Ludzie nie są idealni, niektórym do tego ideału jest wręcz bardzo daleko. Stąd też często zdarza się, że dochodzi między nami do sprzeczek. Niektóre kończą się na obelgach, inne na groźbach nie mających pokrycia w rzeczywistości, jeszcze inne agresją fizyczną. Wtedy honor zobowiązuje aby nie atakować nikogo różnymi przedmiotami, chyba że to my jesteśmy atakowani i robimy to w obronie własnej.

 

 

Tak jednak nie było w tym przypadku. W internecie pojawiło się nagranie jak się domyślamy z metra w Stanach Zjednoczonych, gdzie obok siebie siedzą dwaj mężczyźni. Prawdopodobnie sprzeczka między nimi trwała już jakiś czas, skoro ktoś zdecydował się wyciągnąć telefon i zacząć nagrywać. Na fragmencie wideo widzimy jak biały mężczyzna wstaje, ostentacyjnie patrzy się na czarnoskórego współtowarzysza podróży, zaczepiając go słownie w tym samym czasie. Po krótkiej wymianie zdań wstaje i ten drugi, a wtedy dzieje się to…

 

Dont Bring Pre School Scissors To A Fistfight from PublicFreakout

 

 

Znokautowany mężczyzna dostał chyba nauczkę na przyszłość aby nie zaczepiać osób, których nie jest się w stanie pokonać gołymi rękoma.

 

 

Bądźmy dla siebie mili i unikajmy takich sytuacji, bo przecież nikt z nas nie chce leżeć nieprzytomny w metrze…

 

 

Źródło:

reddit/@Roach_Killa

„Jak wyciągnąłem telefon, na chwilę się uspokoili. Ale jak widać na nagraniu, znowu poszły ciosy w kierunku chłopaka. Dostał w głowę, w brzuch” – powiedział w rozmowie z „Polsat News” świadek wydarzenia, do którego doszło w łódzkim autobusie.

Autorem nagrania jest Damian Majewski. Zarejestrował on wydarzenie, do którego doszło w ostatnich dniach stycznia. Podczas sprawdzania biletów kontrolerzy zatrzymali młodego chłopaka. Według nich, nie skasował on biletu, choć według pokrzywdzonego miał on bilet i chciał go skasować, jednak nie zdążył.

Oto filmik, który nagrał świadek szarpaniny.

Nasze mpk w Łodzi. Niestety nie udało się uchwycić jak go bili.Dnia 8lutego odbędzie się strajk pod siedzibą MPK Łódź….

Gepostet von Damian Majewski am Montag, 27. Januar 2020

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Łodzi po obejrzeniu nagrania, zwolniło kontrolerów.

Zarząd MPK dopatrzył się tam rzeczywiście naruszenia przepisów wewnętrznych przez dwóch kontrolerów. Byłych już kontrolerów, bo rozwiązaliśmy umowę z tymi panami

– powiedziała Polsat News Agnieszka Magnuszewska, rzeczniczka łódzkiego MPK.

 

Po ujawnieniu pasażera kontroler powinien zrobić wszystko, żeby wystawić wezwanie do zapłaty, ale nie za wszelką cenę. Tego też uczymy na szkoleniach

– stwierdził Mirosław Michalak, kierownik działu kontroli w MPK Łódź.

 

polsatnews/Red/Fot Facebook Damian Majewski

Wydarzenia do jakich doszło niedawno na terenie stolicy Krakowa mogły wywołać obawy lokalnej społeczności. Sytuacja ta rozegrała się na jednym z osiedli w dzielnicy Mistrzejowice. Miała tam miejsce duża awantura oraz pożar samochodu. Jak podaje portal se.pl, w tamten rejon oprócz pogotowia i straży pożarnej wysłanych zostało wówczas też aż kilkanaście policyjnych samochodów.

 

Dokładne okoliczności tego zajścia nie są oficjalnie opisywane dla opinii publicznej. Pojawiają się głosy, że sytuacja ta mogła być efektem kolejnych porachunków gangsterów albo osób powiązanych ze środowiskiem krakowskich kiboli.

 

Sprawę opisali dziennikarze z radia Eska. Wszystko rozegrało się na osiedlu Tysiąclecia. Jak twierdzić mają okoliczni mieszkańcy, w tamten rejon przyjechały wówczas służby porządkowe i ratunkowe.

 

Jak potwierdził sierż. szt. Piotr Szpiech z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, tamtego wieczoru zgłoszony został pożar w tamtym rejonie. Przybyły na miejsce patrol policji potwierdził te doniesienia. Na tym jednak się nie skończyło, ponieważ w pobliżu odnaleziony został mężczyzna z obrażeniami powstałymi w związku z incydentem jaki miał tam miejsce. Nie miał on jednak ucierpieć w płonącym aucie, a zostać najprawdopodobniej pobitym w czasie rozróby jaka rozegrała się przed wybuchem pożaru.

 

– Do pożaru skierowana została straż pożarna, natomiast policjanci w pobliżu tego miejsca znaleźli osobę, która była poszkodowana, jednak nie w wyniku pożaru a w wyniku awantury, która miała tam mieć miejsce chwilę wcześniej. Do osoby poszkodowanej wezwano pogotowie ratunkowe, które nie stwierdziło zagrożenia dla życia i zabrało mężczyznę na szpitalny oddział ratunkowy

– wyjaśnił Piotr Szpiech w rozmowie z radiem Eska.

 

Na miejscu całego zajścia przeprowadzone zostały oględziny, a następnie zatrzymanych zostało kilku podejrzanych, którzy tego dnia brać mieli udział w awanturze. Policja nie zdradziła jednak zbyt wielu szczegółów dotyczących tej sprawy i prowadzonych czynności.

 

– Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania na chwilę obecną nie udzielamy więcej informacji

– powiedział rzecznik KMP w Krakowie, którego słowa przytacza portal se.pl.

 

Nie zostało oficjalnie potwierdzone, że starcie do jakiego doszło pomiędzy podejrzanymi oraz pożar samochodu mają ze sobą ścisły związek, ale wiele faktów za taką wersją wydarzeń przemawia. Pojawiają się również podejrzenia, iż doszło w tym przypadku do rozrachunków między pseudokibicami lub przestępcami. Warto zwrócić uwagę na fakt, że już wcześniej w wyniku konfliktów gangsterów albo osób ze środowiska bojówkarzy utożsamiających się z krakowskimi klubami sportowymi, dochodziło do podkładania ognia lub wysadzania aut na terenie m.in. osiedla Prądnik Biały oraz na Kurdwanowie. Prawdopodobnie sytuacje takie miały miejsce także w rejonie nowohuckich osiedli.

Czytaj też:

Atak przy użyciu granatu to efekt porachunków Ukraińców z pseudokibicami? [WIDEO]

 

 

Źródło: Radio Eska ; se.pl

Fot.: Pixabay ; Public Domain Pictures

Do nietypowego zdarzenia doszło przy Avenue de Verdun w Villeneuve-la-Garenne (Francja). Imigrant postanowił nieco się zabawić, prezentując nowy styl jazdy na rowerze. 

Mężczyzna nie zważając na przepisy ruchu drogowego, wjechał rowerem na torowisko i sunął pasmem zieleni. Całe zdarzenie zostało nagrane prawdopodobnie przez motorniczego lub zostało zarejestrowane przez kamery zainstalowane w pojeździe.

 

Osoba kierująca nadjeżdżającym tramwajem błyskawicznie użyła sygnału dźwiękowego, aby ostrzec rowerzystę. Ten jednak nic sobie z tego nie zrobił i spokojnie kontynuował jazdę. Po kilkunastu sekundach motorniczy zatrzymał pojazd, aby uniknąć niebezpiecznego zderzenia.

W tym momencie widzimy jak rowerzysta zsiada z dwukołowca i rusza w kierunku tramwaju. Ze wściekłością w oczach zaczyna krzyczeć i wymachiwać rękami. Agresor nie poprzestał jednak tylko na tym – chwilę później rzucił się na pojazd, ale jedyne co mógł zrobić, to zniszczyć wycieraczki.

Skąd taki atak furii? Mężczyzna zdenerwował się, gdyż odmówiono mu wstępu z rowerem do tramwaju. Informacja ta rozwścieczyła go do tego stopnia, że poprzysiągł zemstę.

 

mocperf.pl/Red/Fot. Twitter screen

 

Do niemałego skandalu doszło w meczu reprezentacji Polski ze Szwecją,  podczas eliminacji Euro 2022 w futsalu. 

W pierwszej połowie wszystko odbywało się spokojnie oraz po myśli biało-czerwonych. Nasi zawodnicy kontrolowali spotkanie, strzelając rywalom kilka bramek. W drugiej połowie doszło jednak do awantury.

Zaczęło się od ostrego wejścia Szweda Yanku Marraha, który bez pardonu zatrzymał Sebastiana Leszczaka. Polak nie podnosił się, ale mimo to rywale kontynuowali akcję.

Po chwili cała drużyna reprezentacji Polski ruszyła na skandynawskiego winowajcę. Sytuację próbowali opanowywać sędziowie.

Oto filmik z tego meczu (opisywana sytuacja od 1:27:20)

 

Ostatecznie Polacy wygrali ze Szwedami 6:0 i już są niemal pewni awansu do kolejnej rundy.

 

Sportowefakty.pl/Red/Fot.YouTube screen

Do zdarzenia doszło w sercu Rzymu, bo na Placu Świętego Piotra. Doszło tam do kłótni, a nawet szarpaniny pomiędzy dwiema żebraczkami. Sprzeczały się one o pieniądze otrzymane od jednej z turystek. W trakcie szamotaniny jednak stało się coś co wydało się w jaki sposób oszukują one ludzi, a przy tym stało się o nich głośno w internecie.

 

O sytuacji poinformowało „Corriere della Sera”. Kłótnia o jałmużnę przerodziła się pomiędzy żebraczkami w bójkę z użyciem lasek. Ich spór zwrócił uwagę turystów, którzy zarejestrowali całe zajście i udostępnili w sieci.

 

W pewnym momencie starcie dwóch kobiet stało się tak zaciekłe, że spod ich ubrań wypadły zwinięte ciuchy imitujące garby w celu wzbudzenia litości u turystów przy wyłudzaniu od nich pieniędzy. Nawet jednak w momencie, gdy ich spisek wyszedł na jaw, skłócone żebraczki kontynuowały szarpaninę. Finalnie miały zainterweniować miejscowe slużby watykańskie, które wyprosiły agresywne kobiety z Placu Świętego Piotra

 

Media i internauci żartobliwie komentują opisaną sytuację określając ją w ironiczny sposób jako „cudowne uzdrowienie”. Cała sytuacja nie jest jednak zabawna, tym bardziej iż zjawisko fałszywych żebraków ma być poważnym problemem w stolicy Włoch, a takie oszukiwanie ludzi i zarabianie na ich dobrym sercu nie jest przypadkiem odosobnionym.

 

Poniżej obejrzeć można nagranie z zajścia na Placu Świętego Piotra udostępnione na twitterowym profilu „Riprendiamoci Roma”, które skomentowało nagraną sytuację pisząc: „Cud, cud, cud! Garbate plecy „żebraków” przy pomocy kija odzyskują postawę i wigor! Cóż za siła!”

 

 

 

Źródło: Twitter/@RiprendRoma ; gazeta.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Melvin Guillard (32-21-2, 3 N/C) pracował jako ochroniarz w jednym z nocnych klubów w Denver w USA. To były zawodnik MMA, który pilnując porządku zafundował potężny łomot awanturującym się pod klubem imprezowiczom.

 

Do sieci wyciekło nagranie na którym Melvin Guillard masakruje jednego z mniej grzecznych klubowiczów pod dyskoteką w Denver. Nagranie z monitoringu zdobyła telewizja TMZ Sports.

 

Przy wejściu do lokalu wywiązała się szarpanina między ochroniarzami a awanturującymi się klubowiczami. Bramkarze zdają się panować nad sytuacją i wyprowadzają poza teren imprezy mniej uprzejmych uczestników zabawy. Wtedy widać jak ku rozróbie zbliża się nowa osoba.

 

To właśnie tego mężczyznę namierzył Guillard, który w momencie zajścia stał z tyłu za swoimi kolegami z pracy. Widząc, że kolejna osoba próbuje włączyć się w bójkę szybko zbliżył się do niej i brutalnie zmasakrował ją jednym ciosem. Umiejętności po latach treningów i walk na ringu nie pozostawiły cienia złudzeń.

 

Jak się później okazało, poszkodowany mężczyzna nie miał na celu wzniecać większej bójki a nokaut Guillard był zbyt brutalny. Za pobicie sąd skazał go na karę w zawieszeniu i pieniężną grzywnę.

 

 

By nie wprowadzać czytelników w błąd, informujemy, że sytuacja miała miejsce w 2018 roku, jednak dopiero w ostatnich dniach ujrzała światło dzienne. TMZ Sports opublikowało nagranie z monitoringu, na którym po raz pierwszy widać całe zajście.

 

źródło: youtube.com

Ta walka wygląda niczym ustawka kibiców piłkarskich, a nie spięcie między dwiema pracownicami sklepu Żabka oraz klientkami, które najprawdopodobniej próbowały ukraść coś z popularnej sieciówki. 

 

Zdecydowanie nie chodzi tu jednak o próbę kradzieży batonika lub innych serdelków. To musiał być zuchwały czyn, którego wykrycie przez pracownice Żabki mocno uraziło „majestat” dwóch niesfornych klientek.

 

Przeobraziło się to w prawdziwą wojnę, a walka wygląda naprawdę brutalnie… Sami zobaczcie!

 

to niezła zadyma przed żabką xD

Gepostet von Crystalkillah am Donnerstag, 8. August 2019

 

Niestety, to już kolejny podobny film na którym głównymi bohaterkami całego zajścia są kobiety. Trochę za dużo tej agresji…

 

Źródło: Facebook.com

Foto: Zdjęcie poglądowe/Facebook.com

Wyrokiem skazującym zakończyła się sprawa pięciu poznańskich antyterrorystów oskarżonych o przekroczenie uprawnień i pobicie kickboksera, Łukasza Rafałki. Co znamienne, sprawcy zostali skazani na karę więzienia bez zawieszenia, co oznacza, że w przypadku uprawomocnienia się wyroku trafią do zakładów karnych.

 

Wszystko zaczęło się od imprezy na jakiej bawili się siedem lat temu, w 2012 roku  antyterroryści z Łodzi. Niestety podczas jej trwania doszło do bójki w wyniku, której zostali oni pobici. Nieco później jeden z pobitych na zdjęciu rozpoznał kickboksera Łukasza Rafałkę, który miał uczestniczyć w pobiciu funkcjonariuszy. Jak się okazało pomylił się, bo w czasie zajścia ten ostatni przebywał w domu, z 6-letnią córką.

 

Niestety funkcjonariusze dokonali na Rafałce swoistej „zemsty”, najpierw zakuwając go w kajdanki, a następnie dotkliwie bijąc pięściami, kopiąc oraz rażąc paralizatorem po genitaliach.  To właśnie te zachowania Sąd uznał za przekroczenie uprawnień. Jednocześnie skazał byłych już policjantów na  kary roku więzienia bez zawieszenia.  Dodatkowo Sąd wymierzył im zakaz wykonywania zawodu policjanta  przez cztery lata. Wyrok czeka na uprawomocnienie, jeśli do niego dojdzie, funkcjonariusze trafią do zakładów karnych.

 

/red./

Za: onet.pl

Foto: Youtube.com/zdjęcie poglądowe