O sytuacji w słynnym polskim klubie Ekstraklasy- Wiśle Kraków, sporo mówiło się w ostatnich latach i często wiązało się to ze stawianiem polityki prowadzenia klubu w złym świetle. Wśród medialnych doniesień i zarzutów kierowanych pod adresem osób, które niegdyś stały na czele zarządu byłego Mistrza Polski, pojawiały się oskarżenia o ścisłe powiązania ze strukturami zorganizowanych grup przestępczych, angażowanie w życie klubu osób z półświatka, defraudowanie pieniędzy oraz sprowadzenie klubu do fatalnej sytuacji kryzysowej. W związku z taką sytuacją, krakowskiemu zespołowi groziła nawet degradacja o kilka klas rozgrywkowych. Finalnie „Biała Gwiazda” wraz z nowymi władzami stara się odbudować swoją dawną siłę, a ludzie z dawnego zarządu stanęli przed sądem.

 

Wśród osób, które popadły w problemy z prawem i zatrzymanych, przez zawirowania jakie działy się wokół Wisły Kraków, oprócz członków gangu bojówkarzy, znaleźli się też była prezes klubu Marzena S., a także Damian D. i Robert Sz. również należący niegdyś do zarządu tej znanej piłkarskiej marki.

 

Jak poinformowały w dniu dzisiejszym polskie media, była prezes Wisły najprawdopodobniej nie wyjdzie zbyt szybko na wolność. Zapadła bowiem ważna decyzja krakowskiego sądu w jej sprawie, zgodnie z którą, postanowiono o przedłużeniu aresztu dla Marzeny S. do dnia 30 czerwca. Kobieta jest podejrzana o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, odpowiedzialnej za dokonywanie przestępstw  gospodarczych na szkodę Wisły Kraków S.A.

 

W związku z tym zarzutem zatrzymany został również wspomniany wcześniej Robert Sz. i również dla tego członka dawnego zarządu klubu, sąd zdecydował się przedłużyć odsiadkę.

 

Wisła Kraków stara się odzyskać nowy blask, a w ramach tego, w ostatnim czasie nowym prezesem klubu został Dawid Błaszczykowski, brat znanego reprezentanta Polski Jakuba Błaszczykowskiego, który jest zarazem zawodnikiem oraz również od niedawna jednym z właścicieli Wisły.

 

 

Źródło: Zestadionu.pl ; Polskieradio24.pl

Fot.: Wikimedia Commons

W ostatnim czasie informowaliśmy o zatrzymaniu osób związanych niegdyś z zarządzeniem utytułowanym klubem jakim jest Wisła Kraków występująca w piłkarskiej Ekstraklasie. Już od paru lat mówi się, iż „Biała Gwiazda” przez decyzje poprzednich włodarzy wpadła w kłopoty, a w tle całej afery mają być duże pieniądze, a także wpływy gangsterów w dawnym zarządzie.

 

W ostatnich dniach aresztowana została była prezes Wisły Kraków Marzena S.-C., a także Robert S. i Tadeusz C., którzy wcześniej również odpowiadali za kierowanie klubem. Zatrzymana przez CBŚP została także Anna M.-Z., czyli żona Grzegorza Z. ps. „Zielak”, będącego obok Pawła M. ps. „Misiek” jednym z liderów grupy Wisła Sharks- gangu stworzonego przez pseudokibiców Wisły.

 

Ostatnie zatrzymania dotyczą sprawy prowadzonej przez Prokuraturę Okręgową w Poznaniu. Wiąże się ona z kwestią wyprowadzania pieniędzy i narażenia na straty finansowej spółki Wisła Kraków S.A.

 

Jak pisze portal sportowefakty.wp.pl, byłej prezes „Białej Gwiazdy” Marzenie S.-C. prokuratura przedstawiła dwa zarzuty dotyczące przestępstw gospodarczych związanych z wyrządzeniem szkody w imieniu Wisła Kraków S.A. w łącznej kwocie 7 295 868, a także narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo spowodowania powstania szkody majątkowej w wysokości 2 580 000 zł oraz uczestnictwa w grupie przestępczej, co zarzuca się również zatrzymanej Annie M.-Z., która jak donoszą lokalne media, prowadząc firmę oferującą usługi pielęgniarsko-położnicze miała uczestniczyć w wyprowadzaniu pieniędzy z Wisły Kraków przy podpisywaniu umów z klubem.

 

Prokuratura potwierdziła, że zeznawać w tej sprawie zaczął były wiceprezes „Białej Gwiazdy” Damian D., który w kwietniu również został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji. Usłyszał on również zarzuty ws. wyprowadzania pieniędzy z Wisły Kraków, jednak zdecydował się współpracować z wymiarem sprawiedliwości. Bardzo możliwe, że to treść jego zeznań obciążyła byłą prezes Wisły Marzenę S.-C.

 

Wcześniej na podobny krok zdecydował się Paweł M. ps. „Misiek”, wieloletni lider bojówkarzy utożsamiających się z krakowską Wisłą. Złożył on obszerne zeznania, które mogą poważnie obciążać jego dawnych kolegów, z którymi prowadził przestępcze interesy. Paweł M. swego czasu prowadził również siłownię w budynkach należących do klubu.

 

Jak poinformował portal tvn24.pl, Marzena S.-C. choć usłyszała zarzuty, to jednak zgodnie z decyzją nie trafi ona do aresztu. Aby tak się stało musi ona zapłacić poręczenie majątkowe w wysokości 100 tysięcy złotych.

 

 

Źródło: tvn24.pl ; rmf24.pl ; sportowefakty.wp.pl

Fot.: Wikimedia Commons