszania był „odważny” do kobiety, ale zabrakło mu już takiej postawy, kiedy do akcji wkroczyli funkcjonariusze.

 

Cała sytuacja rozegrała się, kiedy pracujące w sklepie osoby zorientowały się, że dwóch młodych ludzi dokonuje kradzieży alkoholu. Personel zamknął drzwi, aby uniemożliwić wyjście ze sklepu bez zapłacenia za towar i poczekać na przyjazd policji. Młodszy ze sprawców postanowił wówczas siłowo wyperswadować otwarcie drzwi.

 

Kiedy drzwi zamknęły się mężczyznom tuż przed nosem, a na miejsce wezwani zostali policjanci, jeden z podejrzewanych o kradzież postanowił siłowo skłonić personel do otwarcia sklepu. Nastolatek zaczął rzucać butelkami z alkoholem nie tylko w kierunku wyjścia, ale i w pracownicę stojącą przy kasie – zrelacjonował młodszy aspirant Artur Majchrzak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

 

Jeden z mundurowych sprawnie obezwładnił awanturującego się chłopaka, przewracając go na podłogę i zakuwając w kajdanki. Po wylegitymowaniu obydwu sprawców okazało się, że 15-latkowi w próbie kradzieży towarzyszył 27-letni mężczyzna.

 

Obaj mężczyźni byli wcześniej notowani, od obu były czuć alkohol. Starszy miał go 1,2 promila w organizmie. Podejrzewani są nie tylko o kradzież po której zostali zatrzymani, ale także o to, że kilka godzin wcześniej okradli ten sam sklep. Łączne straty po obu wizytach zostały wstępnie oszacowane na ponad 500 złotych – wyjaśnił mł. asp. Artur Majchrzak.

 

27-latek i 15-latek mają odpowiedzieć również za znieważenie funkcjonariuszy policji podejmujących wówczas interwencję.

 

Poniżej obejrzeć można nagranie upublicznione przez świętokrzyską policję:

 

nagranie z monitoringu sklepu

Szybkie poskromienie agresora https://bit.ly/2Rv4mzz #KMPKielce #zatrzymanie #kradzież #alkohol #nieletni #pomagamyichronimy

Gepostet von Policja Świętokrzyska am Montag, 24. Juni 2019

 

 

 

Źródło: Facebook/Policja Świętokrzyska ; kielce.naszemiasto.pl

 

Dziś wieczorem, Polska spróbuje swoich sił w walce z Macedonią Północną w stolicy rywali, Skopje. Dzień przed meczem doszło do przepychanki kilkunastu Polaków z macedońską policją. O co tak naprawdę poszło?

 

W jednej z restauracji w Skopje, jeden z zaniepokojonych klientów zadzwonił na policję z powodu przeprowadzanych przez Polaków awantur. Ale prawdziwa burda rozpoczęła się dopiero po przyjeździe mundurowych.

 

Kliknij w obrazek, aby wyświetlić film

 

Część z nich zdołała zbiec funkcjonariuszom, jednak nie wszyscy mieli tyle szczęścia – ostatecznie wiadomo o czterech aresztowanych Polakach. Wcześniej również doszło do aktu wandalizmu w którym nie tylko zdewastowano restaurację, ale także promenę nad Jeziorem Ochrydzkim.

 

 

Źródło: sport.pl; Facebook – Klan Macedonia Television; Twitter – RadoslawNawrot
Fot.: Facebook – Klan Macedonia Television
EM